Sukces MotoGP
Kilka dni temu MotoGP zadebiutowało na torze w Mandalice. Pomimo deszczu zawody te okazały się ogromnym sukcesem pod względem frekwencji, a dodatkowo podczas zmagań gościem specjalnym był prezydent Indonezji Joko Widodo. Teraz włodarze obiektu zapowiedzieli, że ich celem w niedalekiej przyszłości jest ściągnięcie tam Formuły 1.
– Naprawdę chcemy sprowadzić do nas F1. Nie możemy jednak mówić o możliwościach, ponieważ certyfikacja homologacji toru Mandalika jest od FIM, podczas gdy F1 od FIA. W piątek zaprosiliśmy FIA do nas. Potem będzie wiele procesów technicznych, które będziemy musieli przygotować, takich jak długość, szerokość, struktura i tak dalej na torze. Więc jest wiele rzeczy do zrobienia. Gdy wszystko będzie gotowe i się zgadzać, powinniśmy dostać homologację. To powinno potrwać około dwóch-trzech miesięcy. Zaznaczam jednak, że w tym roku zorganizowanie zastępczego wyścigu F1 jest niemożliwe. Za rok myślę powinniśmy dostać homologacją Grade 1 – powiedział indonezyjskiej telewizji Priandhi Satria, który jest jedną z najważniejszych postaci w zarządzie toru Mandalika.
Drugi gracz
Jak się okazuje nie tylko Mandalika z indonezyjskich torów chce ściągnąć w swoje progi Formułę 1. Kilka tygodni temu rozpoczęte bowiem budowę obiektu Bintan. Projekt ten zyskał aprobatę indonezyjskiego parlamentu. O potencjalnym wyścigu F1 na tym torze w pozytywnych słowach wypowiedział się Członek Ludowej Izby Reprezentantów Indonezji – Andre Rosiade. – Popatrzcie na sukces MotoGP w Mandalice! Teraz nadszedł czas na to, aby w 2024 roku rozegrać GP Indonezji Formuły 1. 2 lata przygotowań na to wystarczą – powiedział w rozmowie z serwisem Mashable.
Nie jest on jedynym zwolennikiem pomysłu, aby właśnie to tor Bintan gościł F1. Bambang „Bamsoet” Soesatyo, który jest prezesem Indonezyjskiego Stowarzyszenia Motoryzacyjnego powiedział, że jeżeli prace przebiegną zgodnie z planem, to w 2024 roku powinniśmy zobaczyć tam w akcji najszybszych kierowców świata.
– Projekt inżynieryjny (DED) międzynarodowego toru Bintan F1 jest taki sam, jak koncepcja toru Mandalika, która podkreśla naturalną scenerię. Został zaprojektowany, aby oferować piękny widok na morze Bintan. Aby go uatrakcyjnić umieściliśmy go w pobliżu zatoki Lagoi oraz za długą piaszczystą plażą. Budowa tego toru będzie miała duży wpływ na wzrost gospodarczy i lokalne przychody w regionie Bintan, wraz z napływem turystów lokalnych i zagranicznych z Singapuru, Malezji i innych krajów – stwierdził Soesatyo.
#Indonesia🇮🇩is living exciting times for motorsports:
Mandalika circuit – #MotoGP event✅ @GTWorldChAsia season finale in Oct
Jakarta – #FormulaE race in June
🆕🚧Bintan International Circuit (located in Lagoi Bintan, Riau Islands Province) – hoping to host a #F1 event👇 pic.twitter.com/UThrfrcQZa
— Sergio Fonseca (@SergioFonseca8) March 23, 2022
Naprzemienna organizacja?
Obu podmiotom ma bardzo zależeć na organizacji GP Indonezji. Stąd w grę wchodzi naprzemienna organizacja tych zawodów. Nie wiadomo jednak, który tor byłby gospodarzem wyścigu F1 w latach parzystych, a który w nieparzystych. Wydaje się na ten moment, iż to obiekt w Mandalice przynajmniej na ten moment ma większe szanse na potencjalny debiut w kalendarzu królowej sportów motorowych w 2024 roku.
Druga próba zorganizowania wyścigu F1
Nie jest to pierwszy raz, gdy Indonezja chce ściągnąć Formułę 1 do siebie. W 1993 roku na torze Sentul miał się odbyć wyścig o GP Indonezji. Jednak wskutek niewłaściwej modernizacji toru, F1 nigdy tam ostatecznie nie zawitała. Na papierze zarówno tory Mandalika jak i Bintan wyglądają lepiej od tego zlokalizowanego w Sentulu i jeżeli władze F1 zgodzą się na organizację wyścigu w Indonezji, tym razem najszybsi kierowcy świata powinni wystartować w zawodach w kraju ze stolicą w Dżakarcie.