Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Czy w przyszłości ujrzymy GP Londynu? Burmistrz miasta jest na tak

Tory uliczne są nową rzeczywistością Formuły 1. W kalendarzach na kolejne sezony pojawia się znacznie więcej nowych pozycji miejskich niż tych na klasycznych obiektach. Dlatego właśnie coraz głośniej mówi się o zorganizowaniu rundy w jednym z największych miast świat. Mowa tu m.in. o Londynie.

Opublikowano

w dniu

Max Verstappen i Lance Stroll - demonstracyjne "GP Londynu" 2017
Fot. Red Bull Content Pool

Nowe trendy w Formule 1

Melbourne, Monako, Baku, Montreal, Soczi, Singapur, Meksyk oraz Dżudda. W pierwotnym założeniu wszystkie te miasta miały gościć wyścig Formuły 1 w sezonie 2021. Z powodów pandemicznych wiadomo już, że najszybsi kierowcy świata nie pojadą do Kanady oraz do Singapuru. Pod znakiem zapytania stoją również rundy w Australii oraz Meksyku. Pomijając jednak ten fakt, widać wyraźnie tendencję, która ma miejsce w Formule 1. Oryginalnie co trzeci tor w kalendarzu na 2021 rok byłby uliczny.

ZOBACZ TAKŻE
Chaos i ogromne emocje. Historia dotychczasowych wyścigów F1 w Baku

Ta liczba będzie się zdecydowanie zwiększać. Już teraz wiemy, że w 2022 roku odbędzie się Grand Prix na ulicach Miami. Ponadto, wciąż nie wiadomo, czy w końcu nie zobaczymy wyścigu na miejskim obiekcie w stolicy Wietnamu, Hanoi. W połączeniu zaostrzenia się pandemii koronawirusa w kwietniu 2020 roku oraz nieścisłości prawnych dokonywanych przez organizotora Nguyena Duca Chunga, temat ścigania się w tym miejscu zszedł na daleki tor. Rozmowy mogą jednak wrócić w każdej chwili.

Czy potwierdzenie GP Londynu to kwestia miesięcy a nie lat?

Jednym z miast, które chciałoby gościć wyścig Formuły 1, jest Londyn. Tak przynajmniej twierdzi burmistrz miasta, Sadiq Khan, który zaledwie kilka tygodni temu został ponownie wybrany na swoje stanowisko. Jedną z pierwszych kwestii, którą poruszył po reelekcji, jest coś, co elektryzuje fanów motorsportu. Jak się okazuje, jest on bardzo zainteresowany przyjęciem Formuły 1 w swoim mieście. Chce tego dokonać szybciej niż może się niektórym wydawać.

Rozmawiamy z szefami Formuły 1, którzy są naprawdę otwarci. Wszyscy jesteśmy świadomi tego, że panującym mistrzem świata jest Brytyjczyk. Lewis Hamilton to chluba naszego narodu i sportu, więc byłoby wspaniale mieć Grand Prix w stolicy kraju. Najlepiej gdybyśmy w kalendarzu ujrzeli zarówno Silverstone i Londyn. Myślę, że przyszły rok jest jeszcze za wcześnie, ale ponieważ jestem pod ogromnym wrażeniem Formuły 1, chcę wprowadzić GP Londynu tak szybko, jak to możliwe – powiedział burmistrz Londynu.

 

Jest to tylko podtrzymanie jego słów z 2017 roku, kiedy dopiero co został burmistrzem po raz pierwszy. Wtedy również mówił, że GP Londynu to temat, który trzeba przekuć w rzeczywistość. W tej kwestii poparł go szef Mercedesa, Toto Wolff. Austriak stwierdził w maju tego roku, że wyścig o GP Londynu to szczyt marzeń, dlatego liczy, że Sadiq Khan i premier Boris Johnson sprawią, że będzie to możliwe.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama



Reklama