Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Testy nowych samochodów

TEST | Seat Arona FR 1.5 TSI DSG – stylowy miejski spryciarz

Hiszpański crossover po raz kolejny gościł w naszej redakcji, jednak tym razem mieliśmy okazję sprawdzić jego poliftingową odmianę. Seat Arona FR bardzo zyskał na face liftingu, prezentując się dojrzalej i jednocześnie jeszcze bardziej stylowo. Hiszpański crossover wreszcie nie odstaje od nowszej konkurencji, choć parę detali wciąż wymaga poprawy.

Seat Arona FR 2022

Crossovery segmentu B są obecnie jednymi z najchętniej kupowanych i najliczniej reprezentowanych typów samochodów. Posiadają one wiele atutów, zwłaszcza w warunkach miejskich, ale nie tylko. Oprócz tego ujmują stylowymi nadwoziami z bogatymi opcjami personalizacji i ciekawą kolorystyką. Jednym z popularniejszych miejskich crossoverów jest Seat Arona, który w ubiegłym roku doczekał się modernizacji. Nasz test pokazał, że z pozoru kosmetyczny lifting w dość dużym stopniu poprawił ogólny odbiór samochodu. Do boju stanął topowy Seat Arona FR, który starał się udowodnić za wszelką cenę swoją wysoką formę. Czy tak było? Zapraszamy na test.

Wizualnie Arona zdecydowanie zyskała

Już pod względem wizualnym dostrzeżemy pewną różnicę patrząc na przód Arony. Poliftowy Seat Arona FR otrzymał odświeżony przód z nowymi reflektorami LED z zaostrzonym rombem świateł do jazdy dziennej, przypominającym zmodernizowaną Atekę, którą również mieliśmy już okazję parę razy testować. W naszym egzemplarzu pod kloszami głównych reflektorów znalazły się okrągłe lampy przeciwmgielne, które odpowiadały także za doświetlanie poboczy. Logo Seata zyskało teraz dwukolorowe chromowane wykończenie a paletę kolorów rozszerzono o lakiery Asphalt Blue oraz Sapphire Blue.

Seat Arona FR 2022

Zaostrzono też kształt tylnej klapy a wieńczący ją napis Arona wpisany teraz kursywą. Pojawiły się też 3 nowe wzory felg o rozmiarze 17 i 18 cali. Nasza bohaterka miała nadwozie w kolorze Asphalt Blue (2673 zł) z szarym dachem w kolorze Magnetic Tech oraz całkiem ciekawe 18-calowe felgi Performance Machined Sport (2265 zł) z dwukolorowym wykończeniem i oponami w rozmiarze 215/45. Listę zmian zewnętrznych uzupełniają przemodelowane lusterka o bardziej spiczastym kształcie, który jednak nie zapewnia równie dobrej widoczności co w poprzedniku.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Arona 1.5 TSI FR - ze sportem mu do twarzy

Wreszcie lepsze materiały i atrakcyjne wzornictwo

Najwięcej zmian widać jednak po kabinie miejskiego Seata. Samochód zyskał całkowicie nową deskę rozdzielczą z wolnostojącym dotykowym ekranem multimediów. który ma teraz większą przekątną 8,25 cala, a opcjonalnie nawet 9,2 cala (taki był w testowanej Aronie). Sam kształt kokpitu przypomina w pewnym stopniu nowego Leona. Samochód nadal posiada 10,25-calowy wyświetlacz wirtualnych zegarów. Poprawiono też jakość wykonania, gdyż górna część deski rozdzielczej została teraz wykonana z miękkiego materiału, podczas, gdy w poprzedniku było twardo i plastikowo. Także panele przednich drzwi wraz z podłokietnikami wykończono ekoskórą.

Seat Arona FR FL

Uwagę zwracają również czerwone obwódki wokół kratek nawiewów o bardziej finezyjnym kształcie. Bardzo ładnie po zmroku prezentowało się czerwone oświetlenie ambiente na przednich drzwiach oraz wokół okrągłych kratek bocznych nawiewów. Kabinę ożywiała też wstawka imitująca aluminium, biegnąca przez całą szerokość kokpitu. Dość nietypowo w małym wnętrzu Arony prezentowała się natomiast masywna kierownica rodem z Ateki, która jednak dobrze leżała w dłoniach, miała gruby i spłaszczony u dołu wieniec, logo FR oraz czerwone przeszycia. Podobne przeszycia były też na tapicerce Dynamica z elementami ekoskóry oraz mieszku dźwigni zmiany biegów. Listę zmian względem przedliftingowej Arony uzupełniają dwa wejścia USB-C zamiast USB-A z przodu.

Wciąż praktyczna i ergonomiczna

Pod względem ergonomii Seat Arona FR nadal prezentuje się dobrze. System multimedialny jest przejrzysty i dobrze reaguje na dotyk, ma też ładne grafiki oraz korzysta z map TomTom. Wirtualne zegary oferują sporo możliwości personalizacji ukazywanych danych, zaś komputerem pokładowym steruje się sprawnie za pomocą pokrętła na kierownicy. Tak naprawdę mamy tylko dwa zarzuty do ergonomii miejskiego Seata. Po pierwsze przydałoby się pokrętło lub chociaż dotykowe suwaki do regulacji głośności niczym w Leonie. Poza tym lampki martwego pola na lusterkach są słabo widoczne, przez co czujniki martwego pola w Aronie naprawdę słabo się sprawdzają.

Seat Arona FR 2022

Pod względem przestronności i funkcjonalności nic się nie zmieniło. Nadal jest całkiem dobrze jak na miejskiego crossovera i w zasadzie ni mniej ni więcej. Plus za obecność koła dojazdowego pod podłogą bagażnika (364 zł). 

Seat Arona FR – wyposażenie

Wyposażenie testowanej Arony FR było całkiem bogate i obejmowało m.in. dostęp bezkluczykowy, asystenta martwego pola, system Lane Assist, funkcję ostrzegania przed kolizją i hamowania awaryjnego, aktywny tempomat z regulacją odległości (pakiet wspomagania jazdy XL za 1963 zł), dwustrefową automatyczną klimatyzację, system Beats Audio z 6 głośnikami za 2490 zł (o dziwo był bardzo słaby), bezprzewodową ładowarkę (667 zł) podgrzewane lusterka i fotele przednie (pakiet zimowy za 1734 zł) czy wirtualny kokpit z kolorowym wyświetlaczem TFT (1250 zł). Oczywiście nie zabrakło funkcji AndroidAuto i Apple CarPlay, a także FullLink.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Škoda Kamiq 1.5 TSI 150 KM DSG Style – idealny kompromis

Największy atut kryje się pod maską

Pod maską hiszpańskiego crossovera znalazła się dobrze znana jednostka 1.5 TSI o mocy 150 KM i maksymalnym momencie obrotowym 250 Nm. Sprzężono ją z 7-biegową przekladnią DSG przekazującą moc na przednie koła. O dziwo skrzynia DSG pracowała bardzo płynnie i szybko, za co duże pochwały, bowiem nie jest to wcale normą. Przypomnijmy niedawno testowaną Octavię, gdzie praca przekładni była wręcz przeciwieństwem tej z Arony. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 8,2 s, zaś prędkość maksymalna to 210 km/h. Samochód okazał się naprawdę dynamiczny, zwłaszcza w trybie Sport, ale także w najczęściej używanym Normal niczego mu nie brakowało. 

Seat Arona FR FL

Jednostka 1.5 TSI oprócz dobrych osiągów cechuje się przyzwoitą elastycznością i kulturą pracy, a także niskim zużyciem paliwa. Średnio w teście Arona spaliła 6,5 l/100 km. Oczywiście chcąc jechać dynamiczniej zużyjemy bez problemu 8 l/100 km, zaś jadąc spokojnie możemy bez problemu osiągać wyniki w okolicach 5,5 l. 40-litrowy bak Arony pozwala na przejechanie około 600 km. Jednostkę 1.5 TSI wyposażono w system dezaktywacji połowy cylindrów, co przydaje się zwłaszcza w mieście, gdzie wyniki w okolicach 7 litrów są jak najbardziej realne.

Żyłka sportowca kontra przechyły boczne

Pod względem właściwości jezdnych tak naprawdę wiele się nie zmieniło. Seat Arona FR nadal jest zwinnym i dynamicznym crossoverem o lekko usportowionym usposobieniu. Musimy jednak pamiętać, że jego pudełkowate nadwozie daje o sobie znać na autostradzie, zwłaszcza wyjeżdżając zza ciężarówki, kiedy to musimy naprawdę uważać na boczne podmuchy wiatru. Czuć, że to mały i stosunkowo lekki samochód (waży niecałe 1300 kg) o pudełkowatym nadwoziu. Trzeba wówczas mocno trzymać kierownicę i kontrować. Na zakrętach auto zdaje się mieć sportową żyłkę, jednak nie do końca, gdyż dość mocno się przechyla. Plus za bezpośredni układ kierowniczy i skuteczne hamulce. Trochę męczy podczas jazdy autostradą hałas w kabinie – czuć, że auto słabo wyciszono. Arona jest dość sztywna i czuć w niej zwłaszcza zapadnięte studzienki, a samo zawieszenie pracuje głośno.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Ssangyong Tivoli 1.5 T-GDI 163 KM Quartz - wiecznie spragniony

Trochę zbyt drogo w stosunku do konkurencji

Cenowo na pewno nie mamy do czynienia z okazją. Bazowa Arona z silnikiem 1.0 R3 TSI o mocy 95 KM w odmianie Reference z 5-biegową skrzynią manualną kosztuje od 81 700 zł, zaś w bogatszej Style od 84 600 zł. Mocniejszy wariant wytwarzający 110 KM z 6-biegowym manualem w opcji Style to koszt rzędu 87 000 zł. Przekładnia DSG wymaga natomiast dopłaty 8900 zł. Testowany wariant 1.5 TSI występuje tylko w topowej odmianie FR za 119 700 zł, zaś nasz egzemplarz wyceniono na 139 733 zł. To naprawdę sporo jak za miejskiego crossovera popularnej, półbudżetowej marki.

Arona FL - lusterko

Dla porównania testowane niedawno przez nas Ssangyong Tivoli ze 163-konnym benzyniakiem i Skoda Kamiq Style z tym samym silnikiem co Seat, kosztowały odpowiednio 107 800 oraz 120 750 zł. Szczerze mówiąc jakby Arona kosztowała podobnie co pochodząca z tego samego koncernu Skoda, byłoby w porządku, gdyż tyle kosztują tego typu pojazdy w bogatych wersjach. Jednak te dodatkowe 20 tys. zł działa mocno na niekorzyść hiszpańskiego crossovera.

Podsumowanie: Seat Arona FR 1.5 TSI DSG 

Seat Arona FR 1.5 TSI DSG
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Jakość materiałów
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.2

Podsumowanie

Seat Arona FR bardzo dużo zyskał przy okazji liftingu. Przede wszystkim ma jeszcze więcej stylowych akcentów, wygląda nowocześniej i ma bogatsze wyposażenie. Jednocześnie wciąż wyróżnia się intuicyjną obsługą oraz praktycznym wnętrzem. Cieszy nas przede wszystkim poprawa jakości wykonania, gdyż to właśnie jakość materiałów i spasowania była największą bolączką przedliftingowej wersji. Nieodmiennie największym atutem Arony pozostaje układ napędowy, który w zasadzie nie ma słabych stron. Silnik 1.5 TSI jest dynamiczny, ekonomiczny i ma wysoką kulturę pracy. Zadziwia także płynność pracy przekładni DSG. Czuć też, że auto ma sportową żyłkę, choć na zakrętach i na autostradzie trzeba uważać na przechyły nadwozia. Szkoda tylko, że samochód jest taki drogi, odstając dość mocno od konkurencji.

Galeria: Seat Arona FR 1.5 TSI DSG

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama