Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Szef Red Bulla obawia się utraty Verstappena. Mercedes może go “ukraść”

Szef Red Bull przyznał, że Max Verstappen otwiera listę kierowców, którzy mogą zastąpić Lewisa Hamiltona w Mercedesie od 2022 roku. Ekipa z Brackley chce wykorzystać klauzulę zapisaną w kontrakcie Holendra.

Opublikowano

w dniu

szef Red Bulla Christian Horner 2020 Red Bull
Fot. Red Bull Content Pool / Christian Horner

Wielkie zmiany w Mercedesie

Mercedes ogłosił w zeszłym tygodniu, że siedmiokrotny mistrz świata podpisał z nimi nowy kontrakt. Na ten moment Hamilton zdecydował się na pozostanie w zespole do końca 2021 roku, co doprowadziło do spekulacji na temat jego przyszłości po zakończeniu sezonu. Jeśli Hamilton zdecyduje się odejść z Formuły 1 pod koniec roku, zespół będzie zmuszony go zastąpić. Może się okazać, że Mercedes zmieni nawet dwóch kierowców. Valtteriemu Bottasowi również kończy się kontrakt, a jego pozycja w zespole jest dużo mniej pewna niż ta Lewisa Hamiltona. Szef Red Bulla zasugerował, że Verstappen może być opcją dla Mercedesa, który będzie chciał jak najlepiej zastąpić Brytyjczyka. 

Holender jest na papierze związany z Red Bullem do końca sezonu 2023. Należy jednak pamiętać, że w przeszłości kierowcy często mieli w umowie klauzule dotyczące ich wyników. Jeden z przykładów dotyczy samego Red Bulla. W 2014 roku Sebastian Vettel uruchomił procedurę przedwczesnego opuszczenia zespołu, aby przenieść się do Ferrari. Zapis w jego kontrakcie pozwalał mu na ten ruch. Już wcześniej sugerowano, że kontrakt Maxa Verstappena może zawierać klauzulę, która umożliwia mu podjęcie identycznych kroków. Szef Red Bulla oficjalnie potwierdził to podczas spotkania z mediami.

ZOBACZ TAKŻE
Verstappen i Russell w Mercedesie? To możliwe już w 2022 roku

Szef Red Bulla i jego jasne stanowisko

Wszyscy kierowcy mają zabezpieczenia w zakresie osiągów i zawsze tak było. Tak samo jest z umową Maxa. Nie zamierzam się w to zagłębiać, mogę tylko powiedzieć, że nie ma to związku z naszą jednostką napędową. Jeśli kierowca ma odejść, to musi się czuć źle w aktualnym zespole. Z mojego doświadczenia wynika, że ​​wyciągasz kontrakt z szuflady tylko wtedy, gdy masz problem. Ludzie zapominają, że chodzi o relacje, a nie zapisy w kontraktach. A nasze relacje z Maxem są bardzo silne – powiedział Christian Horner.

– On naprawdę wierzy w projekt i we wszystko, co robimy jako zespół. Widzi inwestycje, które podejmuje Red Bull. Wie, że ludzie pracujący w zespole poświęcają wszystko dla jego sukcesu. Jestem przekonany, że nie będziemy musieli żegnać się przedwcześnie. Wszystko zależy od zapewnienia mu konkurencyjnego samochodu. On tego chce i my też. Powiem więcej, on tego potrzebuje – stwierdził pewny swego szef Red Bulla.

Christian Horner został ponadto zapytany, czy jakkolwiek martwi się tym, że Mercedes mógłby przedstawić konkretną ofertę Verstappenowi, w przypadku odejścia Hamiltona. Szef Red Bulla powiedział, że oczywistym jest to, że przy takiej ewentualności Holender znalazłby się na szczycie krótkiej listy ekipy z Brackley.

Jestem pewien, że gdyby Lewis zrezygnował z kolejnego sezonu, Max byłby kierowcą, do którego Mercedes zwróci się jako pierwszy. Ale mają też opcję w postaci George’a Russella. Oczywiście jest też grupa innych kierowców do dyspozycji. I w tym przypadku też myślę, że wszystko sprowadza się do relacji i tworzenia konkurencyjnego samochodu. Nie ma gwarancji na nic względem roku 2022. To kompletnie nowa, czysta kartka papieru. Spodziewamy się sporego wymieszania stawki związanego z nowymi regulacjami – podsumował.

Składy Red Bulla i Mercedesa na przyszły rok

Verstappen podpisał nową długoterminową umowę z Red Bullem na początku 2020 roku, zobowiązując się na występy w barwach Czerwonych Byków na kolejne cztery sezony. Po tym, jak został najmłodszym zwycięzcą wyścigu w historii F1 w 2016 roku, Verstappen stopniowo budował swoją pozycję, aby ostatecznie stać się jednym z najlepszych kierowców w stawce. Odniósł kolejne dziewięć zwycięstw, a na samym podium stał już ponad czterdzieści razy. W ostatnich dwóch sezonach zapewniał w pojedynkę dobre rezultaty dla zespołu, zajmując tym samym trzecie miejsce w mistrzostwach kierowców w 2019 i 2020 roku.

ZOBACZ TAKŻE
Wieczna gwiazda Formuły 1. 23-letni Max Verstappen

Dlatego właśnie jego strata byłaby dla Red Bulla kolosalna, więc na pewno zrobią wszystko, aby jej uniknąć. Zespół musi przygotować się jednak na każdą ewentualność. Powinni więc zadbać o to, aby ich nowy kierowca, Sergio Perez, mógł wykorzystywać w pełni swój potencjał. Meksykanin ma za sobą świetny sezon, który skończył na czwartym miejscu w klasyfikacji. Dzięki temu podpisał roczny kontrakt z Red Bullem. Od warunków, które zapewni mu zespół, zależy, czy będą podstawy na przedłużenie umowy.

ZOBACZ TAKŻE
Perez pomoże Red Bullowi wrócić na szczyt. Mercedes jest do złapania

Mercedes natomiast nie potwierdził jeszcze żadnego kierowcy na kolejne lata. Hamilton i Bottas mają umowę tylko do końca grudnia tego roku. Podobnie jest w przypadku Russella, który będzie kończyć swoją umowę z Williamsem. 23-letni Brytyjczyk zachwycił wszystkich swoją jazdą, kiedy w grudniu zastąpił w GP Sakhiru chorego Lewisa Hamiltona. Od tej pory jest nazywany faworytem do tego, aby prędzej czy później zostać kierowcą Mercedesa na pełen etat.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama