Connect with us

Czego szukasz?

F3

Isack Hadjar – wychowanek Red Bulla w walce o swoje | Droga do F1

Isack Hadjar jest kolejnym wychowankiem dr Helmuta Marko i akademii Red Bull Junior Team, który dotarł do Formuły 1. Przed Francuzem trudne zadanie, ponieważ zmierzy się z Yukim Tsunodą, który też wychował się w tej samej rodzinie, ale ma już przed sobą mocne finisze oraz 4 lata doświadczeń. Tutaj przyglądamy się drodze Hadjara do F1.

isack hadjar junior red bull visa cash app racing bulls droga do f1 wicemistrz f2 i czempion f3
Fot. Red Bull Content Pool / Isack Hadjar

Początki kariery

Isack Hadjar swoją przygodę z motorsportem rozpoczął, mając 11 lat. Dwa pierwsze sezony oznaczały starty w kartingu na krajowym podwórku, gdzie zajął m.in. 7. miejsce w mistrzostwach Francji. Reprezentant Trójkolorowych w ostatnim sezonie kartingowym spróbował swoich sił w Mistrzostwach Europy Juniorów OK CIK-FIA, a także w Mistrzostwach Świata Juniorów CIK-FIA. W tych zmaganiach młody Francuz zajął 16. miejsce, a w mistrzostwach świata uplasował się na 22. lokacie. Dołożył na swoje konto 3. pozycję w Pucharze Szwecji.

ZOBACZ TAKŻE
Ayumu Iwasa: Poznaj nowy nabytek programu juniorskiego Red Bulla

W 2019 roku udało mu się zadebiutować we Francuskiej Formule 4, gdzie w swoim pierwszym starcie we francuskim Nogaro zakończył wyścig na 8. lokacie. W całym sezonie zajął 7. miejsce z jednym zwycięstwem na swoim koncie. Doświadczenie wyniesione z poprzedniego sezonu zaprocentowało, ponieważ sezon w 2020 roku zakończył na najniższym stopniu podium w klasyfikacji generalnej. Uplasował się w niej za dwoma reprezentantami Japonii – Ayumu Iwasą oraz Renem Sato, gdzie zdołał stanąć 11 razy na podium.

 

Podróż do Azji

Kilka miesięcy później reprezentant Francji rywalizował w Azjatyckiej Formule 3, gdzie otrzymał szansę od debiutującej w stawce ekipy Evans GP. Drugie wyzwanie okazało się równie owocne, ponieważ zdołał przejść do historii zespołu, zdobywając pierwsze podium na konto Australijczyków. Jednak najważniejszą kwestią zostało ukończenie rywalizacji się na 6. lokacie, pomimo niedokończenia całego sezonu. Stało się tak, gdyż zarówno on jak i chociażby Dino Beganovic przez zasady nie mogli wziąć udziału we wszystkich rundach kampanii. Jednak dzięki dobrym wynikom finalnie ukończył zmagania przed m.in. Ayumu Iwasą, Cemem Bolukbasim, Romanem Stankiem czy Alessio Delledą. Reprezentanta Trójkolorowych szczególnie powinien cieszyć triumf nad Japończykiem, ze względu na rewanż za przegraną z nim batalię w Francuskiej Formule 4. 

 

E-Sportowy epizod

W 2020 roku, poza jazdą na torach francuskiej Formuły 3, Isack Hadjar przeniósł się do wirtualnej rzeczywistości. Szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności dostarczyła mu Formula Renault Esport Series, gdzie otrzymał szansę od zespołu M2 Competition. W zespole spotkał bardziej doświadczone twarze jak m.in. Mahaveer Raghunathan czy Max Fewtrell. Sama wirtualna seria wyścigowa oferowała jeszcze ciekawsze nazwiska, ponieważ występowali z niej tacy zawodnicy jak Bent Viscaal czy Richard Verschoor.

Formula E-sport

Fot. iRacing / Wirtualne mistrzostwa Formula E-sport odbyły się także z udziałem Francuza

Reprezentant Trójkolorowych pojawił się podczas 3. rundy, gdzie zmagania toczyły się na znanym fanom Formuły 1 torze w Austin. Podczas dwóch sesji kwalifikacyjnych zdołał pokazać swój potencjał, bo zajmując w nich 5. miejsce został najlepszym kierowcą zespołu.

W wyścigach spisał się równie udanie – 4. i 5. miejsce stanowiły bardzo dobry rezultat na tle bardziej objeżdżonych w serii graczy. Oba wyścigi wygrał 23-letni Cem Bolukbasi. Turek po sukcesach w e-sporcie postanowił wrócić do prawdziwego motorsportu po kilkuletniej przerwie i został zauważony przez działaczy serii towarzyszących Formule 1 . Dla Francuza przygoda z wirtualnymi torami stanowiła krótki epizod, ale pokazał wszechstronność swoich umiejętności. 

Znakomita jazda w serii FRECA

Mimo wysokiego miejsca we Francuskiej Formule 4 nie można tego uznać za ogromny sukces. Wspomniani dwaj Japończycy przed startem we wspomnianym cyklu nie mieli żadnego doświadczenia w Europie. Dlatego Francuz, by pokazać swoje wysokie umiejętności postanowił w roku 2021 wystartować w serii wyścigowej FRECA. Otrzymał on angaż w rodzimej ekipie R-ace GP, która jest jednym z czołowych zespołów na tym poziomie. Kierowca dobrze wykorzystał swoją szansę, ponieważ został najlepszym z debiutantów kończąc sezon na 5. miejscu. W czasie kampanii 5-krotnie stawał na podium z czego wygrał jeden wyścig. Miało to miejsce w Monako, czyli najważniejszym wyścigu w kalendarzu tych mistrzostw. 

Freca podium w Monako

Fot. FRECA / Podium Isacka Hadjara w Monako

W 2022 roku – przed debiutem w głównej edycji Formuły 3 – wraz z innymi obiecującymi juniorami wziął udział jeszcze w Azjatyckiej edycji FRECA. Zwyciężył dwukrotnie, w tym podczas finałowego wyścigu w Abu Zabi, rzutem na taśmę awansując na P3 w klasyfikacji kierowców. Pokonał o 4 punkty, drugiego wtedy na mecie – Gabriele Miniego, tegorocznego wicemistrza F3. Warto jednak zaznaczyć, że Włoch nie wziął udziału w jednej rundzie.

Isack Hadjar wzbudził zainteresowanie Red Bulla

Ze względu na dobre wyniki kierowcy ze stolicy Francji zainteresowała się nim austriacka stajnia wyścigowa, której reprezentant Max Verstappen jest obecnie mistrzem świata. W czerwcu 2021 roku Hadjar otrzymał ofertę od Red Bulla, polegającą na wdrażaniu go do programu juniorskiego. Reprezentant Trójkolorowych potwierdził swoją dyspozycję, dzięki czemu od 2022 roku otrzymał szansę startów dla akademii Red Bulla w pełnym sezonie. Spośród kierowców z Formuły 3 dołącza do Brytyjczyka Jonnego Edgara, a także Amerykanina Jaka Crawforda, którzy będą przedstawicielami odpowiednio: Tridentu oraz Premy Racing.

Isack Hadjar FRECA Monza 2021

Fot. Red Bull Content Pool / Isack Hadjar już w sezonie 2021 startował z kaskiem Red Bulla, bowiem w czerwcu rozpoczął się proces wdrażania go do akademii

Istnieją pozytywne przesłanki za podjętą decyzją, gdyż ostatnim francuskim delegatem w Red Bullu był Pierre Gasly. Kierowca, który w 2017 roku trafił do Toro Rosso na stałe zaaklimatyzował się w Formule 1. Aczkolwiek istnieje też druga strona medalu mówiąca o tym, że w ostatnich latach akademia zaczęła stawiać na ilość a nie jakość. Świadczy o tym sezon 2015, gdzie zaledwie 3 juniorów było członkami programu Red Bulla – obecnie jest ich 12.

 

Następny krok – Formuła 3

Mając 18 lat wystartował w Formule 3, serii towarzyszącej F1. Zasilił szeregi zespołu Hitech GP i już w pierwszym wyścigu sezonu odniósł zwycięstwo. Był to sprint w Bahrajnie, niestety główny wyścig nie ułożył się już po jego myśli i zajął w nim dopiero 25. miejsce. W dalszej fazie sezonu 2022 punktował już regularnie i zaliczył pojedyncze wizyty na podium. Udało mu się jeszcze zwyciężyć w sprintach na Silverstone i Red Bull Ringu. Zgromadził razem 123 punkty, co mu dało 4. pozycję na koniec. O kilka „oczek wyprzedził go junior Ferrari – Oliver Bearman. Okazało się, że to jego jedyny rok w F3. Red Bull będąc zadowolony z wyników osiąganych przez swojego podopiecznego zdecydował się na sezon 2023 awansować go drabinkę wyżej, czyli do Formuły 2. 

 

 

Wypracowanie renomy w przedsionku F1

Francuz na swój pierwszy sezon w F2 pozostał w barwach Hitechu. Jego partnerem zespołowym został inny ówczesny członek akademii Red Bulla – Jack Crawford. W tym pojedynku lepiej wypadł Amerykanin, odnosząc nawet jedno zwycięstwo. Ukończył sezon pozycję przed Francuzem. Hadjar zanotował tylko jedną wizytę na podium, będąc trzeci w wygranym przez Crawforda sprincie w Austrii. Na koniec sezonu zajął 14. miejsce, przegrywając o 2 punkty z kierowcą ze Stanów Zjednoczonych. 

Umiejętności 20-latka rozbłysły już w minionym sezonie, kiedy został kierowcą zespołu Campos. Odniósł aż 4. zwycięstwa, najwięcej ze wszystkich kierowców. Każde z nich wywalczył w głównym wyścigu, a byłoby ich nawet pięć, gdyby nie sytuacja z wirtualnym samochodem bezpieczeństwa w Monako. Na ulicach księstwa moment VSC na wykonanie postoju wykorzystał Zak O’Sullivan, dzięki czemu zabrał Francuzowi P1. U Hadjara wywołało to oburzenie, czego nie ukrywał w komunikacie radiowym. 

Przed przerwą wakacyjną kierowca Camposa objął prowadzenie w klasyfikacji kierowców. Brazylijczyk – Gabriel Bortoleto po znakomitych występach odebrał mu je we wrześniu podczas rundy w Azerbejdżanie. Do ostatniego wyścigu pierwszą dwójkę dzieliła jednak niewielka różnica punktowa, co dawało podopiecznemu Red Bulla nadzieje na tytuł mistrzowski. Porywczość Francuza dała o sobie znać podczas startu do drugiego wyścigu w Abu Zabi. Zgasił silnik w swoim bolidzie i ruszył dopiero kiedy jego mechanikom udało się go ponownie uruchomić. Był już wtedy zdublowany o jedno okrążenie, podczas gdy jego rywal jechał po solidne punkty. Hadjar mimo tego był zmotywowany do dalszej jazdy. Finisz na odległej pozycji jednak już w niczym mu nie pomógł i zakończył sezon jako wicemistrz.


Isack Hadjar. Awans w hierarchii Red Bulla

W czerwcu 2021 roku dołączył do programu rozwojowego Red Bulla, co bardzo pomogło mu w karierze. Wynikami w seriach juniorskich zbudował sobie zaufanie m. in. u stojącego od lat na czele akademii – Helmuta Marko. Szeregi obozu spod znaku czerwonego byka opuścił po sezonie 2023 minimalnie wtedy lepszy w F2 – Jack Crawford. Amerykanin zdecydował się przejść do akademii Astona Martina. 

Podczas Grand Prix Meksyku 2023, młody Francuz zadebiutował w sesji treningowej za kierownicą bolidu Alpha Tauri. Była to jego pierwsza jazda bolidem Formuły 1. Drugą okazję do występu w FP1 otrzymał niemal miesiąc później, podczas GP Abu Zabi za sterami Red Bulla. Wraz z Jackiem Dennisem, czyli świeżo upieczonym mistrzem Formuły E przejęli wtedy bolidy etatowych kierowców. Udział Liama Lawsona w 5. wyścigach sprawił, że Hadjar stał się w Red Bullu juniorem numer 1. bez doświadczenia w F1. Dzięki temu był głównym kandydatem do jazd jako młody kierowca. Umowa silnikowa z Hondą sprawiła jednak, że bolid juniorskiego teamu podczas dwóch sesji treningowych w 2024 roku został powierzony jego dawnemu rywalowi Ayumu Iwasie. Japończyk w przeszłości rewelacyjnie spisywał się w F2.

Spadek formy Pereza stworzył okazję dla Francuza

Reprezentant trójkolorowych otrzymał za to dwa treningi w bolidzie Red Bulla. Na torze Silverstone zdarzył mu się nieprzyjemny incydent, kiedy zbyt wolną jazdą na okrążeniu zjazdowym omal nie doprowadził do kolizji z Lando Norrisem. Na wypełnienie przepisu, jakim jest dwukrotne oddanie bolidu kierowcy z minimalnym stażem w F1 (maksymalnie 2 starty na koncie) lub bez, zespół z Milton Keynes zdecydował się w Abu Zabi. Tam kierowca z Paryża uzyskał 15. czas, będąc wolniejszym o 394 tysięczne sekundy od Sergio Pereza.

To właśnie fatalna postawa Meksykanina na przestrzeni sezonu uruchomiła domino, dzięki któremu Isack Hadjar już niebawem zadebiutuje w Formule 1. Sam kierowca w walce o tytuł mistrzowski w Formule 2 zrobił co w jego mocy. Sprawa awansu do królowej sportów motorowych na sezon 2025 zależała już od ruchów szefostwa Red Bulla. Francuz jeszcze przed weekendem w Abu Zabi przyznał, że jest pewny znalezienia się w stawce. Umieszczenie Lawsona w RBR na miejsce natychmiastowo zwolnionego Pereza dało 20-latkowi zielonego światło, czego potwierdzenie otrzymaliśmy 20 grudnia. 

Isack Hadjar. Czego możemy się po nim spodziewać?

Bardzo dobre wyniki w seriach juniorskich nie zawsze gwarantują sukces w królowej sportów motorowych i odwrotnie. Dobrymi przykładami tego są np. Stoffel Vandoorne, Kamui Kobayashi czy Franco Colapinto. Sam Hadjar jest w najgorętszym środowisku jeśli chodzi zmiany w obsadzaniu foteli, chodzi oczywiście o akademię Red Bulla.

Kierowca musi udowodnić bycie wartym otrzymanej szansy, bo w kolejce ustawiają się już następni juniorzy. Nowy reprezentant teamu Racing Bulls nieraz pokazywał swoją ambicję i waleczność. Słynie również z wybuchowego charakteru. Jego wypowiedzi przez radio niejednokrotnie wywoływały oburzenie przez wulgarny język jakiego używał. Podobna łatka przywykła do jego partnera z zespołu – Yukiego Tsunody, kiedy debiutował w F1.

ZOBACZ TAKŻE
Theo Pourchaire: Poznaj lepiej niezwykły supertalent z Francji

Trzeba pamiętać jak złożonym sportem jest F1. Zawodnik wchodzący do stawki musi nauczyć się nowych rzeczy i zazwyczaj potrzebuje trochę czasu na rozwinięcie skrzydeł. Nie liczmy, że od razu będzie pokonywać swojego japońskiego sąsiada z garażu. Jednak jeśli nie będzie jakoś znacząco od niego odstawać, uznajmy za wymagany.

5/5 (liczba głosów: 3)
\
Reklama