Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Horner ostrzega Hamiltona. „Verstappen jest lepszy niż kiedykolwiek”

Christian Horner postanowił powiedzieć głośno coś, z czym ciężko polemizować, patrząc na wydarzenia sezonu 2021. Szef Red Bulla stwierdził, że jego kierowca Max Verstappen nigdy nie był tak mocny jak teraz.

Max Verstappen Katar 2021 GP Kataru Red Bull
Fot. Red Bull Content Pool

AD (przewaga) – Verstappen

Max Verstappen ma dopiero 24 lata, ale już teraz bije doświadczeniem i osiągnięciami dużo starszych kierowców. Przykładowo na tym etapie kariery wygrał tylko dwa wyścigi mniej niż 42-letni weteran Formuły 1 Kimi Raikkonen, który w 2007 roku został mistrzem świata. Holender już w tym tygodniu może dokonać tego samego czynu i sięgnąć po tytuł.

To dlatego, że na dwa wyścigi przed końcem sezonu to on prowadzi w klasyfikacji generalnej kierowców. Sporo osób słusznie uważa, że „Super Max” jest w stanie dojechać do końca z tytułem w ręku. Wiele zależy od tego, na co będzie stać Lewisa Hamiltona. Aktualny wicelider klasyfikacji co prawda traci 8 punktów do Holendra, ale odrabia je w zabójczym tempie.

 

Jeśli jednak w Arabii Saudyjskiej przytrafi mu się jakiś błąd, który pozbawi go  zdobyczy punktowej, będzie już za późno na odrabianie strat. 7-krotny mistrz świata musi więc unikać zbyt dużego ryzyka. Zwłaszcza że wyraźnie widzi, jak wysoką poprzeczkę tydzień po tygodniu narzuca mu jego holenderski rywal. Przez całą kampanię 2021 roku to u Hamiltona widać przejęcie całą sytuacją. Oczywiście 36-latek próbuje zrzucić całą presję na rywala, o czym często mówi w wywiadach. Tymczasem Verstappen podchodzi do wszystkiego na chłodno i cały czas żartuje z walki o tytuł. Pokazuje tym samym, że nie robi sobie nic z psychologicznych gierek Brytyjczyka.

ZOBACZ TAKŻE
Verstappen zaskoczył dziennikarzy. "Drugie miejsce też jest świetne"

Spokój i opanowanie potencjalnego mistrza świata 

To samo zauważa jego szef, Christian Horner. Szef ekipy Red Bulla jak zwykle wypowiedział się w samych superlatywach o gwieździe swojego zespołu. W tym roku Verstappen nie daje jednak żadnych powodów, żeby oceniać go inaczej niż na „pięć z plusem”. Tak Horner opisuje największe atrybuty Holendra w kluczowym momencie sezonu.

Nie zrozumcie mnie źle. Walka o pierwszy tytuł mistrza F1 to bardzo intensywny moment w karierze wyścigowej. Dojrzałość, jaką Max pokazał przez całą kampanię, jest jednak niezwykle imponująca.  Jest zrelaksowany i niesamowicie dobrze radzi sobie z presją. Myślę, że jeździ lepiej niż kiedykolwiek. Dobrym tego przykładem był wyścig w Katarze, kiedy czuł, że nie może złapać Lewisa, ale powiedział na radiu, że „chce się trochę zabawić”. Max mówi po prostu i nazywa wszystko tak, jak to widzi. Nie współpracuje z psychologiem sportowym; tak po prostu sobie radzi z presją – powiedział szef zespołu Red Bulla.

ZOBACZ TAKŻE
Verstappen ostro o Hamiltonie. "Na świecie jest wielu hipokrytów"

Podwójne złoto

Odkąd szeregi Red Bulla opuścił Daniel Ricciardo, zespół zaczął sprawiać wrażenie ekipy, która stoi jednym kierowcą. Max Verstappen bił się o podia, a jego partnerzy Pierre Gasly i Alex Albon tułali się w środku stawki. W tym roku już tak nie jest. W Milton Keynes pojawił się doświadczony Sergio Perez, który regularnie dowozi dobre rezultaty i zdobywa cenne punkty w klasyfikacji konstruktorów. Dzięki niemu „Byki” mogą skończyć ten sezon z dwoma tytułami. Christian Horner nie myślał nawet, by pominąć ten temat w swojej wypowiedzi.

Walka o dwa mistrzostwa świata jest dokładnie tym, na co ciężko pracowaliśmy. Wchodzimy w ostatnie wyścigi i jesteśmy bardzo blisko celu. Max ma osiem punktów przewagi w mistrzostwach kierowców, ale jesteśmy pięć punktów w tyle w stosunku do Mercedesa jako konstruktorów. W poprzednich latach „zabiłbym” by być w takiej pozycji na chwilę przed końcem sezonu. Chcemy być na szczycie, walcząc o tytuły i chociaż był to intensywny rok, presja jest czymś, co sami wywieramy na sobie. Korzystając z doświadczenia, martwimy się tylko o rzeczy, które możemy kontrolować, a nie o te, na które nie jesteśmy w stanie wpłynąć, zwłaszcza gdy stawka jest tak wysoka – stwierdził szef Red Bulla.

ZOBACZ TAKŻE
Perez o trudach adaptacji w zespole Red Bulla. "Mamy wyjątkowy bolid"

Sezon jakich mało

48-latek zakończył wczesnym podsumowaniem jednego z najlepszych sezonów w historii Formuły 1. Pierwszy raz od dawna oba tytuły rozstrzygną się być może dopiero w ostatnim wyścigu. Ponadto Mercedes i Red Bull stale dolewają oliwy do ognia, przerzucając się argumentami, zarzutami, a nawet pozwami po to, by osłabić pozycję swojego rywala w drodze do tytułu.

Naprawdę podobały mi się te mistrzostwa i fakt, że byliśmy w stanie podjąć walkę z Mercedesem i Lewisem. Do tej pory był to fenomenalny sezon. Niektórzy ludzie rozwijają się pod presją, a niektórzy unikają tego jak ognia. Zawsze czułem, że radzę sobie najlepiej pod presją i ten sezon nie różni się niczym od żadnej innej kampanii. Poza torem było trochę więcej kłótni, ale kiedy zapalają się zielone światła, wszystko inne staje się nieistotne – zakończył Christian Horner.

5/5 (liczba głosów: 3)
\
Reklama