Connect with us

Czego szukasz?

IndyCar

IndyCar: Herta z pole position, Grosjean znowu się rozbił | Analiza

Colton Herta z roku na rok coraz bardziej udowadnia, że uwielbia tor w Long Beach. Młodziutki Amerykanin wywalczył bowiem kolejne w swojej karierze pole position. Z kolei Romain Grosjean w decydującym momencie kwalifikacji rozbił się.

Fot. Joe Skibinski

Najszybszy kierowca: Colton Herta

Syn słynnego Bryana wielokrotnie udowadniał, że uwielbia tor zlokalizowany w Long Beach. Chociażby w zeszłym roku młody Herta wygrał tam zawody, po starcie z siódmego rzędu. Podopieczny Michaela Andettiego zdominował także kwalifikacje do tegorocznej edycji GP Long Beach. Amerykanin był bowiem najszybszy we wszystkich częściach kwalifikacji, a dodatkowo na sam koniec ustanowił nowy rekord toru. W tym miejscu warto podkreślić, iż 22-latek w pełni wyciągnął lekcje z ubiegłego roku. Wówczas bowiem rozbił się w drugiej części czasówki, będąc na piekielnie szybkim okrążeniu. Biorąc pod uwagę, jak spisuje się on na torze znanym z goszczenia w przeszłości Formuły 1, jest niemal pewnym kandydatem do wygranej w niedzielę. Dla Amerykanina to siódme pole position w karierze w serii IndyCar.

 

Zaskoczenia: Rosenqvist znów ograł O’Warda, a Malukas był szybszy od Sato

Po fatalnym sezonie 2021, Skandynaw w końcu odżył. Protegowany McLarena po raz drugi z rzędu pokonał w kwalifikacjach Patricio O’Warda. Dodatkowo jakby tego było mało, Szwed awansował do decydującej części czasówki. Tam spisał się solidnie, gdyż zajął znakomite 4. miejsce. Szybsi od niego byli tylko Herta, Newgarden i Palou. Zdecydowanie widać, iż Rosenqvist w końcu dogadał się z pakietem, jaki daje mu ekipa Arrow McLaren SP. W minionym sezonie bowiem miał raz po raz kłopoty z tym. 

David Malukas także może być z siebie dumny. Wicemistrz serii Indy Lights z 2021 roku po raz pierwszy w karierze zdołał pokonać w kwalifikacjach weterana serii IndyCar i zarazem swojego kolegę z zespołu, czyli Takumę Sato. Amerykanin litewskiego pochodzenia zajął 19. miejsce, a Japończyk zakończył czasówkę 4 lokaty niżej.

Josef Newgarden uratował honor Team Penske

Stajnia z Północnej Karoliny z pewnością nie tak wyobrażała sobie kwalifikacje do GP Long Beach. Ku zdziwieniu wielu, z trójki kierowców tylko 1 z nich zdołał awansować do decydującej części czasówki. Mowa tu o Josefie Newgardenie. Amerykanin, który rok temu zdobył tutaj pole position, tym razem musiał zadowolić się 2. miejscem. Niemniej ma on większe powody do radości niż jego koledzy z zespołu. Will Power bowiem w ostatniej chwili drugiego segmentu kwalifikacji został z niej wyeliminowany przez Romaina Grosjeana. Z kolei Scott McLaughlin ledwo wykręcił czas pozwalający mu zająć miejsce w czołowej 10. Jednak o tym będzie nieco niżej.

ZOBACZ TAKŻE
Josef Newgarden i nieudana próba podboju Europy

Kyle Kirkwood jako jedyny z debiutantów awansował do drugiej części czasówki

Aktualny mistrz serii Indy Lights po raz kolejny pokazał, iż jest gigantyczną nadzieją amerykańskiego motorsportu. Podopieczny legendarnego A.J-a Foyta po raz drugi w tym sezonie zdołał wyjść ze swojej grupy, podczas pierwszej części czasówki. W drugiej co prawda nie poszło mu już tak dobrze, gdyż zajął w niej ostatnie 12. miejsce, lecz na tle innych debiutantów to bardzo dobry wynik. Reszta nowicjuszy bowiem niezbyt odnalazła się na ciasnych ulicach Long Beach. Chociażby Christian Lundgaard w niedzielę będzie startował z 18. pozycji.

Wyniki osiągane przez Kirkwooda motywują zespół Foyta, do jeszcze cięższej pracy. Dodatkowo sam szef zespołu, traktuje go jak własnego ucznia. Teraz 23-latek odwdzięcza mu się za zaufanie w najlepszy możliwy sposób.

Największe rozczarowanie: Scott Dixon i Scott McLaughlin

Dwójka Nowozelandczyków spisała się poniżej swoich możliwości. 6-krotny mistrz IndyCar to wciąż czołowy zawodnik tych mistrzostw. Nowozelandczyk pomimo tego faktu spisał się fatalnie w kwalifikacjach do Grand Prix Long Beach. Kierowca ekipy Chip Ganassi Racing w pierwszej części czasówki został przydzielony do drugiej grupy. Jak się okazało Dixon nie był w stanie z niej wyjść. Wykręcił bowiem czas dający mu 8. pozycję, przez co do niedzielnego wyścigu ruszy z odległej 14. lokaty.

Z kolei Scott McLaughlin, czyli aktualny lider mistrzostw co prawda przebrnął przez pierwszą część kwalifikacji, lecz nie zdołał awansować do jej decydującej części. Spowodowane to było niemożnością dostatecznego rozgrzania opon, a dodatkowo w pewnym momencie przyblokował go Marcus Ericsson. Nowozelandczyka z pewnością nie zadowala 9. lokata, zresztą po tym jak wysiadł z bolidu, było widać jego wielką frustrację.

Romain Grosjean zaprzepaścił szansę na pole position

Francuz przed weekendem wymieniany był jako jeden z faworytów nawet do walki o zwycięstwo. Jednak kierowca ekipy Andretti Autorsport sam sobie skomplikował życie. O ile w pierwszej części czasówki wykręcił najszybszy czas, tak dalej było już tylko gorzej. Były kierowca F1 najpierw rzutem na taśmem awansował do decydującej części czasówki, by potem… rozbić się w niej na 2 sekundy przed końcem kwalifikacji, przerywając przy okazji sesję. W związku z zasadami panującymi w serii IndyCar, sędziowie za to zmuszeni byli skasować jego czas. Przez to Francuz do GP Long Beach będzie ruszał z trzeciego rzędu. Warto w tym miejscu dodać, iż przed incydentem Grosjean wykręcił czas, który dałby mu 2. miejsce. 

Jimmie Johnson jednak wystąpił w kwalifikacjach

7-krotny mistrz serii NASCAR przeżył chwilę grozy w treningu. W piątym zakręcie zbyt mocno najechał na krawężnik i w efekcie rozbił swój bolid. Pech chciał, iż zanim doszło do uderzenia w bandę, Amerykanin nie zdjął dłoni z kierownicy przez co doznał urazu prawej ręki. Choć spekulowano, iż Tony Kanaan i Sebastien Bourdais są gotowi go zastąpić, to Jimmie Johnson zacisnął zęby i wziął udział w kwalifikacjach. Zawodnik ekipy Chip Ganassi Racing nie ma jednak powodów do zadowolenia, gdyż do niedzielnych zmagań wyruszy z ostatniego rzędu. 

ZOBACZ TAKŻE
Jimmie Johnson - arcymistrz serii NASCAR | Legendy motorsportu

Klasyfikacje po czasówce w Long Beach

Punkcik zdobyty za zdobycie pole position umocnił Coltona Hertę na 7. pozycji w klasyfikacji kierowców. Kierowca ekipy Andretti Autosport w punktacji traci teraz tylko 4 punkty Scotta Dixona, który okupuje 6. miejsce. Poniżej znajdziecie pełne tabele.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna IndyCar 2022. Sprawdź aktualną sytuację

Co nas czeka?

Zawody w Long Beach zawsze obfitują w wiele wypadków i co za tym idzie neutralizacji. Jednak co ważne, na tym torze da się wyprzedzać co zawodnicy udowadniali wielokrotnie. GP Long Beach 2022 wystartuje o godzinie 21:45, w niedzielę 10 kwietnia.

Wyniki kwalifikacji do GP Long Beach 2022

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama