Connect with us

Jeśli nie Alonso to…? Pozostałe opcje Renault na sezon 2021

Do sezonu 2021 jest coraz mniej czasu, a Cyril Abiteboul milczy ws. nowego partnera dla Estebana Ocona. Zespół z Enstone wciąż unika temat powrotu Fernando Alonso. Może to oznaczać, że do tego transferu nie dojdzie i należy rozważyć pozostałe opcje Renault.

Opublikowano

w dniu

Renault f1 team motorhome pozostałe opcje zespołu
Fot. Renault F1 Team

W maju świat Formuły 1 obiegła informacja o odejściu Sebastiana Vettela ze stajni Ferrari. Po dwóch dniach Włosi ogłosili, że jego miejsce zajmie Carlos Sainz. McLaren w tym samym czasie wyjawił, że zastąpi go Daniela Ricciardo. Tymczasem Renault zostało bez kierowcy. Media i fani od razu podchwycili temat powrotu do ekipy, samego Fernando Alonso. Jednakże minął już miesiąc od tych wydarzeń, co sugeruje, że któraś ze stron nie jest zainteresowana tym transferem. Może być to dobry moment, aby przejrzeć pozostałe opcje Renault. Kto ma szanse?

ZOBACZ TAKŻE
Alonso w Renault? Webber "nie widzi" takiego scenariusza

Kierowcy z programu juniorskiego Renault – Christian Lundgaard i Guanyu Zhou

To już dziesięć lat odkąd zespół wprowadził do Formuły 1, kierowcę ze swojej akademii. Tak długi okres ignorowania ich młodzieżowego zaplecza, może kwestionować dalszy sens jej istnienia. Zwłaszcza teraz gdy znajduje się w niej dwóch, tak utalentowanych kierowców. Osiemnaście lat, tyle ma jeden z nich – Christian Lundgaard. Młody wiek nie jest przeszkodą, a raczej zaletą Duńczyka. Kierowcy ART Grand Prix brakuje bowiem,  jedynie kilku punktów do superlicencji.

Podobnie jest w przypadku jadącego w tej samej serii Guanyu Zhou. Chińczyk rok temu pokazał się z dobrej strony. Tak naprawdę do możliwości dołączenia do stawki F1 potrzebuje dobrej pozycji w “generalce” F2. Ciężko doszukać się przeciwności dania fotela w Renault, temu, który pojedzie lepiej w tym roku. Zwłaszcza, że Cyril Abiteboul jak i pozostali członkowie ekipy, dużo mówią o sile Renault po zmianach regulacyjnych w 2022 roku. W takiej sytuacji młody i perspektywiczny kierowca może być strzałem w dziesiątkę.

Pierre Gasly

Renault jest znane ze swojej dumy do bycia przedstawicielem Francji na scenie F1. Może to oznaczać, próbę stworzenia patriotycznego duetu. W zespole z Enstone jest już francuski szef oraz zakontraktowany zawodnik, Esteban Ocon. Dlatego właśnie nic nie stoi na przeszkodzie zaoferowania miejsca kolejnemu rodakowi. Tutaj 24-latek z AlphaTauri mógłby być dobrym kandydatem.

Na przeciw może wyjść jedynie relacja pomiędzy Gaslym a Oconem, która popsuła się lata temu. Jednakże Renault nie powinno zawracać sobie tym głowy. Pierre zaprezentował się jako kierowca, który przewyższa możliwości juniorskiej ekipy Red Bulla. Jednak niestety nie radzi sobie z presją i oczekiwaniami po dostaniu fotela w topowej ekipie. Da się z tego wywnioskować, że Gasly jest wprost stworzony do zespołu w środku stawki, którego oczekiwaniami są solidne punkty. Francuz bez większych problemów dostarczałby te rezultaty. Jeśli faktycznie Renault zyska na zmianach regulacyjnych, Pierre Gasly będzie miał wszystkie argumenty na powrót do walki o najwyższe cele.

Valtteri Bottas

Fin jest jednym z najtrudniejszych kierowców do analizy w stawce. 2020 będzie jego czwartym rokiem w mistrzowskim Mercedesie, jednakże dotychczasowo nie zaprezentował się on na miarę tego tytułu. Bottas potrafi mieć przebłyski, takie jak podczas GP Australii i Japonii w 2019 roku, czy GP Austrii w 2017 roku. W tych wyścigach łączył w sobie cechy najlepszych kierowców i nie miał sobie równych. Niestety są to wyjątki od reguły. Zazwyczaj startuje za Hamiltonem, przejeżdża wyścigi niezauważony i przywozi kilkanaście punktów.

ZOBACZ TAKŻE
Karuzela transferowa powraca: Vettel w Mercedesie, Bottas w Renault?

Niby wszystko jest w porządku, bo zespół tydzień po tygodniu zdobywa 3 trofea. Jednakże to Lewis Hamilton zdobywa laury a Valtteri znika w jego cieniu. 30-latek na pewno ma już dość i chciałby w końcu stać się numerem jeden. Z wyciągniętą ręką może pojawić się Renault, które potrzebuje silnego lidera pokroju Daniela Ricciardo. Zwłaszcza, że Fin może być zmuszony do opuszczenia szeregów Mercedesa, ponieważ coraz więcej mówi się o szansach George’a Russella i Sebastiana Vettela.

Nico Hulkenberg

Historia lubi zatoczyć koło i nic nie wyklucza, że spotka to Cyrila Abiteboula. Ledwo kilka miesięcy temu podziękował on Niemcowi za kilkuletnią współpracę, ponieważ wydawało mu się, że Ricciardo i Ocon to duet na bardzo długi okres. Tymczasem jednak trzeba działać i znaleźć nowego, a może i właśnie zwrócić się do starego kierowcy. “Hulk” wygląda jednak na jeden z planów awaryjnych. Można powiedzieć, że otwiera on listę pt. “Pozostałe, pozostałe opcje Renault”.

Ze strony marketingowej, nagły powrót po tak krótkiej przerwie będzie wyglądać fatalnie. Wyglądałoby na to, że dosłownie nikt nie jest zainteresowany jeżdżeniem w Renault, dlatego zespół musi cofnąć się zamiast iść na przód. Z drugiej strony duet Hulkenberg-Ocon mógłby stać się jednym z najbardziej solidnych w stawce. Doświadczenie i opanowanie Niemca w połączeniu z nieprzewidywalnością i ambicją Francuza są podstawą do zdobywania solidnych zdobyczy punktowych w każdym wyścigu.

Na kogo ostatecznie się zdecydują?

Dochodzimy już do końca, a nadal nie wiadomo kto będzie jeździć czarno-żółtym bolidem. Każdy z wymienionych kierowców jest unikalny i wniesie do zespołu coś innego. Może się okazać, że Abiteboul dojdzie do porozumienia z Alonso i to jego ujrzymy w Enstone. Dopóki jednak nic nie zostanie potwierdzone, pod uwagę brane są też pozostałe opcje Renault. Na pewno mało prawdopodobne jest dołączenie Sebastiana Vettela.

ZOBACZ TAKŻE
Christian Horner: Personel Renault zawiedziony swoim kierownictwem

Zarówno te wyżej wymienione, jak i również inne, o których się nie mówi. Cyril i cały zespół wiedzą jak wiele jest do stracenia. Dlatego właśnie decyzja może zapaść nawet po GP Abu Zabi. Ich stanowisko jest bardzo ważne, ponieważ zdefiniuje dalszy sens uczestnictwa Renault w MŚ F1.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama