Connect with us

Czego szukasz?

Serie juniorskie F1

Tor kartingowy Michaela Schumachera zostanie ocalony. Są ambitne plany

Od kilku lat trwały zażarte debaty, jaki los spotka tor Erftlandring, z którym związany jest Michael Schumacher. Ostatecznie władze toru porozumiały się z firmą RWE i ten nie dość, iż zostanie ocalony, to w dodatku przejdzie gruntowną modernizację.

Fot. Karting World Championship

Chwile grozy zażegnane

Kartingowy tor Erftlandring to wyjątkowe miejsce dla Michaela Schumachera. To właśnie tam rozpoczął swoją karierę, a dodatkowo obiekt należy do niego. Od 2016 roku nad miejscem wisiały czarne chmury. Wszystko dlatego, iż firma energetyczna RWE zakupiła część okolicznych terenów mając na celu rozszerzenie swojej działalności. W szczególności wydobycia węgla brunatnego z pobliskiego lasu Hambach. Na początku 2018 roku przedsiębiorstwo nawet przedstawiło plan, który miał zakończyć istnienie toru.

ZOBACZ TAKŻE
Mick Schumacher - 2 nazwiska, wzloty, upadki i tragedia. | Droga do F1

Jednak 2 lata później, w wyniku gigantycznego protestu ekologów, RWE zaniechało rozwijaniu interesu w tamtym regionie. Dzięki temu lokalne władzy niezwłocznie przystąpiły to ratowania toru Michaela Schumachera. Pierwsze kroki już zostały podjęte i zarząd toru kartingowego wraz z RWE zawarły umowę, która gwarantuje, że obiekt pozostanie.

„Chcemy sprowadzić kartingowe mistrzostwa świata”

Gerhard Noack, prezes lokalnego klubu kartingowego, ma już ambitne plany związane z torem.

Zawarliśmy umowę najmu z RWE na dziesięć lat, z opcja przedłużenia na 5 kolejnych i możemy teraz zainwestować pieniądze ze sprzedaży w niezbędną modernizację. Drogi dojazdowe i tor zostaną na nowo wyasfaltowane, zbudujemy nowe krawężniki CI i zmienimy bariery, dzięki czemu będziemy mogli ponownie organizować międzynarodowe wyścigi, takie jak mistrzostwa świata, mistrzostwa Europy i WSK – takie zapewnienia z jego ust padły w rozmowie z tamtejszą Kölner Express.

 

Tor Erftlandring ostatni raz gościł kartingowe mistrzostwa świata w 2001 roku. Rozegrano wtedy zawody w klasach C1 i C2. Na liście startowej można było znaleźć takie nazwiska jak Lewis Hamilton, Nico Rosberg czy Giedo van der Garde. Trójka tych zawodników, jak wiemy, w późniejszym czasie trafiła do F1. Co ciekawe, w rywalizacji w tej drugiej kategorii wziął udział sam Michael Schumacher. Ówczesny kierowca Ferrari spisał się znakomicie, zajął bowiem drugie miejsce.

5/5 (liczba głosów: 2)
\
Reklama