Wyspa Yas i 40 miliardów dolarów później
Siedem hoteli, park rozrywki Ferrari, galeria handlowa, aquapark, pole golfowe, plaża oraz kluby nocne. Witajcie na wyspie Yas. Utworzona w 2006 roku i kosztująca ponad 40 miliardów dolarów sztuczna wyspa od początku miała być centrum światowej rozrywki. Między innymi dlatego wybudowano tutaj jeszcze tor, który nieprzerwanie od 2009 roku gości Formułę 1 podczas GP Abu Zabi.
Zdradzając nieco kulisy redakcyjnych rozmów, wszyscy zgadzają się co do jednego. Tor piękny, tylko nitka beznadziejna. Yas Marina Circuit z jednej strony oszałamia przepychem i splendorem, z drugiej zaś zniechęca mocno przeciętnym ściganiem. Nitka toru liczy 5,554 km i składa się z 21 różnorodnych zakrętów. Obiekt jest jednak w ocenie kibiców jednym z mniej udanych projektu Hermanna Tilke. Poza dwoma długimi prostymi, będącymi jednocześnie strefami DRS tor nie sprzyja wyprzedzaniu. Główna w tym zasługa składającego się z szybkich zakrętów 1. sektoru oraz bardzo krętego 3. sektoru.
Nie oznacza to jednak, że Yas Marina nigdy nie gościło świetnych wyścigów. Niemal zawsze od początku swojej kariery w F1 (wyjątkiem są lata 2011-13), GP Abu Zabi było ostatnim wyścigiem w kalendarzu. To sprawiło, że tor ten był świadkiem kilku fascynujących pojedynków o mistrzostwo świata. Szczególnie wartym wyróżnienia jest ten z 2010 roku, kiedy o tytuł do samego końca walczyli: Sebastian Vettel, Fernando Alonso, Mark Webber i Lewis Hamilton. Kulisy tego szalonego pojedynku, w którym o dziwo główne skrzypce grał Vitaly Pietrov opisywaliśmy w artykule poniżej.
Tor słynie z dość gładkiej nawierzchni. Z tego też powodu Pirelli na ostatni wyścig sezonu przygotowało najmiększy zestaw mieszanek – od C3 do C5. Mimo to nie możemy spodziewać się żadnego „oponowego szaleństwa”. Większość pojedzie zapewne na jeden pit stop, zmieniając miękką lub pośrednią mieszankę na twardą.
Szaleństwu nie będzie sprzyjać również pogoda. Prognozy zapowiadają gorący i słoneczny weekend. Czy to oznacza, że nie mamy co liczyć na emocje w ostatnim wyścigu sezonu? Absolutnie nie.
GP Abu Zabi: Ostateczne starcie
Tym co elektryzuje kibiców jest zacięty pojedynek w środku stawki. Wśród kierowców najbliżej tytułu „best of the rest” jest zwycięzca GP Sakhiru – Sergio Perez. Meksykanin ma 13 punktów przewagi nad piątym Danielem Ricciardo. To oznacza, że aby pokonać Pereza, Australijczyk musiałby stanąć przynajmniej na najniższym stopniu podium, a kierowca Racing Point nie zdobyłby ani jednego punktu.
Jeszcze ciekawiej wygląda walka o 3. miejsce w klasyfikacji konstruktorów i miliony dolarów na koniec sezonu. Po swoim najlepszym wyniku w historii, ekipa Racing Point ma 10 punktów przewagi nad McLarenem. W dużo trudniejszej sytuacji jest Renault, które z dorobkiem 172 punktów, traci do „Różowych Mercedesów” 22 oczka.
Hamilton wraca do padoku
Potwierdziły się dzisiejsze rewelacje dziennikarzy Auto Motor und Sport, którzy donosili, że Lewis Hamilton otrzymał już negatywny wynik testu na koronawirusa. W czwartek wieczorem Brytyjczyk wylądował w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, przeszedł kolejny test i może wystartować w GP Abu Zabi.
👊 @LewisHamilton #AbuDhabiGP pic.twitter.com/cOhm2wd0z0
— Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team (@MercedesAMGF1) December 10, 2020
Tym samym do Williamsa wraca George Russell. Choć w czwartkowym dniu dla mediów, młody Brytyjczyk w dalszym ciągu brał udział jako kierowca Mercedesa to niestety, resztę weekendu spędzi za kierownicą bolidu zespołu z Grove.
Ciekawostką jest, że zespół Mercedesa w sobotę i w niedzielę wystąpi w zmienionym malowaniu. Ekipa chce w ten sposób podziękować swoim pracownikom za ciężki rok pracy. Nie wiemy jednak jak będzie wyglądało to malowanie.
Debiut Schumachera i kolejny występ Kubicy w treningu do GP Abu Zabi
Podczas 1. sesji treningowej swój debiut w F1 zaliczy Mick Schumacher. W piątkowy poranek, tegoroczny mistrz F2 zasiądzie za kierownicą bolidu Haasa, w którym będzie występował w przyszłym sezonie.
Będąc już przy amerykańskiej ekipie, warto wspomnieć, że tegoroczny występ w GP Abu Zabi będzie ich setnym w F1. Z tej okazji w garażu Haasa będzie można zauważyć zdjęcia stu fanów, którzy zostali wybrani w konkursie.
With us in the garage for the #Haas100 weekend! 🖼
Our lucky 100 Haas+ members selected to join us 👇#HaasF1 #AbuDhabiGP pic.twitter.com/fSEiwQQ2tv
— Haas F1 Team (@HaasF1Team) December 10, 2020
W 1. treningu wystąpi również Robert Kubica. Polak po raz piąty w tym sezonie pojedzie w bolidzie Alfa Romeo Racing Orlen. Obaj kierowcy powrócą za kółko podczas wtorkowych testów.
Powrót z przytupem
Jedną z atrakcji weekendu będą także przejazdy Fernando Alonso w swoim mistrzowskim bolidzie Renault z 2005 roku. Związane jest to z ostatnim wyścigiem Renault w F1. W przyszłym sezonie zespół przejdzie rebranding i będzie występował jako Alpine F1 Team.
Wspaniały dźwięk silnika V10 usłyszymy na torze w piątek, sobotę i niedzielę.
Fernando Alonso również weźmie udział we wtorkowych testach.
