Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

McLaren dmucha na zimne z wykluczeniem Norrisa. „Jesteśmy dogadani”

Lando Norris to zdecydowanie jeden z najlepszych kierowców w 2021 roku. Niestety nazbierał przy okazji sporo punktów karnych, które sprawiają, że w pewnym momencie Brytyjczyk może być wykluczony z udziału w jednym z wyścigów, gdy będzie miał ich 12. McLaren jest gotowy na taką ewentualność.

Lando Norris McLaren
Fot. GPFans.com / Ciężko stwierdzić skąd bierze się nowa postawa Lando Norrisa, względem niektórych kwestii

McLaren będzie mieć problem, mimo dobrej formy Norrisa?

101 punktów w zaledwie dziewięciu wyścigach. Lando Norris w 2021 roku jest lepszy niż kiedykolwiek. McLaren może być tylko i wyłącznie dumny ze swojego kierowcy, który zajmuje bardzo wysokie czwarte miejsce w klasyfikacji. W Formule 1 jest jednak jeszcze jedna punktowa rywalizacja, w której niestety 21-latek prowadzi. Ta dotycząca punktów karnych. W wyścigu o GP Austrii otrzymał dwa nowe, co sprawiło, że przez chwile łącznie miał ich aż dziesięć. Na szczęście 10 lipca dwa zostały wykasowane, ponieważ minął rok od ich zdobycia.

ZOBACZ TAKŻE
Mercedes chciał kupić McLarena. Haug o kulisach zakupu Brawn GP

Wciąż na jego koncie widnieje aż osiem „oczek”. Niestety, aż do listopada nie odpadnie ani jeden. Lando Norris balansuje więc na cienkiej linii wykluczenia z jednego wyścigu. Taka bowiem właśnie jest kara dla kierowcy, który ma w jednym momencie dwanaście punktów. Nie można więc bez zastanowienia założyć, że to się nie wydarzy. Tego samego zdania jest szef zespołu, Andreas Seidl. Niemiec twierdzi, że w każdej chwili mogą wypełnić tę niechcianą lukę. Pomocną rękę wyciągnął ich dostawca silników, Mercedes.

Jesteśmy dogadani  z Mercedesem odnośnie wypożyczenia ich kierowców rezerwowych. To jednak w żaden sposób mnie nie uspokaja. Ten sport niesie się z fundamentalnym ryzykiem. Duchem Formuły 1 nie może być to, że kierowca zostanie wykluczony z wyścigu między innymi za taki typ incydentu, jaki zobaczyliśmy w Spielbergu – powiedział oburzony ostatnimi punktami karnymi Lando Norrisa, Andreas Seidl.

Kto może zastąpić Lando Norrisa?

Jeśli faktycznie Lando Norris będzie musiał „przesiedzieć” jeden wyścig sezonu 2021, to bardzo możliwe, że w stawce ponownie zobaczymy Nico Hulkenberga. Niemiec sprawuje aktualnie funkcję rezerwowego Mercedesa, a ponadto w zeszłym sezonie pojechał w trzech rundach bolidem Racing Point. Najpierw dwukrotnie zastępując chorego na koronawirusa Sergio Pereza, a później Lance’a Strolla, który cierpiał z powodu grypy żołądkowej. 

Nico Hulkenberg GP Eifel 2020 Racing Point

Fot. Aston Martin Cognizant F1 Team / Hulkenberg to „mistrz startów” do wyścigów F1 z „doskoku”

Jeśli to nie on znajdzie się w bolidzie MCL35M, to niemal na pewno należy spodziewać się, że jednorazowo wraz z Danielem Ricciardo pojedzie Stoffel Vandoorne. Dla Belga byłby to powrót do domu, ponieważ już wcześniej jeździł dla ekipy z Woking. Niestety trafił na zły moment i czas. Bolidy, które dostawał były po prostu słabe, więc 29-latek w żaden sposób nie mógł się wykazać. Ponadto, co gorsza jego partnerem był Fernando Alonso, który w swoim stylu zdominował kierowcę, prowadzącego drugi bolid zespołu. Dlatego właśnie zarówno Stoffel, jak i McLaren nie najlepiej wspominają tę przygodę. 

ZOBACZ TAKŻE
McLaren ma problem z Ricciardo? "Myśleliśmy, że będzie szybszy"

Ostatnią, niemal skreśloną z miejsca osobą jest Nyck de Vries. Holender spalił sobie most, który nie został jeszcze wybudowany. To dlatego, że w 2019 roku pokłócił się z władzami zespołu, po tym, gdy postawili na Lando Norrisa, zamiast na niego. Ciężko więc wierzyć w to, że teraz z radością oferowaliby mu oni fotel w sytuacji „podbramkowej”.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama