Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Oficjalnie: Kimi Raikkonen odchodzi na emeryturę po sezonie 2021

Kimi Raikkonen poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że w 2021 roku zakończy się jego przygoda z Formułą 1. Fin uda się na zasłużoną emeryturę po nieco ponad dwudziestu latach od debiutu w królowej sportów motorowych.

Opublikowano

w dniu

Fot. Scuderia Ferrari

Koniec pewnej ery

Ta informacja wisiała już w powietrzu od dawna. Niektórzy nawet powiedzą, że od zbyt dawna. Po dwudziestu latach od debiutu w GP Australii 2001 Kimi Raikkonen zdecydował się odwiesić kierownicę i rękawiczki na kołku i przejść na sportową emeryturę. Fiński kierowca zespołu Alfa Romeo Racing Orlen niespodziewanie opublikował na swoim profilu kolaż składający się ze zdjęć pokazujących różne momenty jego kariery. W opisie pod zdjęciem Raikkonen jasno przedstawił zaistniałą sytuację.

To koniec. To będzie mój ostatni sezon w Formule 1. Jest to decyzja, którą podjąłem ostatniej zimy. Nie była ona łatwa, ale po tym sezonie przyszedł czas na nowe rzeczy. Mimo że sezon wciąż trwa, chcę podziękować mojej rodzinie, wszystkim moim zespołom, osobom zaangażowanym w moją karierę wyścigową, a zwłaszcza wszystkim wspaniałym fanom, którzy kibicowali mi przez cały ten czas. Formuła 1 może się dla mnie skończyć, ale w życiu jest o wiele więcej rzeczy, których chcę doświadczyć i cieszyć się nimi. Do zobaczenia po wszystkim! – napisał na Instagramie 41-latek, który nie jest znany z tak złożonych i emocjonalnych wypowiedzi.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Kimi Räikkönen (@kimimatiasraikkonen)

 

Przygodę z Formułą 1 kończy nie byle kto, tylko jedna z jej największych gwiazd w XXI wieku. Mistrzostwo, które udało mu się zdobyć w 2007 roku, jeżdżąc dla Ferrari jest tylko jednym, z jego licznych sukcesów. Wiele osób wskazuje na to, że jego najlepszy okres przypadał na wcześniejsze lata jego kariery. Wtedy, kiedy to jeszcze młody Fin brylował w barwach McLarena. Jakiegokolwiek tytułu w zespole z Woking pozbawiła go mieszanka pecha i rywale z najwyższej półki w postaci Fernando Alonso i Michaela Schumachera. W drugiej części kariery „Iceman” stracił impet, lecz wciąż dostarczał dobre rezultaty dla Lotusa, Ferrari, a obecnie Alfy Romeo.

Za późno czy w sam raz?

Ten moment musiał nadejść prędzej czy później, przede wszystkim ze względu na wiek kierowcy. Jednakże warto też zauważyć to, że „Iceman” zawsze był utożsamiany z walką w czubie stawki. Od jakiegoś jednak czasu nie było mu to dane, ponieważ mistrz świata z 2007 roku zamienił się miejscami z Charlesem Leclerkiem, który zasłużenie awansował do Ferrari. Kimi dostał pozostawiony po Monakijczyku fotel w zespole Alfy Romeo i kontynuował rywalizację w F1. Tym razem w parze z Antonio Giovinazzim.  

Kimi Raikkonen drugi dzień Barcelona testy 2020

Fot. Pirelli Motorsport / Kimi Raikkonen nie był w stanie odnieść wielkich sukcesów z zespołem Alfa Romeo Racing OrleN

Niestety od tego momentu zarówno zespół, jak i jego kierowcy, zamiast iść do przodu zaliczali co raz to większy regres. Ponadto, co bardzo ważne Raikkonen już trzeci sezon zajmuje miejsce w zespole, który można traktować jako juniorski Ferrari. Właśnie tą drogą do stajni z Maranello dostał się wspomniany wcześniej Leclerc. Prawdopodobne więc, że gdyby fiński weteran Formuły 1 nie ogłosił odejścia, zespół Fredericka Vasseura zrobiłby to za niego.

Co dalej dla Kimiego i zespołu Alfa Romeo Racing Orlen

Kimi Raikkonen uchodzi za wycofanego, zabawnego, ale przede wszystkim rodzinnego kierowcę Formuły 1. Jego żona Minttu i dzieci niemal zawsze wybierają się z nim na wyścigi. Dlatego właśnie, należy się spodziewać, że to oni staną się jego głównym zajęciem po przejściu na emeryturę. Oczywiście, jeśli będzie mu brakować ścigania, zawsze może powrócić do rajdów samochodowych. 41-latek zrobił w przeszłości przerwę od Formuły 1, by spróbować swoich sił w mistrzostwach WRC.

ZOBACZ TAKŻE
Russell gotowy na walkę o MŚ. "Dam z siebie wszystko"

Sprawa tego, kto zastąpi go w Alfie Romeo, jest wciąż otwarta. Najpopularniejsze doniesienia wskazują na to, że będzie to drugi Fin w stawce Formuły 1 Valtteri Bottas. Kierowca Mercedesa jest w obecnym sezonie w słabej dyspozycji. Eksponuje go to, że jego zespół nie jest już tak dominujący, jak w przeszłości. Wiele wskazuje na to, że jest on już na wylocie z ekipy Toto Wolffa, który chce zastąpić go Georgem Russellem. Rodak Raikkonena ma więc powędrować właśnie do szwajcarskiej ekipy z Hinwil.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama