Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

Lando Norris i ciemna strona sukcesu. Czy Brytyjczyk „obrósł w piórka”?

Lando Norris to absolutny fenomen sezonu 2021 Formuły 1. Brytyjczyk bije na głowę teoretycznie lepszych od siebie kierowców w praktycznie lepszych samochodach. Niestety ma to też swoje minusy.

Lando Norris podium Monako 2021 f1
Fot. McLaren F1 Team

Pan kierowca Lando Norris

Such a great driver, Lando – tymi słowami Lewis Hamilton podsumował swoją batalię o pozycję z młodszym rodakiem w tegorocznym GP Austrii. Brytyjczyk przez wiele okrążeń nie mógł wyprzedzić swojego rywala, mimo posiadania lepszego bolidu. Przyszło mu bowiem zmierzyć się z być może najlepszym kierowcą pierwszej części sezonu, którym jest Lando Norris.

ZOBACZ TAKŻE
Akademia Mercedesa i jej kierowcy. Poznajmy talenty spod znaku gwiazdy

Postawa 21-latka przechodzi w 2021 roku najśmielsze oczekiwania. Mimo tego, że są one bardzo wysokie, ponieważ Brytyjczyk reprezentuje McLarena. Stajnia z Woking w połączeniu swoich sił z silnikiem Mercedesa miała naprawdę spore nadzieje względem ostatniego sezonu przed zmianami regulacyjnymi.

Lando Norris GP Monako 2021 podium f1

Fot. McLaren Media Centre / Lando bryluje w 2021 roku. Podium w Monako dobitnie to potwierdza

Ponadto Andreas Seidl i Zak Brown zainwestowali sporo w ściągnięcie do swojego zespołu Daniela Ricciardo. Australijczyk miał być kierowcą numer 1, ale wciąż nie może się odnaleźć w nowym otoczeniu. Przez to, 32-latek znalazł się w cieniu partnera z ekipy. Lando Norris jest bowiem na ustach wszystkich, dzięki temu, że w każdym z dotychczasowych wyścigów był po prostu świetny.

ZOBACZ TAKŻE
McLaren ma problem z Ricciardo? "Myśleliśmy, że będzie szybszy"

Świadczy o tym to, że w każdej rundzie tego sezonu, oprócz Węgier, na których został staranowany przez Bottas i nie był w stanie dalej jechać, zdobywał punkty. Ponadto już trzykrotnie w tym roku stał na podium, a ta sztuka zdarzyła mu się wcześniej tylko raz. Szampan przysługiwał mu na Imoli, w Monako, oraz Austrii. Jakby tego wszystkiego było mało 21-latek w tejże Austrii, otarł się o start z pole position bowiem stracił zaledwie 0,048 sekundy do Maxa Verstappena. 

Zmiana wizerunku

Ten sezon zdecydowanie należy do Brytyjczyka. Lando Norris wspólnie z Maxem Verstappenem jest największą gwiazdą tego sezonu. Na to wskazuje oficjalny „Power ranking” od Aramco, ale i wyniki. Holender jest bowiem w pozycji, która pozwala mu do końca sezonu walczyć o pierwsze mistrzostwo w karierze. Norris natomiast nie ma sobie równych wśród kierowców środka stawki.

Max Verstappen Norris Austria 2021

Fot. Red Bull Content Pool / Lando Norris i Max Verstappen to najjaśniejsze gwiazdy pierwszej części sezonu 2021

U obu Panów możemy przez to zobaczyć zmianę charakteru. Kierowca Red Bulla stał się zdecydowanie bardziej opanowaną i wyrozumiałą osobą. Jego aroganckie i przemądrzałe wypowiedzi poszły w niepamięć, a 23-latek wie teraz, że nawet jeśli coś pójdzie nie tak, ma kolejny wyścig, w którym może się odgryźć. Sprawia to, że ludzie, którzy postrzegali go z niechęcią jako osobę, zaczynają go po prostu lubić.

ZOBACZ TAKŻE
100 wyścigów Verstappena w Red Bullu. Subiektywne 5 najlepszych z nich

Sytuacja jest niestety zgoła inna w przypadku Lando Norrisa. Kierowca, który dotychczas był uosobieniem wszelkich żartów i memów związanych z Formułą 1, bardzo spoważniał. Można nawet powiedzieć, że stał się w pewnym stopniu przemądrzały i arogancki. Niestety na tę kwestię składa się kilka sytuacji, a nie tylko pojedyncza wpadka.

Wybiórcza przyjaźń

Przyjęło się mówić, że dzięki temu, jak sympatyczna jest aparycja Lando Norrisa, Brytyjczyk był w stanie wejść w braterską relację z Carlosem Sainzem. Panowie przez dwa lata tworzyli skład McLarena i przez ten okres zbudowali naprawdę silną wieź. Liczne wyzwania i inne zabawy na kanale zespołu  dobitnie to potwierdzały.

ZOBACZ TAKŻE
Norris pogarsza swoje relacje z Ricciardo. "Sainz radzi sobie lepiej"

Kiedy ogłoszono więc, że w 2021 roku Sainz odejdzie do Ferrari, a jego miejsce zajmie Daniel Ricciardo, wszyscy byli przekonani, że dwóch najbardziej pozytywnie nastawionych kierowców wpadnie sobie w ramiona pierwszego dnia. Tak się stało, ale… w Ferrari. To dlatego, że Carlos z miejsca odnalazł wspólny język z Charlesem Leclerkiem.

 

Tymczasem w McLarenie zapanowała surowa atmosfera. Panowie prawie w ogóle nie wypowiadają się na swój temat. Robi to tylko Lando Norris, który publicznie wytyka błędy Ricciardo. Mówił już o tym, że Australijczyk potrzebuje mieć idealnie ustawiony bolid, aby cokolwiek zdziałać. Stwierdził również, że Carlos Sainz poradził sobie w nowym środowisku zdecydowanie lepiej. A ponadto dorzucił też, że nie ma jak pomóc 32-latkowi, ponieważ przekazał mu wszystko co wie, ale i tak to nie pomogło.

Czy Lando Norris może być wrogiem publicznym?

Niestety nowa, mniej miła twarz Brytyjczyka nie ogranicza się tylko to rywalizacji wewnątrz-zespołowej. Lando Norris znalazł się w ogniu krytyki, po jego wypowiedziach w finałowym filmie tegorocznej serii „Grill the grid” na oficjalnym kanale F1. Kierowcy mieli za zadanie wymienić wszystkich mistrzów świata, zaczynając od 2020 roku i skończyć w 1950. Większość kierowców bez problemów doszła do złotego okresu Sebastiana Vettela. Niemiec wygrał cztery mistrzostwa od 2010 do 2013 roku.

ZOBACZ TAKŻE
Norris ostro o Bottasie. "Oczekujesz więcej ścigając się z najlepszymi"

Lando Norris postanowił zrobić jednak z tego problem i powiedział, że nie wie nawet, kiedy Vettel wygrywał wyścigi. Kierowca Astona Martina tymczasem zaskoczył swoją wiedzą w tym filmie, wymieniając wszystkich mistrzów w historii sportu. Kiedy Norris się o tym dowiedział, stwierdził, że Sebastian Vettel powinien skupić się na jeżdżeniu

Lando Norris McLaren

Fot. McLaren F1 Team / Trudno stwierdzić, skąd bierze się nowa postawa Lando Norrisa względem niektórych kwestii

Internautom bardzo nie spodobała się ta postawa wobec czterokrotnego mistrza świata, ze strony kierowcy, który jeszcze nie wygrał wyścigu. Niektórzy zauważyli ponadto, że Lando Norris pozostał obojętny na to, że nie wiedział tego, iż legendarny kierowca McLarena Mikka Hakkinen zdobył tytuł w 1999 roku.

Akcje nie słowa

Kierowca McLarena oczywiście nie wypowiedział się negatywnie na temat jakiś szczególnie ważnych kwestii. Niestety jednak, we współczesnym, wyczulonym iInternecie nawet przy tak błahej sprawie, trzeba uważać, co się mówi. Lando Norris niestety o tym zapomniał, więc niesmak pozostanie. Tak naprawdę jednak jest to nieważne. Liczy się to, że 21-latek dobrze sprawuje się na torach Formuły 1 i wiele wskazuje na to, że podtrzyma tę tendencję po wakacjach. Być może kolejne dobre rezultaty sprawią, że wróci stary, wiecznie pozytywny Lando Norris.

4.4/5 (liczba głosów: 7)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama