Czego szukasz?

FIA WEC

Glickenhaus z Team Joest w WEC 2021. Jednak nie od początku sezonu

Po przerwie świątecznej cyrk WEC ponownie się rozpędza przed rozpoczęciem ery Hypercarów. Dziś rano Glickenhaus, zamiast planowanej prezentacji prototypu LMH, ogłosił nawiązanie współpracy z Team Joest – i coś jeszcze.

Glickenhaus Joest WEC
Fot. Scuderia Cameron Glickenhaus

Glickenhaus Team Joest w WEC? Nie w nazwie, ale w padoku już tak

Piąty dzień nowego roku miał być dniem prezentacji Glickenhausa SCG007. Prototyp LMH przygotowywany przez amerykańskiego producenta będzie jednym z pierwszych samochodów ścigających się w nowej klasie Hypercar w WEC. Choć postępy prac nad pierwszym egzemplarzem łatwo było śledzić w społecznościówkach Glickenhausa, to biznesowe szczegóły programu były nieznane. Dziś się to zmieniło – Jim Glickenhaus ogłosił, że w WEC 2021 jego program w topowej klasie będzie wspierać Team Joest.

Niemiecki zespół jest jednym z najbardziej utytułowanych w sportscarach – tylko w Le Mans zwyciężyli aż piętnaście razy, cztery z Porsche i jedenaście z Audi. Tradycją dla ekipy Reinholda Joesta było utrzymanie własnej nazwy nawet przy zarządzaniu zespołami fabrycznymi. Najświeższy przykład pochodzi z zeszłego roku, kiedy swój ostatni wyścig w DPi zaliczył Mazda Team Joest. Jednak w programie LMH Joest ma się zająć zapleczem technicznym i ludzkim oraz służyć doświadczeniem w padoku WEC; sam zespół będzie firmowany nazwą SCG.

ZOBACZ TAKŻE
WEC odświeża kwalifikacje na sezon 2021. Jak będą wyglądały?

Jim Glickenhaus uważa wyciągnięcie ręki do Joesta za naturalny ruch dla jego zespołu. – Wierzę, że małe firmy takie jak moja powinny się wiązać z dużymi graczami. Zakup siedmiu ciężarówek i obsadzenie wszystkich stanowisk w programie byłoby dla mnie szaleństwem, kiedy Joest miał to wszystko gotowe. I będąc szczerym, mają spore obycie w poruszaniu się w padoku Le Mans, a ja nie. Na Nürburgringu czuję się komfortowo, I w Le Mans też tak będzie. Ale nie muszę robić wszystkiego samodzielnie, a Joest jest bardzo pomocny.

Jednocześnie Glickenhaus potwierdził zaangażowanie Saubera w jego program LMH, jako ekspertów w dziedzinie aerodynamiki. Tunel aerodynamiczny szwajcarskiego zespołu będzie wykorzystywany przez FIA do testów homologacyjnych wszystkich prototypów mających startować w klasie Hypercar.

Dumny Amerykanin w amerykańskiej rundzie WEC się nie pojawi

Jednocześnie Jim Glickenhaus powiedział mediom, że nie zamierza wysyłać swoich prototypów na pierwszą rundę WEC 2021 w Sebring. Powód takiej decyzji jest prosty. Według niego 1000 Miles of Sebring po raz kolejny się nie odbędzie ze względu na pandemię koronawirusa, a ACO będzie musiało użyć swojego planu B. Tak więc SCG007 wystartuje co najwyżej w pięciu rundach mistrzostw świata w nadchodzącym sezonie – począwszy od majowego 6 Hours of Spa.

Amerykanin poruszył także kwestię ostatnich plotek o rzekomych opóźnieniach w budowie samochodów. – Żeby się ścigać [w LMH], musisz homologować samochód. A kiedy to zrobisz, musisz zamknąć homologację na pięć lat i potwierdzić jej zgodność z przepisami w tunelu Saubera. Dlatego zanim zgłosimy gotowość do homologacji, chcemy przeprowadzić jak najwięcej testów i dopracować projekt. Gdybyśmy chcieli zdążyć przed Sebring, musielibyśmy zakończyć prace w ciągu sześciu tygodni; myślę, że to nie byłaby mądra decyzja. ACO wie, że nie wybieramy się do Sebring, i nas popiera; chcą, żebyśmy byli zdolni do rywalizacji [z Toyotą].

ZOBACZ TAKŻE
Co czeka WEC? Waldemar Bakuniak omawia przepisy LMH | WYWIAD

Faktem jest jednak opóźnienie w prezentacji gotowego samochodu. Obecny plan zakłada prezentację w połowie miesiąca, już po Toyocie (która swój prototyp zaprezentuje 11 stycznia). W ciągu tygodnia w warsztacie Podium Engineering w Turynie ma się pojawić druga wanna LMH, i ma się rozpocząć budowa drugiego samochodu. Jednocześnie trwają rozmowy z kierowcami. Glickenhaus wspomniał o możliwości zatrudnienia nawet siedmiu kierowców. Ostateczne składy mają być zamknięte do połowy marca, biorąc wcześniej udział w długodystansowych testach samochodu i opon. Sportscar365 wstępnie łączy z możliwością zgarnięcia fotela LMH m.in. Richarda Westbrooka, który z Glickenhausem zaliczył już zeszłoroczne N24 za kierownicą 004C.

Start World Endurance Championship 2021 jest zaplanowany na połowę marca w Sebring.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama