Horner chciałby go zobaczyć w F1
Szef zespołu Aston Martin Red Bull Racing, Christian Horner, chciałby, aby Antonio Felix da Costa ścigał się w Formule 1. Nigdy nie miał jednak takiej możliwości. Redakcja RaceFans zapytała, czy żałuje iż stracił szansę na awansowanie któregokolwiek z juniorów do F1. Brytyjczyk odpowiedział:
– Nie sądzę żeby było czego żałować, śmietanka [kierowców – przyp. red.] zawsze wznosi się na szczyt. Myślę, że być może byłoby interesujące zobaczyć co Da Costa mógłby zrobić w samochodzie Formuły 1. Ta okazja nigdy się nie nadarzyła.
António Félix da Costa’s Formula 1 association with Red Bull has come to an end https://t.co/o8TT6FNfrL #F1 pic.twitter.com/U4ArXspncc
— Motorsport Fans (@FansMotorsport) December 12, 2015
– Wspaniałą rzeczą w tym jest to, że Red Bull dał tę szansę tak wielu zawodnikom – powiedział Christian Horner. – Jean-Eric Vergne, Da Costa, Sebastien Buemi – oczywiście fantastycznie widzieć ich wygrywających wyścigi i oni są nadal wspierani przez Red Bulla. Wszystkich kierowców, którzy nie mieliby takiej możliwości gdyby nie wsparcie i patronat firmy produkującej napoje energetyczne na początku ich kariery.
Antonio Felix da Costa i jego kariera
Portugalczyk, który w tym roku został mistrzem ABB FIA Formula E był wcześniej członkiem akademii Red Bull Junior. Wskazany był jako przyszłość królowej sportów motorowych po imponującej drugiej połowie sezonu w Formule Renault 3.5 w 2012 roku. Pokonał wtedy pretendentów do tytułu w osobach Julesa Bianchiego i Robina Frijnsa. Wygrywał cztery z pięciu ostatnich wyścigów sezonu.
W następnym sezonie nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Niemniej jednak trzykrotnie i uplasował się na trzecim miejscu w klasyfikacji. Da Costa finiszował za Kevinem Magnussenem i Stoffelem Vandoorne. Po tymże sezonie porzucony przez Red Bull Junior Team. Zamiast niego miejsce w Formule 1 powędrowało do Daniila Kvyata.
Trzeba było szukać alternatywy i w 2014 roku obecny mistrz Formuły E ścigał się w DTM, wygrał Grand Prix Makau Formuły 3. Obecnie bierze udział w FIA World Endurance Championship jak również ściga się we wspomnianej wyżej elektrycznej serii.
W ostatni weekend Da Costa zajął szóste miejsce w klasyfikacji generalnej i drugie miejsce w klasie LMP2 w 24h Le Mans. Inni byli młodzi kierowcy Red Bulla (Sebastien Buemi i Brendon Hartley) wspólnie zwyciężyli Toyotą w klasyfikacji generalnej z kolegą z zespołu Kazuki Nakajimą.
2o Lugar nas 24H DE LE MANS. Que corrida, tivemos 3 furos, e acabamos a 30 segundos atras do primeiro, que foi o grande @AlbuquerqueFil está bem entregue! 🇵🇹🇵🇹 parabens! pic.twitter.com/XV4eOUz79T
— Antonio Felix da Costa (@afelixdacosta) September 20, 2020
A czy Wy chcielibyście go zobaczyć w F1? Kogo najbardziej widzieliście oczami marzeń w tej serii, ale los chciał inaczej?