Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Hamilton nadal bez kontraktu na 2021 r. Myśli już o walce z Red Bullem

Lewis Hamilton stwierdził, że jest podekscytowany potencjalną walką z Red Bullem w 2021 roku. Brytyjczyk stwierdził, że taka będzie miała miejsce, po tym jak Max Verstappen pokonał zarówno jego oraz Valtteriego Bottasa na torze w Abu Zabi.

Opublikowano

w dniu

Max Verstappen i Lewis Hamilton 2020 F1 Pitpass Twitter

Najlepszy sezon Mercedesa w Formule 1

Lewis Hamilton wraz z Czarnymi Strzałami zdominowali sezon 2020. Aż trzynaście zwycięstw w siedemnastu wyścigach pokazuje, że nie mieli równej sobie konkurencji. Mercedesowi nie udało im się jednak zaliczyć bezbłędnego sezonu. Popełnili oni niewymuszone błędy związane z pit-stopami w GP Sakhiru oraz Włoch, które kosztowały ich dwa zwycięstwa.

Wygrane Hamiltona bądź Bottasa, stracone w tempie wyścigowym, były więc tylko dwie. Obie na rzecz Red Bulla, a konkretnie Maxa Verstappena, który w 2020 roki stanowił jedyne realne zagrożenie dla ekipy z Brackley. Sierpniowe zwycięstwo Holendra na Silverstone było spowodowane posiadaniem lepszej strategii, umożliwiającej mu wyprzedzenie Mercedesów.

Kończące sezon GP Abu Zabi to już jednak pełna kontrola wyścigu w jego wykonaniu. Verstappen prowadził od początku do końca, startując z Pole Position. Do pierwszego w karierze tzw. “Grand Slama” zabrakło mu tylko najszybszego okrązenia, które odebrał mu były parter z zespołu, Daniel Ricciardo.

Lewis Hamilton stwierdził, że było to ostrzeżenie od Red Bulla, względem przyszłego sezonu. Tegoroczny mistrz nie ma jeszcze kontraktu na kolejny rok. Jednakże zarówno on, jak i osoby z jego otoczenia uważają, że niedługo wszystko będzie ustalone. Na razie Brytyjczyk podzielił się w wywiadzie dla oficjalnej strony Formuły 1 swoimi opiniami na temat rozkładu sił w 2021.

ZOBACZ TAKŻE
Mercedes zmienił podział udziałów i potwierdził Wolffa. Co z Hamiltonem?

Czy Verstappen faktycznie był najlepszy na Yas Marina? Hamilton nie pozostawił wątpliwości

– Świetna jazda przez cały weekend i najlepszy możliwy rezultat dla Maxa. Pokaz tego, że Red Bull ma solidny samochód. Z tego, co mi wiadomo, nie mieliśmy żadnych zmian w silniku, więc jest to ich rzeczywiste tempo, a nie nasze ograniczenia. Wydaje mi się, że ciężko pracowali cały rok, aby nam dorównać, więc gratulacje dla nich – stwierdził Lewis Hamilton.

Jednym z tematów po wyścigu było to, czy jednostki Mercedesa nie zostały osłabione, aby zapewnić swoim kierowcom ukończenie zawodów. George Russell miał problem z MGU-K w swoim Williamsie podczas jednego z treningów. Natomiast bolid Racing Point prowadzony przez Sergio Pereza, zatrzymał się już na dziesiątym okrążeniu wyścigu. Oba zespoły korzystają z silników Mercedesa. Możliwe jest więc, że samochody głównego zespołu miały w ostatni weekend sezonu ograniczoną moc.

Szansa na realne zagrożenie ze strony Red Bulla

Lewis Hamilton narzekał w trakcie GP Abu Zabi na swoje zdrowie po kwarantannie związanej z zarażeniem się koronawirusem tydzień wcześniej. Nie mniej jednak był zadowolony z rezultatu.

– Nie wygraliśmy, ale zajęliśmy drugie i trzecie miejsce co wciąż jest mocnym rezultatem. Zdobyliśmy więcej punktów od Red Bulla jako zespół, co jest silnym pokazem z naszej strony. Bez dwóch zdań jednak Ci goście mają już teraz bolid, który będzie mniej więcej taki sam na początku przyszłego sezonu. To samo tyczy się nas. Cieszy mnie więc to wyzwanie, a także walka, którą mam nadzieję, że dostaniemy – uznał 35-latek.

ZOBACZ TAKŻE
Red Bull bez sponsora tytularnego? Jasna deklaracja szefa zespołu

Max Verstappen również swoją opinię na ten temat. Holender nie myśli na razie o walce z Mercedesem. Na razie 23-latek chce upewnić się, że Red Bull będzie w najlepszej formie już na testach w Hiszpanii, a najpóźniej podczas pierwszego wyścigu w Australii. Lider Red Bulla chce uniknąć problemu, z którym zespół borykał się w ostatnich dwóch latach, znajdując swoje prawdziwe tempo dopiero po kilku wyścigach.

– Po prostu liczę, że nauczymy się z doświadczeń poprzednich lat i będziemy gotowi już na początku sezonu – stwierdził krótko Verstappen.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Sergio Perez nowym partnerem Maxa Verstappena w Red Bullu

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama