Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła E

Monaco ePrix padło łupem da Costy po pięknej walce

Antonio Felix da Costa w pięknym stylu wygrał Monaco ePrix. Nie przyszło mu to jednak łatwo, bo obserwowaliśmy sporo wyprzedzania w każdym miejscu toru. Zwłaszcza dużo działo się po neutralizacji kiedy to odzyskał prowadzenie. Co działo się na ulicach Monte Carlo? Odpowiedź w analizie weekendu.

Opublikowano

w dniu

da costa monaco eprix
Fot. ABB FIA Formula E World Championship

Kwalifikacje padły łupem da Costy

Antonio Felix da Costa (DS Techeetah) wywalczył Pole Position do Monaco ePrix, pokonując Robina Frijnsa (Envision Virgin Racing) i kierowcę Jaguar Racing Mitcha Evansa. Portugalczyk wywalczył czas lepszy od następnego w kwalifikacjach Jeana-Erica Vergne’a  o 0,029 sekundy. Maximilian Guenther (BMW i Andretti Motorsport) był następny, Niemiec uplasoał się w swoim BMW iFE.21 na piątej lokacie. Oliver Rowland choć wykonał świetną pracę swoim okrążeniem musi zadowolić się pozycją za młodszym kolegą. Opuścił aleję serwisową, podczas gdy na sygnalizatorze światło czerwone.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz Formuły E sezonu 2020/21 uzupełniony. Jest nowa lokalizacja

Najlepszy kierowca Monaco ePrix: Mitch Evans

Pomimo utracenia nie tylko prowadzenia, ale i drugiego miejsca w końcówce rywalizacji to właśnie Mitch Evans zasługuje na to miano. Popisał się pięknym manewrem wyprzedzania, który z pewnością zapisze się w pamięci kibiców na długo. Antonio Felix da Costa niewątpliwie był zaskoczony, że Nowozelandczyk odważył się na to. Przecież nie jest codziennym widokiem manewr wyprzedzania w Beau Rivage dlatego rywal nie mógł przewidzieć tego.

Największe zaskoczenie:  Festiwal wyprzedzania w końcówce

Wyjazd samochodu bezpieczeństwa z powodu wycofania się Rene Rasta przyniósł emocjonującą końcówkę wyścigu. Tym samym mieliśmy zmianę nie tylko na pozycji lidera, ale i na pozostałych stopniach podium. Nie było dla kierowców miejsc gdzie nie próbowali zyskać pozycji. Poza czołową trójką także były przetasowania kiedy to Jean-Eric Vergne z powodzeniem zaatakował Maxa Guenthera w szykanie za tunelem.

ZOBACZ TAKŻE
ABB Formula E i FIA prezentują plany na przyszłość

Wydarzenie dnia: Antonio Felix da Costa wygrywa

DS Techeetah ma powody do radości, oczywiście z powodu, iż urzędujący mistrz serii wygrał wyścig. Nie było łatwo mu utrzymać po starcie pozycji. Mitch Evans oraz Robin Frijns nie odpuszczali, a dodatkowo prawie wyrwali mu zwycięstwo. Pracował na nie długo i z pewnością tyle samo czasu go wyczekiwał. Może powróci do niegdyś regularnej wysokiej formy i obroni tytuł. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu należy pamiętać, iż teraz to będzie wyższej rangi.  

Największe rozczarowanie: Znowu kierowcy Mercedesa

Tego weekendu nie może Mercedes zapisać do udanych. Obaj kierowcy nie zdobyli żadnych punktów, a niska pozycja startowa Stoffela i Nycka nie pomagała. Przeszkodą była także kara dla Holendra, który ze względu na karę musiał startować z ostatniego pola. Zdecydowanie muszą poprawić formę, jeśli ich celem są tytuły mistrza świata.

ZOBACZ TAKŻE
McLaren dołączy do stawki Formuły E w sezonie IX

Klasyfikacje generalne po Monaco ePrix

Klasyfikacje generalne naturalnie dotknęły zmiany w związku ze zdobyczami punktowymi kierowców. Na najniższy stopień podium udało się wskoczyć DS Techeetah, a za nimi kilka ekip wyrównało rywalizację. Tym samym Audi i Porsche mają tyle samo punktów, a także Mahindra i Nissan. Choć tych dwóch producentów z Azji od tych z Niemiec dzieli 6 “oczek”. Jeszcze więcej przetasowań dostrzec można w klasyfikacji kierowców. Liderem jest Robin Frijns, a awans da Costy i Evansa spowodował spadek Birda i Vandoorne. 

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna Formuły E 2020/21. Sprawdź, jak wygląda

Następne wyścigi czekają na nas w Meksyku w dniach 19-20 czerwca.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama