Enzo Trulli – syn poszedł w ślady ojca
Enzo Trulli urodził się 15 kwietnia 2005 roku, jako owoc związku Barbary i Jarno Trullich. Został on nazwany na cześć ojca ówczesnego kierowcy Toyoty. Najstarszy z trójki rodzeństwa, bowiem ma on jeszcze brata Marco i siostrę Veronicę, utrzymuje z ojcem świetne relacje. Jarno Trulli często jeździ z nim na wyścigi, dzieli się doświadczeniem, pomaga synowi w karierze i razem z nim świętuje sukcesy. Enzo Trulli jest dzięki temu w bardzo korzystnej sytuacji, gra dla niego nazwisko, kontakty, oraz doświadczenie wyniesione z domu dzięki ojcu. 16-letni Włoch mógł też dzięki niemu od dziecka poznawać zamknięty świat Formuły 1. Poznał w ten sposób m.in. Fernando Alonso, który jest jego wyścigowym idolem.
Późny początek kariery
Swoje pierwsze kroki w świecie wyścigów Enzo Trulli stawiał dosyć późno. W 2017 roku, w wieku 12 lat, zaczynał on karierę kartingową, która trwała stosunkowo krótko. Przeszedł przez ten etap bardzo szybko, ze średnimi wynikami i bez większych sukcesów. W CV może sobie wpisać m.in. zwycięstwo w Trofeo Andrea Margutti w 2018 roku. W 2020 był 15. w FIA European Championship i 13. w WSK Super Masters Series. Nie były to zbyt obiecujące wyniki, szczególnie że jego partner z ekipy, Andrea Kimi Antonelli, w pierwszej z serii zwyciężył, a w drugiej był wicemistrzem. Mimo to, w 2021 roku dostał pierwszą szansę w single-seaterach.
Fenomenalny debiut
Pierwsze swoje starty w bolidach Włoch zaliczał w Formule 4 UAE, mistrzostwach rozgrywanych zimą razem z Azjatycką F3. Jest to świetne miejsce na debiut dla kierowców wchodzących z kartingu i tak właśnie było w przypadku Enzo Trullego. Syn Jarno od początku prezentował się fantastycznie, wygrywając już w swoim pierwszym wyścigu. Wysoką formę utrzymał i do końca sezonu bił się z Dilano van’t Hoffem o mistrzostwo tej serii, które ostatecznie wygrał z przewagą punktu. Po niezbyt udanej przygodzie w kartingu było to dość duże, pozytywne zaskoczenie. Enzo Trulli wygrał 4 wyścigi, łącznie stając na podium 16 razy w 19 wyścigach, które przejechał. Młody Włoch mógł z optymizmem patrzeć na następne wyzwanie, jakim była Euroformula Open.
🏊♂️ pic.twitter.com/DGfRAmeMjo
— etrulli (@enzo_trulli) September 29, 2021
Solidna jazda w Euroformule Open
Po pierwszych sukcesach w bolidach przyszła pora na drugi sprawdzian. Była nim Euroformula Open, średnio obsadzona seria, której wyścigi rozgrywane są na najbardziej znanych obiektach w Europie, m.in. na Spa-Franchorchamps, Imoli czy Monzie. Pierwszy wyścig sezonu miał miejsce na torze Portimao, gdzie Trulli poradził sobie bardzo przyzwoicie, stając na podium w trzecim wyścigu i punktując w obu wcześniejszych. Podobnie wyglądał cały sezon Włocha, pokazał on dużą regularność, punktując 16 razy na 22 starty. Dało mu to miejsce siódme w klasyfikacji na koniec sezonu, trzecie wśród debiutantów. Jednak nie widzieliśmy z jego strony większych przebłysków, co nie wróżyło mu takim awansem sportowym, jaki wykonał przed sezonem 2022.
🚨 Enzo Trulli steps up to #F3!
The Italian completes @CarlinRacing’s 2022 line up! 👊#RoadToF1 pic.twitter.com/a84K5p686h
— Formula 3 (@FIAFormula3) March 1, 2022
Enzo Trulli w Formule 3
Swój debiut w samochodach F3 Enzo Trulli zaliczył na testach posezonowych 2021 w Walencji. Reprezentował tam zespół Jenzer. Jeździł przez dwa z trzech dni, będąc odpowiednio na 22. i 21. miejscu. Najważniejsze oczywiście dla niego było zebranie doświadczenia, co udało się doskonale. Syn zwycięzcy GP Monako z 2004 roku łącznie przejechał aż 200 okrążeń. Mimo to, raczej nikt nie spodziewał się, że Włoch wskoczy do F3 po ledwie jednym sezonie w single-seaterach. Zaskoczył nas jednak Carlin, podpisując Enzo Trulliego jako swojego kierowcę w Formule 3. Oznacza to, że Włoch zostaje w zespole, który reprezentował większość sezonu w Euroformule Open (po czterech rundach zamienił Drivex School na Carlin Motorsport).
Osobiście nie spodziewałbym się po Enzo zbyt wiele, z racji na jego małe doświadczenie. Ponadto zespół Carlin w Formule 3 nie jest w czołówce, a kierowcy tej stajni do tej pory nie walczyli o wysokie pozycje. Może Enzo Trulli będzie pierwszym z nich? Przekonamy się już niedługo.