Connect with us

Spa-Francorchamps: Połączenie strachu i prędkości | Tory Formuły 1

Spa-Francorchamps to legendarny obiekt i dziś już wiele utracił z charakteru pierwowzoru. Połączenie strachu i prędkości przynosiło rosnącą liczbę ofiar. Mało kto zna jednak historię obiektu i zdaje sobie sprawę, że jeszcze nie tak niedawno istniało ryzyko zamknięcia go dla F1.

Opublikowano

w dniu

Circuit of spa-Francorchamps Drone view
Fot. Circuit de Spa-Francorchamps

Okrążenie na torze Spa-Francorchamps

Obiekt Spa-Francorchamps to ikona sportów motorowych. Nie ulega wątpliwości, że to jeden z ulubionych torów dla kibiców i zawodników. Posiada on dwie proste startowe przy nitce o długości niewiele ponad siedmiu kilometrów. Zazwyczaj okrążenie rozpoczynamy krótką prostą startową. Po niej mamy ostry nawrót w prawo nazwany La Source obecny od początku ścigania w tej lokalizacji. Jest to świadek wielu walk, ale kibicom F1 kojarzy się się z innym wydarzeniem. Karambol spowodowany przez Romaina Grosjeana w 2012 roku został zapamiętany na długo.

Wróćmy jednak do samej nitki, która powoduje gęsią skórkę u zawodników. Mniejszą niż kiedyś, ale zawsze obiekt powodował strach. Po łukowatej prostej mamy ikoniczną sekcję Eau Rouge-Raidillon. Ten drugi zakręt jest prawdziwym testem dla zawodników czy wytrzymają z gazem w podłodze. Niestety mieliśmy w tym miejscu także kilka wypadków śmiertelnych. Ostatni z nich miał miejsce w zeszłym roku podczas wyścigu Formuły 2. Śmierć poniósł Francuz, Anthoine Hubert, młody junior Renault.

ZOBACZ TAKŻE
"Muszę polegać na sobie". Anthoine Hubert specjalnie dla motohigh.pl | WYWIAD

Prosta Kemmel kończy się prawym zakrętem Les Combes, po nim następują łuki w lewo i prawo. Ten drugi został nazwany Malmedy z racji miejscowości w pobliżu. Nie łączy go nic z oryginalną częścią toru o tej samej nazwie. Po nich następuje Bruxelles (zwany wcześniej Rivage), lewy łuk i bardzo wymagająca kombinacja Double Gauche, gdzie podobnie jak Eau Rouge przejeżdża się bez odjęcia nogi z gazu.

Nie należy oczekiwać wytchnienia na Les Fagnes, Campus i Stavelot. Tempo na wyjściu z nich spowodować może sporą ilość zyskanego czasu. Po nich Spa-Francorchamps wraca na swoją oryginalną nitkę. Podobnie jak dużo skupienia wymaga pierwszy sektor tak i tu lepiej nie tracić koncentracji. Bardzo szybki przejazd przez Blanchimont prowadzi do szykany zbudowanej w 2007 roku, a po niej znajdujemy się ponownie na prostej startowej.

Lata przedwojenne

Wyścigi samochodowe stały się coraz bardziej popularne w Belgii już po I wojnie światowej. Region gdzie zlokalizowany jest tor Spa-Francorchamps był gospodarzem wielu wyścigów. Drogi wokół miasteczka – do tej pory bardziej znanego z leczniczych wód – to nie pierwsze tego typu zmagania w tamtejszej okolicy. Połączenie długich prostych i pofałdowanego terenów wyglądało na idealne warunki dla nowego sportu, oferując możliwości osiągnięcia dużych prędkości.

Próby zorganizowania pierwszego wyścigu podjęto już w 1921 roku. Nie doszło to finalnie do skutku z powodu zbyt małej liczby zgłoszeń. Na liście startowej widniał… tylko jeden samochód. Ostatecznie inauguracyjny wyścig gościł… motocykle. Samochody ustawiły się po raz pierwszy na starcie dopiero w 1922 roku.

Dwa lata później odbył się pierwszy ze słynnych wyścigów całodobowych znany obecnie jako 24h Spa. W odniesieniu do 24h Le Mans czyni go jedną z najstarszych tego typu rywalizacji na świecie. Pierwsza impreza dla aut jednomiejscowych z wysoką rangą to kibice w Belgii zobaczyli pod nazwą Grand Prix Europy i odbyło się ono w 1925 roku. Zaledwie siedem samochodów pojawiło się na starcie tego wydarzenia, a zwycięstwo przypadło Antonio Ascariemu w Alfie Romeo. Ponoć miał tak ogromną przewagę, że mógł podczas wizyty w alei serwisowej na spokojnie spożyć posiłek i to bez pośpiechu.

Powrót po II wojnie światowej i śmiertelne zagrożenie

II wojna światowa trwała długo i podobnie jak wiele innych torów w Europie, tak i Spa-Francorchamps ucierpiało w skutek działań militarnych. Wyścigi zostały wznowione dopiero po zakończeniu naprawy, która zakończyła się w 1947 roku. W tym momencie dokonano kilku modyfikacji; szykana Malmedy została po raz kolejny usunięta i aby utrzymać obwód samego miasta, w Stavelot zbudowano nowy, pochylony zakręt. Był to również debiut sekcji Eau Rouge, po której następuje budzący respekt do dziś Raidillon.

ZOBACZ TAKŻE
Sir Stirling Moss: Niekoronowany czempion | Legendy motorsportu

Bezpieczeństwo wtedy było znikome, ponieważ zawodnicy walczyli na torze, który naprawdę niewiele różnił się od zwykłych dróg używanych w ruchu drogowym. Wyjątkiem były rozmieszczone bele siana. Przy stale rosnących prędkościach śmierć była nieunikniona. Lista ofiar śmiertelnych wydłużała się przerażająco szybko. W 1958 roku Archie Scott-Brown rozbił się i zginął na tym samym miejscu, w którym zginął przedwojenny kierowca Mercedesa, Dick Seaman. Chris Bristow i Alan Stacey zginęli podczas Grand Prix Formuły 1 w 1960 roku. Eric de Keyn i Wil Loos pożegnali się z życiem podczas 24h Spa 1967, a wkrótce dołączyli do nich Tony Hegbourne i Leon Dernier.

Nawet największe gwiazdy tamtych czasów miały tutaj bardzo poważne wypadki. W tragicznym wyścigu Formuły 1 w 1960 roku Stirling Moss został ciężko ranny w wypadku w Burnenville podczas treningu. Po wypadku z 1965 roku, kiedy jeden z BRM spadł do góry kołami na zewnętrznej zakrętu Masta, ​​Jackie Stewart rozpoczął swoje starania co do poprawy bezpieczeństwa, nie tylko torów, ale także samochodów, placówek medycznych i porządkowych.

ZOBACZ TAKŻE
Sir Jackie Stewart - nie tylko "Latający Szkot" | Legendy motorsportu

W 1969 roku koledzy Stewarta byli w dużej mierze zgodni i skutecznie zbojkotowali Grand Prix. Wtedy to żądane modyfikacje nie zostały wprowadzone. Ustąpili w 1970 roku, kiedy wokół toru wzniesiono bariery energochłonne, ale w ostatniej chwili pomyśleli organizatorzy o tymczasowej szykanie w Malmedy. Okazało się iż to było ostatnie Grand Prix Formuły 1 na starym torze.

Spa lata 60

fot. Pinterest

Spa-Francorchamps i przebudowa toru ratunkiem dla obiektu

Pomimo niebezpieczeństwa, słynny 24-godzinny wyścig nadal odbywał się na Spa-Francorchamps, podobnie jak zawody serii samochodów sportowych i wyścigów motocyklowych. Ponure statystyki również pozostały: dwa zgony w 1971 roku, jeden w 1972, trzy podczas 24h Spa 1973, a kolejne dwa w 1975 roku. Podjęto pewne wysiłki w celu poprawy bezpieczeństwa. Wówczas uznano, że nowa szykana w Masta jest bardziej niebezpieczna niż oryginalny zakręt. Było jasne, że to tylko kwestia czasu, zanim władze zakażą rywalizacji. Wyścigi mogły przetrwać tylko wtedy, gdyby udało się stworzyć bezpieczniejszy, krótszy i nowocześniejszy tor.

Rozwiązanie pojawiło się w 1979 roku, kiedy zbudowano nową permanentną część toru. To spowodowało, że samochody zjechały ze starej trasy przed Les Combes, kierując się w dół doliny przez szybki, techniczny odcinek. Wróciły na starą nitkę przed Blanchimont. Nowy tor był hitem, zachował swój charakter jako jednego z najtrudniejszych na świecie, ale z niewyobrażalnym dotąd poziomem bezpieczeństwa.

Niemniej jednak było jeszcze miejsce na dalsze poprawki. W 1981 roku, aby zwolnić samochody przez dawny Clubhouse, zainstalowano szykanę. Nieco niezgrabna podwójna szykana, od razu zyskała przydomek bus stop. W 1983 roku wróciła Formuła 1, wykorzystując zupełnie nową strefę serwisową przeznaczoną wyłącznie dla niej.

W 1994 roku w Raidillon pojawiła się wolna szykana, ale w następnym roku klasyczny układ powrócił ze znacznie ulepszonymi poboczami. Na przestrzeni lat właśnie głównie to poprawiano. Dalsze zmiany nastąpiły w 2004 roku, kiedy zmieniono wjazd w szykanę Bus Stop; droga skręcała łukiem w prawo, po czym wjechała w ciasny lewoskrętny i kontynuowała jak poprzednio. Zmiana poprawiła bezpieczeństwo, ale spowodowała konieczność gwałtownego hamowania przez zakrzywioną prawy zakręt i nie była powszechnie popularna.

ZOBACZ TAKŻE
Hockenheimring - obiekt odarty z duszy | Tory Formuły 1

Czarne chmury nad torem i ich rozwiązanie

Przyszłość toru Spa-Francorchamps była niepewna pod koniec 2005 roku. Bernie Ecclestone domagał się zmian, ale nie zostały zrealizowane po bankructwie promotora wyścigu. Wyścig został usunięty z kalendarza F1 na sezon 2006. Lokalne władze wyciągnęły pomocną dłoń z niezbędnymi funduszami. Umożliwiło to przebudowę alei serwisowej na sezon 2007 oraz zamknięcie obiektu w całości dla ruchu drogowego. Tak, jeszcze niedawno część toru obejmowała drogi publiczne. Nowa szykana zastąpiła Bus Stop i niewątpliwie zapewnia punkt wyprzedzania, ale jest całkowitym zakłóceniem charakteru pozostałej części toru.

Niemniej jednak nadal istnieją obawy dotyczące bezpieczeństwa, ponieważ w trudnej sekcji Eau Rouge i Raidillon w ostatnich latach doszło do wielu poważnych wypadków. Asfalt na poboczu mógł po części przyczynić się do problemu, zachęcając kierowców do odważniejszej jazdy, może mniej obawiając się konsekwencji. Poważne zdarzenia miały miejsce podczas 24-godzinnego wyścigu FIA WEC na Spa w ostatnich latach. Jednak to tragiczna śmierć Anthoine’a Hubert w wyniku zdarzenia podczas wyścigu Formuły 2 rok temu może posłużyć jako powód do wprowadzenia kolejnych nowych zmian. Trzeba je wprowadzić by wyeliminować podobne zdarzenia w przyszłości.

Pozostałości toru sprzed przebudowy

Stara część toru jest dostępna dla szerszego grona w niemal niezmienionej formie jak chodzi o kształt ulic. Nawet zachował się zakręt l’Ancienne Douane, ten używany do rywalizacji przed 1939 rokiem. Należy pamiętać, że prosta Kemmel nie była prostą tylko sekcją zakrętów. Zmieniło się to pod koniec lat 70. ubiegłego wieku. Szykana na Malmedy, która pamięta nie tylko batalię Stewarta i innych o bezpieczeństwo, ale i przedwojennych kierowców powoli zarasta. W przypadku jakby ktoś z was wybierał się na zwiedzanie, to zapraszam do kontaktu w sprawie szczegółów.

Masta… strach w oczach, a jednocześnie pokaz umiejętności kierowców. Tu znajdziemy szykanę, która miała poprawić bezpieczeństwo, ale… okazało się iż bardziej zaszkodzi. Więcej ciekawostek pokaże Wam Herman na filmie poniżej.

Chciałbym podziękować ekipie racingcircuits.info oraz Hermanowi Liesemeijerowi (twórcy strony circuitsofthepast.com) za pomoc w przygotowaniu materiału.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama