Droga do tej premiery była niezwykle wyboista. O Tonale mówiło się już bowiem za czasów Sergio Marchionne (zmarł w 2018 roku), zaś koncepcyjna wersja Tonale podbiła targi w Genewie w 2019 roku. Pierwotnie zakładano, że samochód zadebiutuje w 2020 roku, jednak pojawiło się sporo przeciwności losu. Po pierwsze wybuchła pandemia koronawirusa, która sparaliżowała branżę motoryzacyjną. W międzyczasie powstał koncern Stellantis, co wiązało się ze zmianami kadrowymi. Rolę w tym wszystkim odegrał też nowy CEO marki – Jean-Philippe Imparato. Francuz objął stanowisko na początku 2021 r. i osobiście wstrzymał premierę Tonale, gdyż uznał, iż projekt nie stoi na zadowalającym poziomie. Najwięcej zastrzeżeń miał on do wersji PHEV. Spowodowało to kolejne opóźnienia. W efekcie Alfa Romeo Tonale zadebiutowała dopiero teraz.
Alfa Romeo Tonale – włoska piękność wreszcie z LED-ami
Ta ciągnąca się saga przypominała trochę sytuację z ciągle odwlekaną premierą Giulii. Miała ona być nowym początkiem dla marki i jednocześnie kołem ratunkowym. Niestety realia rynkowe okazały się dość nieprzyjemną niespodzianką – sprzedaż aut jeszcze przed pandemią była na znacznie niższym niż zakładany przez producenta poziomie. Fakt ten może dziwić o tyle, iż zarówno Giulia jak i Stelvio są dość świeżymi i dopracowanymi samochodami, które oferują ładne nadwozie, bardzo dobre właściwości jezdne oraz dobrą jakość wykończenia. Nie są też przesadnie drogie i oferują świetne osiągi, zwłaszcza w topowych odmianach QV. Mimo to coś jest na rzeczy.
Włosi się jednak nie poddają i sięgają po kolejne koło ratunkowe, jakim jest najnowsza Alfa Romeo Tonale. Patrząc na nowego włoskiego SUV-a faktycznie może on się podobać, gdyż nie stracić zbyt wiele z drapieżności i finezji konceptu. Poza tym to pierwsza Alfa Romeo dostępna z matrycowymi LED-owymi reflektorami! Pytanie, czemu dopiero teraz – konkurencja oferuje LED-y już od dawna, a zarówno w Alfie Giulii jak i Stelvio byliśmy „skazani” na przestarzałe ksenony. Trochę to nie przystoi współczesnym samochodom, zwłaszcza próbującym konkurować z markami premium pokroju Audi, BMW i Mercedesa.
Ponadto nowe lampy nie tylko wyglądają ładnie i nowocześnie, ale też nawiązują swoim układem 3+3 do modelu SZ Zagato czy koncepcyjnego Proteo. Nie zabrakło oczywiście charakterystycznego, trójkątnego grilla Scudetto. Trzy moduły, opracowane we współpracy z firmą Marelli, tworzą unikalną linię przodu samochodu i jednocześnie zapewniają światła dzienne, dynamiczne kierunkowskazy oraz funkcję „Welcome and Goodbye” (aktywowaną za każdym razem, gdy kierowca włącza lub wyłącza samochód).
Zmysłowe kształty i sportowy sznyt
W tylnych światłach zastosowano te same elementy stylistyczne, co w światłach przednich, tworząc krzywą sinusoidalną, która oplata całą tylną część samochodu, tworząc niepowtarzalną i charakterystyczną sygnaturę świetlną. Zmysłowość i dynamizm samochodu przejawiają się również w ogromnej tylnej szybie, będącej hołdem dla modelu 8C Competizione, oraz we wzorze obręczy kół, które odwzorowują „tarczę telefonu”.
Pod względem wymiarów Tonale plasuje się na poziomie kompaktowych SUV-ów. Mierzy ona bowiem 4,53 m długości, 1,84 m szerokości oraz 1,6 m wysokości. Rozstaw osi liczy blisko 2,64 m, a więc szału nie ma. W kabinie nie ma się co zatem spodziewać luksusów w drugim rzędzie. Wymiar ten wskazuje na powiązania Alfy Romeo Tonale z Jeepem Compassem. Dokładnie tak – włoski SUV bazuje na płycie kompaktowego Jeepa, co czyni go w bazie autem przednionapędowym.
Włosi jednak twierdzą, że Tonale będzie prowadziło się jak na Alfę przystało, a więc bardzo dobrze. Zadbać mają o to zawieszenie wielowahaczowe przy tylnej osi, opcjonalne adaptacyjne amortyzatory, zmienne tryby jazdy (system D.N.A.), a także czterotłoczkowe zaciski Brembo z wentylowanymi tarczami z przodu oraz pełnymi tarczami z tyłu. Producent chwali się także, że Tonale oferuje najbardziej bezpośrednie przełożenie układu kierowniczego w swoim segmencie (13,6:1).
Kabina na sportowo i nowocześnie
Sportowych akcentów nie zabrakło także w kabinie. Fotele z wyhaftowanym logo Alfy Romeo, zorientowany na kierowcę kokpit, aluminiowe nakładki na pedały czy kierownica z monstrualnymi wręcz łopatkami (tu Włosi przesadzili) to tylko niektóre z nich. Sympatycznie wygląda skórzany pas biegnący przez środkową część deski rozdzielczej. Przed kierowcą znalazły się wirtualne zegary z 12,3-calowym wyświetlaczem, zaś centrum sterowania pojazdem stanowi 10,25-calowy dotykowy, wolnostojący ekran systemu Uconnect 5… Który de facto też pochodzi z odświeżonego Jeepa Compassa. Oczywiście ma on bezprzewodowe aktualizacje, bezprzewodowe funkcje AndroidAuto i Apple CarPlay, a także… obsługę głosową Alexa.
Nie zabrakło rzecz jasna licznych systemów bezpieczeństwa w postaci adaptacyjnego tempomatu, monitorowania pasa ruchu i martwego pola, itd. Na liście opcji znajdzie się też funkcja jazdy autonomicznej stopnia 2, zawierająca asystenta jazdy w korku.
Funkcja NFT – co to takiego?
Jednak znacznie ciekawiej zapowiada się funkcja NFT. Jako pierwsza na świecie, Alfa Romeo Tonale posiada technologię niewymienialnego tokena (NFT). Włoski producent jest pierwszym, który połączył samochód z cyfrowym certyfikatem NFT. Umożliwi ona (za zgodą właściciela!) zbieranie informacji na temat eksploatacji auta i parametrów pracy poszczególnych podzespołów. W zamyśle chodzi o to, by właściciel, który sumiennie serwisuje swoje auto, mógł uzyskać za nie wyższą cenę przy ewentualnej odsprzedaży. Przydatna funkcja czy kolejna metoda śledzenia nas na każdym kroku? Odpowiedź na to pytanie zostawiamy wam.
Przewidziane są dwa poziomy elektryfikacji: Hybrid i Plug-in Hybrid. Tonale debiutuje z silnikiem Hybrid VGT („Variable-Geometry Turbo”) o mocy 160 KM, zaprojektowanym specjalnie dla Alfy Romeo. Jej turbosprężarka o zmiennej geometrii w zestawieniu z 7-biegową, dwusprzęgłową skrzynią biegów Alfa Romeo TCT i 48-woltowym silnikiem elektrycznym „P2” o mocy 15 kW i momencie obrotowym 55 Nm sprawia, że 1,5-litrowy silnik benzynowy może napędzać koła nawet wtedy, gdy silnik spalinowy jest wyłączony. Bazę stanowi jednak 130-konny wariant jednostki 1.5, również wyposażony w układ mild hybrid i przekładnię TCT. W Polsce oferowany będzie także 130-konny diesel (rozwija 320 Nm) z 6-stopniową przekładnią dwusprzęgłową. Wszystkie wspomniane warianty mają napęd na przód.
Alfa Romeo Tonale – pierwszy model PHEV Alfy
Najwyższe osiągi gwarantuje jednak topowy układ napędowy Plug-in Hybrid Q4 o mocy 275 KM, który przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,2 sekundy, a jego zasięg w trybie wyłącznie elektrycznym wynosi nawet 80 km w cyklu miejskim (ponad 60 km w cyklu mieszanym), co stanowi najlepszą wartość w klasie w tym segmencie. Jest to pierwszy model PHEV Alfy Romeo. Układ bazuje na silniku spalinowym o pojemności 1.3 litra i napędzającym koła tylnej osi motorze elektrycznym. W efekcie mamy napęd AWD (Q4). Baterie mają 15,5 kWh pojemności. Układ ten znamy z Jeepa Compassa PHEV, choć tam oferuje on „tylko” 240 KM.
Alfa Romeo Tonale trafi do sprzedaży w połowie bieżącego roku. Ceny pojazdu poznamy bliżej rynkowej premiery. Tonale będzie produkowana we Włoszech, w zakładzie Giambattista Vico w Pomigliano d’Arco. Patrząc na nowy model Alfy wydaje się, że Włosi wykonali kawał dobrej roboty, zaś samochód powinien być hitem sprzedaży. Wiele będzie zależało od cennika pojazdu. Poza tym podobnie mówiło się przy okazji premiery Giulii i Stelvio, a jednak stało się inaczej. Czy tym razem Alfie się powiedzie? Czas pokaże.




