Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Chińczycy w F1: Kto przecierał szlaki dla Zhou?

W sezonie 2022 po raz pierwszy ujrzymy Chińczyka w czasie wyścigu Formuły 1. Jednak przed Guanyu Zhou kilku innych jego rodaków próbowało dostać się do królowej sportów motorowych. Czas ich lepiej poznać.

Chińczycy w F1 Ho Pin-Tung Ma Quinghua Adderly Fong
Fot. Renault F1 Team & Twitter & Lotus F1 Team / Ho-Pin Tung, Ma Quinghua i Adderly Fong

Chińczycy w F1. Wprowadzenie

Guanyu Zhou w sezonie 2022 zostanie pierwszym kierowcą z Chin, który weźmie udział w wyścigu F1. Przed nim zaledwie trzech jego rodaków podjęło ambitniejsze próby dostania się do królowej sportów motorowych. W zestawieniu „Chińczycy w F1” przyjrzeliśmy się sylwetkom tych zawodników. 

ZOBACZ TAKŻE
Chiński zespół F1 pojawił się przed GP i Zhou. Poznaj Theodore Racing

Chińczycy w F1: Wszystko zaczął Ho Pin-Tung

Chińczycy w F1 Ho Pin-Tung

Fot. Williams Racing

Początki kariery i serie juniorskie

Ho Pin-Tung urodził się 4 grudnia 1982 roku w miejscowości Velp, w Holandii. Swoją karierę w motorsporcie rozpoczął właśnie tam, w wieku 15 lat. Pomimo holenderskiego obywatelstwa i faktu urodzenia się w tym kraju, Tung od początku swojej przygody reprezentował Chiny. Do 2001 roku ścigał się on w różnych seriach kartingowych. Wtedy to trafił do holenderskiej Formuły Ford, gdzie reprezentował słynny zespół Van Amersfoort Racing.

ZOBACZ TAKŻE
Superleague Formula: Seria, w której wyścigi spotkały piłkę nożną

Następnie przeniósł się do Azjatyckiej Formuły BMW, w której w sezonie 2003 sięgnął po tytuł mistrzowski. Sukces ten przyczynił się do kolejnej zmiany otoczenia. Tung wrócił do Europy, a konkretniej do niemieckiej Formuły 3 – ATS Formel 3 Cup. Tam również spisał się bardzo dobrze. Już jako debiutant potrafił stawać na podium, czy nawet wygrać wyścig. Sezon 2004 zakończył na 7. pozycji w klasyfikacji generalnej. Chińczyk pozostał w serii na następne 2 sezony. Rok 2005 zakończył na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej, z kolei 2006 był jeszcze lepszy. Tung zgarnął mistrzostwo serii zdobywając przy tym 4 pole position, 9 zwycięstw oraz 5 najszybszych okrążeń. Tytuł ten zaprowadził go do świata wielkiego ścigania.

GP2 i epizody w Formule 1

Swój pierwszy epizod z Formułą 1 Ho Pin-Tung przeżył jeszcze jako 21-latek, dokładnie w 2003 roku. Dzięki zwycięstwu w Azjatyckiej Formule 3 otrzymał on szansę przetestowania bolidu zespołu Williams. Na następną okazję musiał czekać aż do 2007 roku. Dzięki znakomitym występom w Niemczech, Chińczyk otrzymał angaż na zapleczu Formuły 1, w serii GP2. 4 kwietnia 2007 roku ogłoszono jego kontrakt z zespołem BCN Competición. Sezon ten nie był jednak dobry – zarówno dla niego, jak i zespołu. Tung zdobył zaledwie 4 punkty i zajął odległe 23. miejsce w klasyfikacji kierowców. Mimo to, podczas Grand Prix Chin 2007 BMW Sauber ogłosiło go swoim kierowcą testowym do końca tamtego roku.

Chińczyk oczywiście nie zadebiutował w wyścigu F1, a po wygaśnięciu umowy z Sauberem kontynuował starty w serii GP2. Na sezon 2008 podpisał kontrakt z zespołem Trident. Wywalczył on wtedy swoje pierwsze podium w serii, jednak poza tym również było przeciętnie. Rok zakończył z 7 „oczkami” na koncie i 18. miejscem w klasyfikacji generalnej. W sezonie 2009 Tung nie znalazł dla siebie miejsca w GP2. Za to ścigał się w niedawno powstałej serii Superleague Formula. Udało mu się tam nawet wygrać wyścig. Ważniejsza jednak była końcówka roku. W grudniu Tung testował bowiem bolid zespołu Renault. Już miesiąc później został on ogłoszony kierowcą rezerwowym zespołu na sezon 2010. Miał on nawet szansę na otrzymanie pełnego etatu u boku Roberta Kubicy, jednak Francuzi postawili na Witalija Pietrowa.

Okazja nie nadeszła…

Mimo to funkcja Chińczyka była ważna. Musiał być w gotowości na każdą okazję, a oprócz tego pomagał zespołowi w rozwijaniu bolidu. Jednocześnie powrócił także do ścigania w GP2. Reprezentował on zespół DAMS, a jego bolid pomalowany był w barwy Renault. Według niektórych źródeł miał nawet zadebiutować podczas treningów do jednego z Grand Prix. Aby mu to umożliwić, FIA wydała mu ważną przez 4 wyścigi superlicencję. Niestety nigdy do tego nie doszło. Podczas wyścigu GP2 na torze Hungaroring, Tung zderzył się z Julesem Bianchim. Wypadek był na tyle poważny, że obaj kierowcy wylądowali w szpitalu z niebezpiecznymi złamaniami. Podczas gdy Chińczyk leczył kontuzję, zastępował go Romain Grosjean. Ostatecznie, to Francuz zachował fotel na stałe, a kariera Tunga w F1 i GP2 dobiegła końca.

Dalsza kariera

Po powrocie do zdrowia, w listopadzie 2010, Tung testował bolid IndyCar z zespołem FAZZT Racing. Tym samym stał się on pierwszym Chińczykiem, który zasiadł za kółkiem samochodu amerykańskiej serii. Szansę debiutu w serii otrzymał rok później, podczas słynnego wyścigu Indianapolis 500. Niestety, nie udało mu się nawet do niego zakwalifikować. Ostatecznie udało mu się zadebiutować w IndyCar podczas wyścigu na Infineon Raceway. Zajął w nim dopiero 27. miejsce i nigdy więcej się w IndyCar nie ścigał.

Tung ma za sobą także krótki epizod w Formule E. W sezonie 2014-2015 odjechał on 3 wyścigi dla zespołu China Racing (obecnie Nio 333). W żadnym z nich nie udało mu się jednak zdobyć punktów, choć dwukrotnie zajmował 11. pozycję.

Dużo lepiej Chińczyk odnalazł się w wyścigach długodystansowych. W sezonie 2016 trafił do serii World Endurance Championship, gdzie podpisał kontrakt z zespołem DC-Racing Alpine. Ścigając się w klasie LMP2 w swoim debiutanckim sezonie zajął 13. miejsce w klasyfikacji generalnej. W 2017 było dużo lepiej. Tung odniósł swoje pierwsze zwycięstwo, a na koniec roku został wicemistrzem serii. Swój sukces powtórzył także w 2018 roku, a w sezonie 2019 uplasował się na 5. pozycji. Łącznie w Endurance Tung wygrał 8 wyścigów, a na podium stawał 18-krotnie.

Niemałe sukcesy odnosił także w legendarnym 24-godzinnym wyścigu w Le Mans. Tung startował w nim 8 razy, również w klasie LMP2. W 2017 roku wygrał wyścig w swojej klasie, a w ogólnym rozrachunku zajął 2. miejsce. Podobny sukces odniósł w roku 2019, gdy zajął 2. miejsce w klasie LMP2. W klasyfikacji ogólnej dało to wysoką, 6. lokatę. Po raz ostatni do wyścigu przystąpił w 2020 roku, jednak jego ekipa została zdyskwalifikowana.

Chińczycy w F1: Ma Qinghua był naprawdę blisko

Ma Qinghua F1

Fot. HRT / Drugi z kierowców w zestawieniu „Chińczycy w F1”

Sukcesy w seriach juniorskich, a raczej ich brak

Ma Qinghua swoją karierę w single-seaterach rozpoczął w 2005 roku. Zawodnik urodzony w Szanghaju startował wtedy w azjatyckich mistrzostwach Renault Challenge, a także wystąpił we Włoskiej Formule 3000. Jednak w obu tych mistrzostwach był tłem dla rywali. Chińczyk postawił na regularną rywalizację na Starym Kontynencie w 2007 roku. Jego wyniki nie były zbyt dobre. Jego najlepszym rezultatem było bowiem 7. miejsce w Euroformule Open. Na sezon 2011 Ma postanowił powrócić do swojej ojczyzny. Został zakontraktowany w serii CTCC (Mistrzostwa Chin Samochodów Turystycznych) i po bardzo dobrej, a co najważniejsze regularnej jeździe, został mistrzem tej serii w klasie 1600cc. Po tym sukcesie Chińczyk zadecydował, aby raz jeszcze spróbować swoich sił w Europie.

Częściowo udana inwestycja w HRT 

W sezonie 2012 chińscy sponsorzy postanowili pomóc mu w zrealizowaniu jego marzenia, jakim bez wątpienia było dostanie się do F1. Wybór padł na hiszpańską ekipę HRT, która zmagała się z wielkimi problemami finansowymi. W ramach kilkuletniego planu, najpierw załatwili swojego podopiecznemu kilka treningów – konkretnie 4. Ma podczas oficjalnej sesji zadebiutował we Włoszech na torze Monza. Następnie Chińczyk wystąpił w treningach w Singapurze, Abu Zabi i USA. Biorąc pod uwagę budżetem jakim dysponował, wydawało się iż w sezonie 2013 Ma stanie się pierwszym zawodnikiem ze swojego kraju, który wystartuje w wyścigu F1. 

 

Wedle plotek obie strony podpisały kontrakt, lecz wkrótce zdementowano te informacje. Jak się później okazało, nawet gdyby do umowy doszło to Chińczyk i tak by nie wystartował w żadnym wyścigu w sezonie 2013. Hiszpański zespół po GP Brazylii 2012 ogłosił bowiem bankructwo i ekipa z Madrytu zakończyła swoje istnienie. Ma i sponsorzy postanowili nie poddawać się. Na początku 2013 roku kierowca z Szanghaju podpisał umowę z zespołem Caterham na starty w GP2. Jednak po słabym w jego wykonaniu weekendzie w Malezji kontrakt rozwiązano. Zanim jednak to nastąpiło, Ma po raz ostatni w swojej karierze wystąpił w treningu F1. Miało to miejsce podczas GP Chin, gdzie zawodnik z Szanghaju reprezentował właśnie zespół z Leafield. 

Próba podboju Formuły E

Po tym jak stało się jasne, iż szansa na jazdę w Formule 1 zniknęła raz na zawsze, Chińczyk postanowił poszukać szczęścia gdzie indziej. I tak od 2015 do 2019 roku mogliśmy go obserwować w czasie pojedynczych zmagań w Formule E. Ma Qinghua podczas swojej przygody z elektryczną serią, reprezentował barwy takich zespołów jak Aguri, Techeetah i NIO. Podczas swoich 14 występów, kierowca z Szanghaju ani razu nie zdołał zapunktować. Najbliżej tej sztuki był w 2016 roku podczas E-Prix Londynu, gdzie zajął wówczas 11. miejsce.

Ma Qinghua znalazł swoje miejsce

Jak się jednak okazało Chińczyk odnalazł się w wyścigach samochodów turystycznych. W 2014 roku podczas swojego zaledwie drugiego wyścigu w karierze w serii WTCC zdołał zwyciężyć wyścig. Dokonał tego na torze Moscow Raceway w Rosji. Rok później Ma, reprezentując Citroena był jednym z najlepszych zawodników w stawce. Kierowca z Szanghaju bowiem 6-krotnie zdołał stanąć stanąć na podium. Jedno z nich było zwycięstwem na niezwykle trudnym ulicznym torze jakim jest obiekt Villa Real. 

Ma Qinghua WTCC

Fot. WTCC

W 2020 roku bohater akapitu po raz kolejny odniósł sukces na krajowym podwórku. Został bowiem mistrzem Mistrzostw Chin Samochodów Turystycznych, tym razem już w głównej klasie. Sezon później Ma zakończył Mistrzostwa Azji Samochodów Turystycznych na 2. miejscu, ulegając tylko Jasonowi Zhangowi.

Chińczycy w F1: Adderly Fong, czyli człowiek kaskader

Adderly Fong

Fot. Sauber F1 Team / Adderly Fong to kolejny zawodnik w zestawieniu „Chińczycy w F1”

Sprawa narodowości

Adderly Fong urodził się 2 marca 1990 r. w kanadyjskim Vancouver. Warto wspomnieć, że kierowca ten pochodzi z Hong Kongu będącego nie tyle co częścią właściwego państwa jakim są Chiny, a jedynie jego regionem administracyjnym. Dlatego to właśnie pod charakterystyczną hongkońską flagą Fong startował w większości zawodów. Większości, gdyż niektóre źródła podają jakoby ten kierowca pochodził z Chin, często ze względu na miejsce urodzenia był również brany za Kanadyjczyka. Stąd warto wspomnieć, że identyfikuje się on jako Hongkończyk i sam w mediach społecznościowych właśnie tak podaje swoją narodowość.

Serie juniorskie

Poważną karierę rozpoczął w wieku 14 lat, jednak udział w pierwszej, większej serii wyścigowej wziął dwa lata później. Stał się on wtedy kierowcą amerykańskiego zespołu Champ Autosports w Azjatyckiej Formule Renault. Zdobył tam 17 punktów kończąc sezon na 22 miejscu. W tym samym roku wziął również udział w dwóch wyścigach organizowanej w Azji Formuły V6, tam pojechał tylko w dwóch wyścigach i zdobył 15 punktów. Na poziomie tych dwóch serii utrzymywał się do 2008 roku, w którym przeniósł się z Azji do Niemiec, aby startować w tamtejszej Formule 3 (ATS Formel 3 Cup) jako członek zespołu Performance Racing. Tam mimo udziału w 18 wyścigach nie punktował ani razu.

ZOBACZ TAKŻE
Guanyu Zhou - jak doczekaliśmy się Chińczyka na szczycie motorsportu? | Droga do F1

Kolejne lata przyniosły poprawę rezultatów, w 2009 r. Fong zdobył swoje pierwsze punkty w Formule 3. Rok później opuścił Niemcy na rzecz Wielkiej Brytanii. Tam wystartował w 30 wyścigach Brytyjskiej F3, zdobył 12 punktów kończąc sezon na 16 pozycji. W tym roku brał też udział w jednorazowych wydarzeniach takich jak Grand Prix Makau i Masters of Formula 3. W 2011 r. pojechał w 29 wyścigach tej samej serii z ponownie niewielkim dorobkiem punktowym. Zdobył ich bowiem 5. Kolejny sezon oznaczał zmianę serii na Auto GP znane też jako Formula 3000. Tam jadąc w 4 wyścigach i reprezentując zespół Ombra Racing zdobył 4 punkty plasując się w klasyfikacji generalnej na 17. pozycji. 

GP3 i testy Saubera w F1

Największy przełom w karierze Fonga miał jednak miejsce w 2013 r., gdy został kierowcą GP3 w barwach irlandzkiej ekipy Status GP. Tam mimo nienajlepszych wyników (2 punkty i 21. miejsce) dał się poznać szerzej w świecie dużego ścigania. Co ciekawe podczas wyścigu we Włoszech miał potężny wypadek, lecz zdołał z niego wyjść bez szwanku. Większy rozgłos przyniósł mu też udział w serii Audi R8 LMS Cup rozgrywanej w Azji. Wraz z zespołem KAMLUNG Racing sięgnął w niej po mistrzostwo, ostatecznie wygrywając je na torze w Makau. 

 

Po dołączeniu do stawki GP3 kierowcą zainteresował się Sauber, który objął Fonga swoim programem i zaoferował posadę kierowcy testowego. W związku z tym pojawiła się dla niego szansa na przetestowanie bolidu Formuły 1. Był to dwuletni wówczas Sauber C31. Hongkończyk będący wówczas kierowcą zespołu Jenzer Motorsport pojechał właśnie tą konstrukcją, gdyż przepisy pozwalają na organizację testów jedynie z użyciem odpowiednio starego samochodu. Jazdy odbyły się 23 października 2014 r. na torze w Walencji i brał w nich udział również izraelski kierowca Roy Nissany. W 2014 r. Fong wziął również udział w 24-godzinnym Le Mans reprezentując ekipę Oak Racing. Ukończył wyścig na 7 pozycji.

Kolejna okazja na wypróbowanie bolidu szwajcarskiej ekipy nadarzyła się rok później. Tym razem było to już podczas oficjalnych treningów i w aktualnym samochodzie. Miało to miejsce podczas jednej z sesji weekendu Formuły 1 w Abu Zabi. Co ciekawe w tamtym sezonie Fong był kierowcą rozwojowym Lotusa, zmagającego się wówczas z problemami finansowymi. Celem było przejechanie wymaganych 300 kilometrów koniecznych do przyznania superlicencji. Hongkończyk, który w czasie sesji używał chińskiej flagi wykręcił 19. czas a swoje wrażenia z jazd bolidami F1 opisywał bardzo pozytywnie.

Adderly Fong Abu Zabi 2014 Chińczycy w F1

Fot. Sauber F1 Team

Dalsza kariera

Adderly Fong po 2015 r. porzucił single-seatery na rzecz wyścigów GT i długodystansowych. Jego nowym środowiskiem stała się seria GT Asia. Tam prowadząc Bentleya Continentala GT3 zespołu Absolute Racing przejechał 26 wyścigów. Przy tym trzykrotnie triumfował, a raz udało mu się zakończyć sezon na podium i zająć 2. miejsce. Było to jeszcze w sezonie 2015, kiedy łączył zarówno starty w GP3 jak i serie długodystansowe.  Najwięcej czasu spędził jednak w serii Blancpain GT Series Asia, wyścigów o tej samej kategorii. Długo ścigał się także w Blancpain GT World Challenge Asia, gdzie jeździł Audi R8 LMS oraz Mercedesem AMG GT3, bez oszałamiających rezultatów. Poza regularnymi seriami uczestniczył także w słynnym 10-godzinnym wyścigu na torze Suzuka, uplasował się w nim na 4. pozycji.

ZOBACZ TAKŻE
Zawiłe losy przedsionka F1 - historia powstania obecnej Formuły 2

Kariera kierowcy z Hong Kongu przystopowała po 2019 r. Wtedy przejechał swój dotychczas ostatni sezon w karierze. W późniejszym czasie zajął się on doradztwem i trenowaniem młodych kierowców w azjatyckich seriach. 

Chińczycy w F1: Podsumowanie

Jak widać cała trójka pomimo dobrych dla nich perspektyw nie dostała się do Formuły 1. Jednak nie oszukujmy się, żaden z nich nie osiągał fenomenalnych wyników w seriach juniorskich, by wnieśli coś do królowej motorsportu poza pieniędzmi. Wszyscy potem jednak znaleźli swoje miejsca i tam odnosili sukcesy. Guanyu Zhou bez wątpienia jest o wiele lepszym kierowcą od nich, gdyż w seriach juniorskich co prawda nie był dominatorem, lecz stać go było na znakomite wyniki. 

5/5 (liczba głosów: 4)
Reklama