Connect with us

Czego szukasz?

F2

Były kierowca F2 ostro o tegorocznej stawce. „Poziom jest żenujący”

W ostatnich dniach głośno było o Formule 2, a zwłaszcza o Royu Nissanym. Niestety, w negatywnym znaczeniu. Fatalny występ w wyścigu głównym w Bahrajnie oraz jego niebezpieczna jazda spotkały się z falą krytycznych komentarzy ze strony kierowców i ekspertów. Swoją opinie wyraził także były kierowca F2, Raffaele Marciello. W swoich wpisach na Twitterze Włoch uderzył w całą serię twierdząc, że jej poziom jest bardzo niski.

Raffaele Marciello
fot. twitter / Team_RMarciello / Raffaele Marciello

Kim jest Raffaele Marciello?

Raffaele Marciello to włoski kierowca wyścigowy jeżdżący obecnie samochodami klasy GT. Pomimo że reprezentuje Italię, urodził się on w Szwajcarii, w Zurychu. Swoją karierę rozpoczął w 2005 roku, kiedy zadebiutował w kartingu. Od tamtej pory piął się po kolejnych szczeblach kariery. Najbardziej znany był z występów w poprzedniczce Formuły 2, serii GP2. Łącznie spędził tam 3 sezony – 2014, 2015 i 2016. W tym czasie 14-krotnie stawał na podium, wygrał 1 wyścig, a także zdobył 1 pole position. Jego pozycje w klasyfikacjach końcowych również były wysokie. Sezon 2014 skończył na 8. miejscu. Rok później było odrobinę lepiej – 7. pozycja. Najlepszy był dla niego rok 2016, gdy uplasował się na 4. miejscu w klasyfikacji kierowców. 

Marciello był członkiem akademii Ferrari, udało mu się nawet pojechać bolidem F1 w barwach Scuderii. W 2014 roku wziął udział w posezonowych testach w Abu Zabi, gdzie wykręcił drugi czas. W sezonie 2015 pełnił on funkcję kierowcy rezerwowego i testowego w zespole Sauber. Jednak w 2016 roku został zwolniony przez zespół, rozstał się także z akademią Ferrari. Od sezonu 2017 przerzucił się na samochody klasy GT, gdzie z dużymi sukcesami ściga się do dziś.

Marciello o tegorocznej stawce F2

Po katastrofalnym występie Roya Nissany’ego w Bahrajnie, głos w sprawie jego niebezpiecznej jazdy zabrało wielu ekspertów czy innych kierowców wyścigowych. Nieco inną drogą poszedł Raffaele Marciello. Nie uderzył on bowiem bezpośrednio w reprezentanta Izraela, ale w całą stawkę F2 oraz poziom, który jego zdaniem reprezentują. – Poziom w F2 jest żenujący… i wciąż są tam goście, z którymi ścigałem się 6 lat temu! – napisał na Twitterze włoski kierowca.

ZOBACZ TAKŻE
Junior Williamsa w ogniu krytyki. "Powinni zabrać mu licencję wyścigową"

Włoch zwrócił uwagę, iż z kilkoma zawodnikami z obecnej stawki rywalizował za czasów swojej kariery. Mowa tu chociażby o Ralphie Boschungu. Były zawodnik GP2 podrkeślił również, że może to stanowić kłopot dla zespołów F1. Jego zdaniem, nie będą mogły one ocenić realnych umiejętności potencjalnych kandydatów, ponieważ w tak słabej stawce jest to niemożliwe. – W jaki sposób zespół F1 ma ocenić, czy kierowca wygrywający wyścig F2 jest dobry, skoro stawka jest taka słaba? Zresztą 99% członków akademii to i tak pay-driverzy… – dopisał 27-latek.

Sprostowanie komentarzy

Wiele osób zgodziło się z Marciello i wyraziło swoją aprobatę w komentarzach, podpisując się pod opinią Włocha. Pojawiły się jednak także głosy sprzeciwu. Ci, którzy nie zgodzili się z kierowcą, zarzucali mu zazdrość. Uważali, że Włoch wypisuje takie rzeczy, ponieważ jest sfrustrowany, że po niezłych występach w GP2 nie otrzymał szansy w F1. Sam zainteresowany sprostował komentarze już następnego dnia. W swoim ostatnim wpisie na temat F2 powiedział, że jego Tweety nie mają nic wspólnego ze złością, a on sam jest obecnie w dobrym momencie swojej kariery.

ZOBACZ TAKŻE
Kompromitacja w wykonaniu juniora Alpine. Prawie pobił antyrekord F2

Dla sprostowania. Nie, nie jestem zły, że nie otrzymałem fotela w F1. W zasadzie, to żyje mi się świetnie. Czekam teraz na kierowców F2, którzy za jakiś czas do mnie dołączą! – zakończył Marciello.

Oceń nasz artykuł!
\
Reklama