Connect with us

Prezes koncernu VW chce wejść do F1. Przy okazji szydzi z Formuły E

W ubiegłym roku Grupa Volkswagena zaprzeczyła możliwości dołączenia do Formuły 1. Jednak planowane przez FIA zmiany powodują, że staje się ona coraz bardziej interesująca dla niemieckiego koncernu.

Opublikowano

w dniu

volkswagen w f1 herbert diess
Fot. Volkswagen - Herbert Diess, Audi - bolid Formuły E

Ekologiczna Formuła 1

Volkswagen w F1? Istnieje jedna przesłanka, która znacznie przybliża niemiecki koncern do “królowej sportów motorowych”. Prezes FIA, Jean Todt, w rozmowie z Auto Motor und Sport powiedział bowiem, że Formuła 1 ma zamiar wprowadzić paliwa syntetyczne od sezonu 2023. Miałoby to umożliwić zastosowanie lepszych regulacji dotyczących jednostek napędowych.

– Jeżeli od sezonu 2023 zaczniemy wykorzystywać e-paliwa będziemy bardziej elastyczni w zakresie architektury silnika – wyjaśnia prezes FIA. – Wówczas będzie można pomyśleć o mniej złożonym silniku, przy czym jego efektywność będzie musiała pozostać na tym samym poziomie.

ZOBACZ TAKŻE
Pescara 1957, czyli jedyny wyścig na najdłuższym torze w historii F1

Francuz odniósł się również do dotychczasowej rewolucji silnikowej oraz działań prowadzonych na rzecz obniżania kosztów.

– Z biegiem czasu nasze samochody i otaczający świat zmieniły się całkowicie – przekonuje Jean Todt. – Obecnie wykorzystywane silniki mogą się komuś podobać lub nie, ale bez hybrydyzacji nie przetrwalibyśmy. Dopiero co byłem w Indianopolis i widziałem dobry sport motorowy, gdzie niektóre zespoły funkcjonują za 8 milionów dolarów rocznie.

Volkswagen w F1? Znaczące słowa

Obecnie Audi i Porsche, czyli producenci należący do Grupy Volkswagena, rywalizują w Formule E. Prezes niemieckiego koncernu twierdzi jednak, że planowane zmiany w Formule 1 czynią ją coraz atrakcyjniejszą.

ZOBACZ TAKŻE
Spa 1970, czyli ostatnie tango F1 w belgijskim piekle

– Formuła 1 niedługo ma stać się neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla. Zamierza korzystać z paliw syntetycznych – zauważył Herbert Diess, prezes Grupy Volkswagena. – Będzie przez to znacznie bardziej ekscytująca i stanowiłyby lepsze pole do rywalizacji niż Formuła E. Austriak we wpisie na LinkedIn podkreślił też, że aktualna Formuła E bardziej niż prawdziwe wyścigi przypomina “pokonywanie kilku okrążeń w centrum miasta jak w jakiejś grze komputerowej”.

Słowa te z pewnością nie podobają się szefom Audi i Porsche, ale od wielu miesięcy do mediów docierają różnego rodzaju informacje o tarciach między osobami na wysokich stanowiskach w Grupie Volkswagena. Zdanie prezesa całego koncernu nie musi więc oznaczać wycofania się niemieckich marek z elektrycznej formuły w najbliższych latach.

ZOBACZ TAKŻE
Najlepszy szef w historii Skody odchodzi. Za zbyt dobre wyniki

Chociaż Jean Todt nie odbył oficjalnej rozmowy z przedstawicielem Volkswagena podkreśla, że chętnie zobaczyłby nowy zespół w stawce. – Słyszałem o tym, ale nie osobiście od pana Diessa – mówi prezes FIA. – Wolę być więc ostrożny w swoich komentarzach. Nie wiem, czy naprawdę wypowiedział się w takim właśnie kontekście. Gdyby tak jednak było, mogę mu tylko powiedzieć: “Witamy w Formule 1”.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama