Samochody z Niemiec cieszą się sporą popularnością nad Wisłą. Sprowadzają je zarówno handlarze jak i osoby prywatne. Trudno jednak o niedrogi samochód z Niemiec, który ma niski przebieg i jest bezwypadkowy oraz w dobrym stanie technicznym. Często do Polski trafiają bowiem mocno wyeksploatowane egzemplarze. Do niedawna cofano jeszcze nagminnie przebieg, jednak obecnie zjawisko to się na szczęście ukróciło z racji na większy stopień kontroli i wysokie kary. Rozwiązaniem wydaje się być zatem osobiste wybranie się do Niemiec i sprowadzenie auta do kraju lub skorzystanie z wyspecjalizowanych firm (co oczywiście będzie odpowiednio kosztowało). Radzimy, na co zwrócić uwagę przy kupnie i sprowadzaniu auta od naszych zachodnich sąsiadów.
Samochody z Niemiec – jak dzielimy sprzedawców?
Według statystyk za poprzedni rok, na 848 154 używane samochody sprowadzone do Polski, aż 489 132 egzemplarze pochodziły zza zachodniej granicy. Dla porównania, drugim w zestawieniu kierunkiem importu była Francja z wynikiem 82 979 pojazdów.
Szukając samochodu w Niemczech, najlepiej skorzystać z portali ogłoszeniowych, o których pisaliśmy ostatnio na motohigh.pl. Najpopularniejsze są mobile.de oraz autoscout24.de, które w dodatku występują w polskiej wersji językowej. Sprzedawców samochodów w Niemczech można podzielić na 3 grupy. Pierwszą są osoby prywatne. Wśród nich można trafić zarówno na okazje cenowe jak i na nieuczciwych handlarzy podszywających się pod indywidualnych sprzedawców. Kolejne są tanie komisy – z reguły prowadzą je imigranci. Komisy te wyglądają mało profesjonalnie, a znajdujące się na placach samochody często są powypadkowe, mają przekręcony licznik itp. Wreszcie są porządne komisy – to podmioty oferujące droższe samochody, ale co ważniejsze, zgodne z opisem. Wśród nich są również firmy handlujące samochodami poleasingowymi.
Nawiązanie kontaktu ze sprzedawcą może być problematyczne. Szczególnie ważna jest umiejętność komunikatywnego porozumiewania się w języku angielskim, a najlepiej w niemieckim. Czasem trzeba zaopatrzyć się w niemiecki numer telefonu ze względu na możliwość odrzucania przez sprzedawców połączeń z Polski. Jeśli ze sprzedawcą nie można skontaktować się telefonicznie, pozostaje kontakt mailowy. Należy też poprosić o VIN pojazdu i sprawdzić jego historię. Raport pozwoli wstępnie zweryfikować prawdziwość danych podanych w ogłoszeniu, m.in.: datę produkcji, silnik, wyposażenie, przebieg, wypadkowość itp.
Zakup bezpośrednio od właściciela
Zdecydowanie najtaniej wychodzi zakup bezpośrednio od właściciela. A gdy jeszcze zgodzi się, abyśmy mogli wrócić do Polski na jego własnych tablicach, będzie to najlepsza opcja. Problem jedynie w tym, że Niemcy bardzo niechętnie godzą się na odstąpienie sprzedanego auta wraz z tablicami. Obawiają się bowiem tego, że tablice nie wrócą do Niemiec, a w trakcie podróży do Polski nowy nabywca może spowodować wypadek.
Jeśli się jednak uda, pamiętajmy że na powrót do kraju mamy tylko 3 dni, tak długo bowiem ważne jest jeszcze (także w Polsce) jego ubezpieczenie. Jest jeszcze jeden kłopot, gdy zawieramy umowę z właścicielem. Otóż, tak czy owak nie obejdzie się bez wizyty w niemieckim wydziale komunikacji. Rejestrując sprowadzony pojazd musimy mieć bowiem adnotację w niemieckim dowodzie rejestracyjnym o wyrejestrowaniu pojazdu. Ponadto zakupiony samochód musi mieć ważne badanie techniczne TUV, jeśli chce się wrócić autem na kołach.
Najczęściej transakcje z właścicielami aut w Niemczech zwykle wyglądają tak, że po dobiciu targu i podpisaniu umowy sprzedający i kupujący udają się razem do wydziału komunikacji (Zulassungstelle). Niemiec zgłasza tam wniosek o wyrejestrowanie i oddaje tablice. Następnie przekazuje dokumenty nowemu nabywcy. Ten zaś występuje z wnioskiem o wystawienie nowych dokumentów (już na swoje nazwisko), a następnie o wydanie tablic oraz kupuje ubezpieczenie.
Samochody z Niemiec – na co zwrócić uwagę przy kupnie?
Jeżeli zdecydujecie się kupić auto z Niemiec bezpośrednio od osoby prywatnej, należy zwrócić uwagę na:
- Brak prawa rękojmi, jakie obowiązuje przy zakupie auta od handlarza. W praktyce oznacza to, że kupujący nie może rościć sobie praw z tytułu ewentualnych usterek pojazdu.
- Zażądanie od sprzedawcy potwierdzenia na piśmie, że pojazd nie jest powypadkowy. Dobrze jest w ten sposób zabezpieczyć się prawnie, gdyby podczas serwisu okazało się, że auto uległo usterkom niezgłoszonym w historii pojazdu.
- Negocjacje ceny końcowej. Podobnie jak handlarze w komisach, osoby prywatne mogą zawyżać wartość rynkową auta, które sprzedają. Niezależnie od sprzedawcy, warto spróbować „urwać” nieco euro z końcowej ceny sprzedaży.
Zakup od handlarza lub na giełdzie – nie do końca pewny
Zakup od handlarza jest dużo prostszy i mniej czasochłonny. Bywa, że już w godzinę po dobiciu targu można wracać samochodem do kraju. Jest to możliwe, gdyż auta na placach zwykle są już wyrejestrowane, a formalności związane z wykupem tablic na ogół załatwiają za nas pracownicy danej firmy.
Kolejną opcją jest zakup na giełdzie, choć jest ona mało popularna z co najmniej dwóch powodów. Pierwszym z nich jest ogólnie słabnąca popularność tradycyjnych giełd samochodowych, a co za tym idzie uboższa oferta. Kolejnym powodem jest fakt, iż giełdy w Niemczech odbywają się w weekendy, kiedy to wydziały komunikacji są nieczynne. Kompletną listę niemieckich giełd samochodowych znajdziemy na stronie automarkt.de.
Samochody z Niemiec – formalności
Po porozumieniu ze sprzedającym należy zająć się formalnościami. Kluczowa jest umowa, którą trzeba sporządzić w dwóch językach. Jeżeli to zakup w komisie dokumentem potwierdzającym może być faktura. Dobrze mieć przy sobie gotówkę, gdyż płatności internetowe mogą się opóźniać. Wyrejestrowany samochód można załadować na lawetę i przewieźć do kraju. Należy jednak pamiętać, iż przed przyznaniem tablic wywozowych niektóre wydziały komunikacji wymagają, aby samochód był wyrejestrowany co najmniej od 24 godzin. Na szczęście wydziały komunikacji w Polsce nie potrzebują potwierdzenia wyrejestrowania w Niemczech.
Niemieckie wydziały komunikacji są zazwyczaj czynne w godz. 8-12. Proces wyrejestrowania samochodu załatwia właściciel lub upoważnia do tego kupującego. Należy zabrać ze sobą następujące dokumenty:
- dowód tożsamości
- umowę kupna lub fakturę VAT
- dowód rejestracyjny (Fahrzeugschein) i kartę pojazdu (Fahrzeugbrief)
- dokument potwierdzający ważność badania technicznego (HU), o ile nie jest ono wbite w dowód
- potwierdzenie zawarcia ubezpieczenia
Posiadając powyższe dokumenty, możemy ubiegać się o tablice 5-dniowe, które umożliwią powrót do kraju na kołach. Opłata urzędowa za ich wydanie to ok. 15 euro, natomiast sam koszt tablic wraz z ubezpieczeniem to 80-120 euro.
Tablice eksportowe są droższe. Opłaty urzędowe to około 30 euro, do czego doliczyć trzeba podatek drogowy. Jego wysokość zależy od okresu ważności tablic, które użytkować można od 15 do 365 dni. Wpłaty obsługuje urząd celny. Warto dodać, że sam koszt tablic celnych to co najmniej 150 euro. Należy pamiętać, że samochód w nie wyposażony nie może zostać zarejestrowany na terenie Niemiec.
Tymczasowe tablice i krótkoterminowe OC
Do wyrobienia tablic potrzebne jest często upoważnienie od osoby lub firmy zameldowanej w Niemczech, a niekiedy nawet w tym samym powiecie. Taka osoba jest potrzebna, aby na jej adres wysyłać ewentualne mandaty i pisma związane z rejestracją. Na szczęście nie brak osób oferujących pośrednictwo w tego typu usługach w cenie od około 20 euro.
Krótkoterminowe ubezpieczenie OC (eVB) nabyć można w budce z hasłem „Autoschilder”. Dla tablic 5-dniowych polisa ubezpieczeniowa wraz z blachami to koszt do 120 euro. Po zakupie ubezpieczenia należy udać się do wydziału komunikacji. Okazujemy tam powyższe dokumenty, które do czasu zakończenia procedury pozostają w urzędzie. Sam urzędnik przekaże nadany numer tablic rejestracyjnych oraz tymczasowy dowód rejestracyjny z danymi kierowcy i adresem osoby upoważnionej do przekazywania korespondencji. Następnym uiszcza się w kasie lub automacie opłatę urzędową. Kierowca wraca do budki z tablicami i z przyznanym numerem wyrabia blachy. Następnie należy ponownie udać się do urzędu i w okienku “Ausgabe“ okazać je urzędnikowi. Ten naklei na nie stosowną naklejkę i odda dokumenty przedłożone urzędnikowi w pierwszym okienku.
Pamiętajmy o akcyzie
Po sprowadzeniu samochodu do Polski na kierowcy spoczywa kilka obowiązków. Są to opłata akcyzy, tłumaczenie dokumentów, badanie techniczne i rejestracja. Warto trzymać się tej kolejności, bo np. bez dowodu zapłaty akcyzy nie można zarejestrować samochodu kupionego w Niemczech. Obowiązują dwie stawki akcyzy – wynosi ona bowiem 3.1% od wartości na umowie lub fakturze dla aut z silnikiem do 2000 ccm i 18,6% dla samochodów z większymi silnikami. Opłatę akcyzy należy uiścić w urzędzie skarbowym.
Obecnie obowiązują również preferencyjne stawki akcyzy niższe o 50% dla właścicieli hybryd:
- 9,3% wartości samochodu w przypadku klasycznych hybryd (HEV – bez możliwości ładowania z gniazdka, czyli zewnętrznego źródła prądu) oraz miękkich hybryd (MHEV), wyposażonych w silnik spalinowy powyżej 2000 cm3, ale nie wyższy niż 3500 cm3,
- 9,3% wartości samochodu w przypadku hybryd plug-in (PHEV – z możliwością ładowania z gniazdka, czyli zewnętrznego źródła prądu), wyposażonych w silnik spalinowy powyżej 2000 cm3, ale nie wyższy niż 3500 cm3,
- 1,55% wartości samochodu w przypadku klasycznych hybryd (HEV – bez możliwości ładowania z gniazdka, czyli zewnętrznego źródła prądu) oraz miękkich hybryd (MHEV), wyposażonych w silnik spalinowy do 2000 cm3.
Co z badaniem technicznym?
Jeśli chodzi natomiast o badanie techniczne w Polsce, warto je profilaktycznie zrobić przed procesem rejestracji samochodu. W Niemczech bowiem kilkunastoletnie auta przechodzą badanie co 2 lata, zaś w Polsce przegląd należy robić co roku. Ostatnim etapem jest rejestracja samochodu w wydziale komunikacji właściwym dla miejsca zamieszkania. Poza ważnym badaniem technicznym i dokumentami samochodu w urzędzie składa się uzupełniony wniosek o rejestrację. Proces rejestracji kosztuje około 250 zł w przypadku tradycyjnych tablic.