Autodromo Internacional do Algarve – znany także jako Portimao (od nazwy miejscowości, w której znajduje się tor) – po raz pierwszy będzie gościł wyścig o Grand Prix Portugalii. Obiekt został otwarty w 2008 roku i położony jest na wzgórzach otaczających pobliskie miasto. Nitka toru liczy 4,653 km długości i składa się z 15 zakrętów. Z racji na liczne i gwałtowne różnice wysokości na torze, często porównywany jest do legendarnego Spa-Francorchamps czy Circuit of the Americas.
Przede wszystkim Algarve charakteryzuje się dominacją szybkich i średnio-szybkich zakrętów, z których część jest „ślepa”. Na uwagę zasługuje szczególnie długi, wychodzący na prostą startową zakręt nr 15. Będzie on przejeżdżany przez kierowców pełnym gazem, a zawodnicy doświadczą na nim największych przeciążeń na torze. Wyjście z niego będzie także kluczowe dla wyprzedzania podczas wyścigu, gdyż na torze wyznaczono tylko jedną strefę DRS – właśnie na prostej startowej. Zespół Mercedesa podzielił się onboardem z symulatora, dzięki któremu można zapoznać się z torem.
Weekend będzie więc prawdziwą próbą dla wydajności aerodynamicznej bolidów, a zespoły będą miały ciężki orzech do zgryzienia pracując nad ustawieniami. Natomiast kierowcy będą zachwyceni nitką toru, która przypomina ekstremalny rollercoaster i da im masę frajdy z jazdy.
Portugalskie tradycje wyścigowe
Najbliższy wyścig będzie 17. Grand Prix Portugalii w historii F1 oraz pierwszym od 24 lat. Portugalia zadebiutowała w kalendarzu F1 w 1958 roku. Zawody rozegrano na ulicznym torze Boavista w Porto. Rok później, kierowcy rywalizowali na obiekcie Monsanto pod Lizboną, aby w 1960 roku powrócić na ulice Porto po raz ostatni. GP Portugalii powróciło dopiero w 1984 roku. Wyścig zorganizowano wtedy na słynnym torze Estoril, na którym zawody odbywały się nieprzerwanie do 1996 roku. Wtedy ponownie Grand Prix Portugalii zniknęło z kalendarza, aż do 2020 roku.
Największe sukcesy podczas Grand Prix Portugalii osiągali Alain Prost oraz Nigel Mansell. Obaj mają na koncie po trzy wygrane na Estoril. Prost zwyciężał w 1984, 1987 oraz 1988 roku. Mansell stawał natomiast na najwyższym stopniu podium w 1986, 1990 i 1992 roku. Oprócz nich, jedynym wielokrotnym zwycięzcą w Portugalii jest sir Stirling Moss, który wygrał zawody w 1958 i 1959 roku.
Natomiast najbardziej utytułowanym zespołem jest Williams. Zwycięstwa dla ekipy z Grove zdobywali dwukrotnie Mansell oraz po jednym razie: Jacques Villenueve, Riccardo Patrese, Damon Hill oraz David Coulthard.
Wygrana Coultharda na Estoril w 1995 r. była jego pierwszym zwycięstwem w F1. Oprócz Brytyjczyka, tylko jeden kierowca wygrał swój pierwszy wyścig w królowej motorsportu w Portugalii. Mowa tu o Ayrtonie Sennie. Brazylijczyk po raz pierwszy stanął na najwyższym stopniu podium na Estoril w 1985 roku w barwach Lotusa. Ponadto, Senna dzierży rekord największej liczby zdobytych pole position w Grand Prix Portugalii. Trzykrotny mistrz świata wygrywał tu kwalifikacje w 1985, 1986 oraz 1989 roku.
Prawie debiut
Choć Algarve nie gościł jeszcze pełnego weekendu Grand Prix to Formuła 1 pojawiła się na nim podczas zimowych testów przed sezonem 2009. Podczas sześciu dni przedsezonowych przygotowań, na nowo powstałym torze najlepszy czas uzyskał Sebastien Buemi w bolidzie Toro Rosso STR3. Szwajcar uzyskał wtedy czas 1:27.987.
Od ostatniej wizyty Formuły 1 w Portimao minęło zatem 11 lat. W międzyczasie w królowej motorsportu zmieniło się wszystko, m.in.: silniki, aerodynamika oraz opony. Nawet jeśli zespoły chciałyby w jakikolwiek sposób wykorzystać dane zebrane w 2009 roku to na drodze stoi jeszcze jedna przeszkoda – Algarve przeszło w tym roku wymianę całej nawierzchni toru.
To sprawia, że zespoły jadąc do Portugalii udają się w nieznane i czekają ich pracowite dni. Piątek będzie bardzo intensywny, ponieważ ekipom będzie zależeć na zebraniu jak największej ilości danych, a kierowcom na zapoznaniu się z torem (choć spora gromadka ścigała się tutaj w seriach juniorskich, m.in. Valtteri Bottas, Charles Leclerc i Daniel Ricciardo). Później do akcji wkroczą kierowcy symulatorów, którzy prawdopodobnie przez całą noc będą testowali najlepsze ustawienia na resztę weekendu.

Fot. Autódromo Internacional do Algarve
Hamilton o krok od rekordu w Grand Prix Portugalii
Podczas Grand Prix Eifelu na torze Nurburgring, Lewis Hamilton wyrównał rekord zwycięstw Michaela Schumachera. Teraz będzie miał świetną okazję, by zostać samodzielnym liderem w tej klasyfikacji. Mercedes przyzwyczaił nas do tego, że mają bolidy zdolne do walki o najwyższe cele na każdym obiekcie. Algarve zaś jest torem, który premiuje właśnie to z czego słynie ekipa z Brackley – wydajność aerodynamiczną.
Jeżeli coś może powstrzymać „Srebrne Strzały” w ten weekend to zużycie opon. Portugalski obiekt znany jest z dużej degradacji ogumienia. Choć na ten weekend Pirelli przygotowało najtwardszy zestaw mieszanek (od C1 do C3) to wszyscy pamiętamy zaskakujące problemy Mercedesa z GP Wielkiej Brytanii i „kapcie” w obu bolidach. Jest to jednak bardzo życzeniowe myślenie i nie spodziewałbym się, że sytuacja z Silverstone się powtórzy.
Pośród reszty ekip trudno wyróżnić jakikolwiek inny zespół, który ma duże szanse podczas Grand Prix Portugalii. Oprócz wyróżniającego się Maxa Verstappena, w środku stawki panuje ogromny „ścisk”. O końcowym wyniku jak zwykle mogą zadecydować detale, dyspozycja dnia lub odrobina szczęścia.
Szczególnie emocjonująca dla kibiców powinna być rywalizacja Racing Point, McLarena oraz Renault. Wszystkie te zespoły mieszczą się w zaledwie 6 punktach w klasyfikacji konstruktorów. Wszystkie też mają predyspozycje aby niespodziewanie wbić się na podium w przypadku problemów czołówki. A nowy wyścig, na nowym torze zawsze jest dobrą szansą na nieoczekiwane rozstrzygnięcia, czego najlepszym przykładem był wyścig na Mugello.
Grand Prix Portugalii jednak z kibicami
Wbrew wcześniejszym plotkom i drugiej fali ogólnoświatowej pandemii, GP Portugalii odbędzie się z udziałem kibiców. Ich liczba została jednak zredukowana z 46 tys. do 27 tys. dziennie. Zamknięta zostanie tzw. „trawka”, a kibice będą mogli zasiąść jedynie na trybunach z krzesełkami. Organizator oferuje wymianę biletów z dopłatą na właśnie te miejsca lub zwrot dla tych, którzy zrezygnowali z przyjazdu na tor.