Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Biznes

Rimac z własnymi porządkami w Bugatti. Fani mogą jednak spać spokojnie

Ostatnimi czasy niemodne są jakiekolwiek dyskusje o silnikach spalinowych. Kolejni producenci ogłaszają plany pełnej elektryfikacji, więc jesteśmy nieco zaskoczeni stanowiskiem nowego właściciela Bugatti, Rimaka.

bugatti samochody spalinowe silnik
Fot. Bugatti

Czas coming outów w pełni

Unia Europejska już jakiś czas temu postawiła krzyżyk na samochodach spalinowych i od tamtej pory coraz mocniej naciska na producentów, aby zmieniali swoje gamy modelowe. Zdecydowana większość producentów podąża za trendami i ogłasza daty przejścia na sprzedaż wyłącznie elektrycznych samochodów. Z jednej strony trudno im się dziwić, biorąc pod uwagę polityczne naciski, z drugiej wydaje się to bez sensu biorąc pod uwagę zdanie klientów.

Wydaje nam się jednak, że te wszystkie plany dotyczące sprzedaży wyłącznie elektrycznych samochodów w 2028 czy 2030 roku mają tyle wspólnego z rzeczywistością, co plan miliona samochodów elektrycznych na polskich drogach w 2025 roku. Jest całkiem prawdopodobne, że w swoim czasie zostaną one po prostu zrewidowane. Są jednak marki, o których elektrycznej przyszłości póki co jest cicho. Jedną z nich jest Bugatti, co jest o tyle zaskakujące, że niedawno przejął je Rimac, a więc producent elektrycznych supersamochodów. 

ZOBACZ TAKŻE
Bugatti Chiron i Bolide wyprzedane. Dostawy jednak trochę potrwają

Bugatti także pod prąd

Niedawno pisaliśmy o BMW (link), które planuje wprowadzenie zupełnie nowych silników spalinowych, podczas gdy jeden z jego największych konkurentów – Audi – chce za kilka lat sprzedawać wyłącznie modele elektryczne. Podajemy ten przykład nie bez powodu. Jeśli tylko Mate Rimac i inni zarządzający Bugatti chcieliby zmienić tę legendarną markę w producenta elektrycznych samochodów, to mogliby. Znaleźli by setki powodów na uzasadnienie swojej decyzji. Tak się jednak składa, że nie chcą, bo wierzą, że lepsza przyszłość czeka Bugatti nadal z silnikami spalinowymi. 

Nakreślmy całą sytuację – Bugatti niedawno wyprzedało swoje wszystkie dostępne samochody i tak naprawdę teraz nie można ich dostać z rynku pierwotnego. Niektórzy oczekiwali więc, że przyszłość francuskiej marki będzie elektryczna, ale jest zupełnie inaczej. Mate Rimac, pomimo szefowania marce elektrycznych supersamochodów, nie jest żadnym przeciwnikiem spalinowej motoryzacji. Już jakiś czas temu wyznał, że w swojej osobistej kolekcji ma BMW M3 E30, Z4 M Coupe czy M5 F90. Pół żartem można powiedzieć, że tak uwielbia samochody BMW, że teraz podejmuje podobne decyzje, jak bawarska marka. 

ZOBACZ TAKŻE
Kim jest Mate Rimac? Autor chorwackich supersamochodów z bogatym CV

„Nie chcę jeszcze zbyt dużo mówić o naszych planach na przyszłość, ale mogę powiedzieć, że będziecie zdumieni. Szczególne wrażenie zrobią na was elementy, których jeszcze nie widzieliście w innych samochodach. Jestem też zwolennikiem silników spalinowych, które mają przyszłość w Bugatti” – powiedział Mate Rimac. 

Można więc napisać, że w momencie gdy inni przechodzą z silników spalinowych na elektryczne, Rimac przechodzi z samochodów elektrycznych na spalinowe. Czas pokaże, czy chorwacki biznesmen podejmuje właśnie dobre decyzje dotyczące Bugatti. 

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama