Lewis Hamilton

Fot. Mercedes-AMG F1 / Twitter
Brytyjczyk jest chyba pierwszą osobą, która przychodzi na myśl przy akcjach społecznych w świecie wyścigów. W związku z protestami w Ameryce i ruchem Black Lives Matter, Hamilton przed każdym wyścigiem wykonuje gest klękania i zakłada koszulkę End Racism. Najgłośniej jednak zrobiło się wokół jego osoby, kiedy podczas GP Toskanii 2020 założył koszulkę wzywającą do ukarania policjantów, którzy uczestniczyli w akcji w domu Breonny Taylor (Taylor została śmiertelnie przez funkcjonariuszy postrzelona). Po tym zdarzeniu FIA wprowadziła nowe przepisy dotyczące „politycznych lub religijnych” przekazów na odzieży. Wprowadzono zasadę, iż na czas dekoracji na podium i wywiadów po wyścigu kierowcy kończący na pozycjach 1-3 muszą pozostać ubrani tylko w kombinezony.
Sebastian Vettel

Fot. John O’Connell / Twitter
Czterokrotny mistrz świata zwrócił na siebie uwagę w trakcie Grand Prix Węgier 2021. Niedawno w tym kraju uchwalono ustawy, których celem ma być ochrona dzieci. Jednak według wielu ekspertów są one tak naprawdę dokumentami dyskryminującym społeczność LGBT+. W efekcie niemiecki kierowca podczas wyścigowego weekendu miał na sobie koszulkę w kolorach tęczowej flagi i napisem Same Love. Historia ta jak się okazuje miała swój finał u sędziów (Wedle procedur kierowcy podczas odgrywania hymnów mają mieć na sobie oficjalne kombinezony swoich zespołów). Niewzruszony Vettel stwierdził, że mogą go ukarać, ale i tak zrobiłby to wszystko drugi raz. Ostatecznie skończyło się na reprymendzie. Do tego warto wspomnieć o weekendzie na Silverstone, gdzie tuż po wyścigu zebrał śmieci zostawione przez kibiców na trybunach.
Sergio Perez

Fot. grandprix247.com / Sergio Perez promujący „Bridges Not Walls”
Meksykanin kilka lat temu założył fundacje, która pomaga meksykańskim sierotom i dzieciom chorym na nowotwory. Do tego wsparł finansowo ofiary trzęsienia ziemi w Meksyku w roku 2017. Warto też dodać, iż po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA, Meksykanin stworzył drobną akcję „Bridges not Walls” (nawiązanie do wyborczej obietnicy Trumpa, która zakładała wybudowanie muru na granicy z Meksykiem).
John Surtees
John Surtees, with Mario Andretti, Nigel Mansell, Sir Jackie Stewart, Damon Hill and Emerson Fittipaldi #f1 #Formula1 @jim_knipe @FAFBulldog @scuderiagta @LienhardRacing @JulienMOTRON @GlenmarchCars @EightMike @HillF1 @zdravkost @Bertieschip @LegenF1 @zivknoll @Toma_de_Saulieu pic.twitter.com/R6IRoEQzk0
— Nicolas Philibert (@botrytis21) March 9, 2018
Mistrz świata F1 z 1964 roku i trzykrotny czempion MotoGP od lat był znany ze wspierania młodych kierowców wyścigowych. W 2009 roku Brytyjczyka spotkała ogromna tragedia. W wyścigu F2 śmierć poniósł jego 18-letni syn Henry. Zawodnik został uderzony w głowę kołem, które odpadło z bolidu innego kierowcy. Już w trakcie pogrzebu rodzina poprosiła żałobników, aby wsparli małymi datkami fundacje Headaway (zajmującą się osobami z urazami mózgu). Kilka miesięcy później John postanowił przekształcić żałobę w działanie na rzecz innych. Założył on fundację imienia jego syna i zaczął dzięki temu nieść pomoc osobom z urazami głowy i mózgu. Z tej okazji organizował wiele eventów i zbiórek charytatywnych.
Charlie Martin

Fot. Praga Official / Charlie Martin
W Polsce Charlie jest dość mało znana, jednak na Wyspach Brytyjskich jest czołową zawodniczką wspierającą społeczność LGBT+, a w szczególności osoby transpłciowe. Martin sama przeszła zabieg korekty płci i bardzo udziela się jeśli chodzi o walkę z uprzedzeniami. Podczas wyścigu Ginetta GT5 Challenge i brytyjskiej rundy GT w Silverstone w 2018 roku stworzyła kampanię, gdzie kierowcy wystąpili z tęczowymi naklejkami na swoich samochodach, aby uczcić Miesiąc Dumy i pokazać poparcie dla równości i różnorodności w świecie motorsportu. Wezwała do normalizacji reprezentacji LGBT+ poprzez m.in. większe dążenie do równości płci w wyścigach. Poza tym zawodniczka wsparła działania UNICEF.
Ayrton Senna

Fot. Ayrton Senna Foundation
Działalność fundacji Ayrtona Senny, prowadzonej przez jego siostrę, znają niemal wszyscy. Już za życia, legendarny kierowca bardzo martwił się o los brazylijskich dzieci. Po jego śmierci odkryto, że potajemnie przekazał około 400 milionów dolarów ze swojej osobistej fortuny na pomoc tym najbiedniejszym. Tuż przed tragicznym wypadkiem stworzył projekt „Senninha i jego ekipa”, czyli dwutygodnik rysunkowy dla dzieci. Bohaterem tych gazetek był mały kierowca wyścigowy, który przypominał samego Brazylijczyka. Po jego śmierci. Siostra zawodnika, Viviane Senna założyła na jego cześć Instituto Ayrton Senna. Instytut zainwestował prawie 80 mln USD w programy i działania społeczne we współpracy ze szkołami, rządem, organizacjami pozarządowymi i sektorem prywatnym, mające na celu pomoc najbiedniejszym dzieciom w rozwoju kariery.
Jackie Stewart

Fot. redbull.com / Helen i Jackie Stewart
Myśląc o Latającym Szkocie od razu przypomina się jego walkę o bezpieczeństwo w Formule 1. W ostatnich latach Jackie bardzo mocno zaangażował się w charytatywną walkę z demencją. Powody w tym wypadku mają bardzo osobisty charakter. U żony Szkota w 2016 stwierdzono demencje czołowo- skroniową. Lady Helen potrzebuje 24- godzinnej opieki. Dla Szkota był to ogromny cios i od 2018 działa w ramach założonej przez siebie fundacji Race Against Dementia, której celem jest znalezienie rozwiązania jak można zapobiec rozwojowi tej wyniszczającej choroby.
Frederic Sausset

Fot. Twitter / Frederic Saussett
Świat francuskiego biznesmana zawalił się w 2012 roku. W trakcie wakacji z rodziną mężczyzna został zaatakowany przez infekcje. Doszło do martwiczego zapalenia powięzi i aby przeżyć, Sausset musiał mieć amputowane wszystkie kończyny. To jednak nie powstrzymało go przed startem w legendarnym 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Sausset prowadził bolid, którego budowa kierownicy i elementów kokpitu pozwoliły mu na prowadzenie maszyny. Obecnie Francuz jest kierownikiem zespołu, w którego skład wchodzą niepełnosprawni kierowcy. Celem jest dla niego umożliwienie takim właśnie osobom ścigania się w świecie wielkich wyścigów.
James Hunt

Fot. Twitter / James Hunt
Legendarny zawodnik jest ostatnio wspominany poprzez zdjęcia, gdzie towarzyszą mu piękne kobiety. Jednak coraz więcej się mówi o walce Brytyjczyka z uprzedzeniami rasowymi. Kiedy w 1985 roku Formuła 1 ścigała się w RPA to za murami toru rozgrywał się społeczny dramat. Apartheid coraz bardziej dawał się we znaki rdzennej ludność Afryki. Hunt mocno sprzeciwiał się systemowi podziału i często potrafił dać upust temu w czasie transmisji zmagań. To jednak nie wystarczyło Huntowi i żeby bardziej działać, były mistrz świata F1 potajemnie wspierał finansowo grupy walczące z apartheidem.
Epilog
Kierowcy przedstawieni w tym artykule nie są oczywiście jedynymi zawodnikami, dla których liczą się problemy innych. Na pewno wiele z tych ostatnich akcji budzi mieszane uczucia. Czy są to ruchy złe czy dobre, jedno jest pewne – każdy nawet najmniejszy gest potrafi otworzyć wiele unikanych wcześniej dyskusji i pochylić się nad wieloma sytuacjami dziejącymi się nierzadko tuż obok nas.