Fabio Quartararo zrobił dziś to, co powinien
Do momentu startu wyścigu wydawało się, że to Aleix Espargaro wygra dzisiejsze zmagania. Jednak już po starcie to Fabio Quartararo objął prowadzenie, którego w zasadzie nie oddał już do mety. Na pierwszych okrążeniach Francuz musiał się bronić przed przed Espargaro raz duetem Pramac Racing. Jednak na kolejnych okrążeniach to zawodnik Yamahy miał najlepiej zadbane opony, co pozwoliło mu odskoczyć od reszty stawki. W połowie wyścigu Quartararo walczył już tylko z samym sobą, ponieważ nikt inny nie mógł się do niego zbliżyć. Po kwalifikacjach obrońca tytułu mistrzowskiego mówił, że musi on znaleźć dodatkową prędkość, aby dziś wygrać i tak też się stało.
Tym samym Fabio Quartararo powiększył przewagę nad Aleixem Espargaro oraz pozostałymi rywalami. Mówiąc o Yamasze warto jeszcze wspomnieć, że bardzo mocny wyścig zaliczył dziś Darryn Binder. Zawodnik z RPA dowiózł dziś dwunastą pozycję, pokonując Jacka Millera i Pola Espargaro, który nawet nie zdobył punktów. Dzisiejsze wyniki wspomnianej dwójki mówią jasno, że ich pozostanie w ich obecnych zespołach jest bardzo niepewne. W zasadzie kwestą czasu jest potwierdzenie Bastianiniego w Ducati oraz Joana Mira w Repsol Hondzie. Natomiast Miller oraz Espargaro mają obecnie rozważać przejście do KTM-a.
Aleix Espargaro się… zagapił
Hiszpan jednak nie zdołał utrzymać morderczego tempa Fabio Quartararo. Dlatego też zawodnik Aprilii musiał się dziś zadowolić walką o podium, choć i ono nie było pewne. W połowie wyścigu Espargaro był pod ogromną presją ze strony Martina i Zarco, którzy chcieli zepchnąć go z podium, ale w końcówce to on był od nich szybszy. Jednak okazuje się, że szybkość i regularność nie zawsze mają znaczenie w ferworze walki. Otóż Aleix Espargaro źle zorientował się w liczbie przejechanych okrążeń i zbyt wcześnie zwolnił. To sprawiło, że po rozpoczęciu ostatniego okrążenia wicelider punktacji spadł o kilka pozycji i finalnie finiszował piąty. Tym samym przerwał on swoją serię trzech finiszy na podium z rzędu. Natomiast dwa miejsca za nim dojechał Maverick Vinales, którzy raczej może być zadowolony ze swojego rezultatu.
Pramac Racing obroniło honor Ducati
Pod nieobecność Bagnai i Bastianiniego to Martin i Zarco musieli reprezentować marę z Bolonii w walce o podium. Tu faktycznie należy ich pochwalić za tempo jakim wykazał się duet prywatnej ekipy. Wprawdzie nie mieli oni szans w walce z Quartararo. Jednak nadal byli oni w stanie dotrzymać kroku Aleixowi Espargaro. Na ich szczęście nie skończyło się na dotrzymywaniu kroku, ponieważ Martin w drugiej połowie wyprzedził zawodnika Aprilii. Natomiast na kolejnych okrążeniach do Hiszpana dobierał się Johann Zarco. Wprawdzie potem ich rywal odebrał drugą pozycję i wydawał się być niezagrożony, ale potem wydarzyło się nieporozumienie, o którym wspominaliśmy powyżej. To sprawiło, że na podium znaleźli się zarówno Martin, jak i Zarco.
Tu warto też wspomnieć, że bardzo mocny wyścig zaliczył Luca Marini. Brat przyrodni Valentino Rossiego po starcie z trzeciego rzędu wykorzystał pech rywali i dowiózł szóste miejsce za Joanem Mirem. Ten rezultat może mu pomóc w walce o fabryczną specyfikację motocykla ekipy VR46 Racing na przyszły rok. Obecnie mówi się, że tę maszynę miałby otrzymać Marco Bezzecchi.
Joan Mir przerwał passę Suzuki
Wydawało się, że Suzuki może znów nie wywieźć ani jednego punktu po kolizji Rinsa na starcie. Jednak tu do od razu pałeczkę przejął Joan Mir. Dwukrotny mistrz świata ruszył dziś dopiero z siedemnastego pola i jego obecność w pierwszej szóstce na pierwszym okrążeniu wywołała ogromne zaskoczenie. Jednak od tego momentu już niezbyt wiele się wydarzyło w jego wyścigu. Kilka okrążeń później otrzymał karę oddania jednej pozycji za wyprzedzanie przy żółtej fladze, ale to nie zaszkodziło mu w dowiezieniu czwartego miejsca. Ta pozycja dała mu dwanaście punktów, które będą istotne w dalszej części sezonu. Pytanie tylko, czy Hiszpan może jeszcze powalczyć o tytuł w tym roku?
Fabryczny KTM ponownie wykonał progres w wyścigu
Wprawdzie temu duetowi nie udało się powtórzyć zwycięstwa sprzed roku. Jednak ósme i dziewiąte miejsce Bindera i Oliveiry to bardzo solidny wynik w obliczu ich odległych pozycji startowych. To rodzi pytania o to, gdzie byłby ten duet na mecie, gdyby Binder i Oliveira weszli do Q2. Warto jeszcze wspomnieć o ekipie Tech3. Raul Fernandez dowiózł dziś punkt za piętnastą pozycję. Natomiast Remy Gardner zdobył swoje pierwsze punkty w MotoGP finiszując na jedenastej pozycji. Jednak warto mieć na uwadze to, że wielu innych zawodników nie ukończyło dziś zawodów.
Katastrofa Bagnai i Grseiniego
Włoch po kłopotach w pierwszych wyścigach sezonu 2022 odzyskał czołowe tempo. Jednak prędkość to czasem za mało. We Francji „Pecco” sam zaprzepaścił sobie wynik po wywrotce. Natomiast dziś z toru zabrał go Takagi Nakagami. Japończyk zaliczył groźny uślizg przodu na hamowaniu do pierwszego zakrętu na starcie i zabrał za sobą także Bagnaię oraz Rinsa. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć sposób w jaki Nakagami uderzył w tylne koło zawodnika Ducati wyglądał przerażająco. Przy tym kontakcie doszło do zerwania wizjera z kasku zawodnika Hondy.
Jeśli chodzi o Rinsa to Hiszpan drugi raz z rzędu nie ukończył wyścigu po kolizji z Japończykiem. Oprócz tego rywalizacji nie ukończyli także Stefan Bradl, Marco Bezzecchi i duet Gresini Racing. Wszyscy czterej wspomniani zawodnicy zaliczyli osobne upadki na kolejnych okrążeniach. Tu jedną z przyczyn mogła być wysoka temperatura toru, która sprawia, że asfalt na tym obiekcie staje się bardzo śliski. Spośród tej czwórki najwięcej do żałowania ma Enea Bastianini. Włoch ponowie nie ukończył wyścigu po wywrotce przez co zawodnik Gresiniego traci dystans do Quartararo.
Następna runda: GP Niemiec
Do przerwy wakacyjnej pozostały nam dwa wyścigi. Pierwszy z nich to GP Niemiec, które tradycyjnie odbędzie się na torze Sachsenring. Zawody blisko polskiej granicy odbędą się 19 czerwca. Natomiast tydzień później, 24-26 czerwca, mistrzostwa świata przeniosą się do Holandii, gdzie zawodnicy zmierzą się w TT Assen. Potem MotoGP wróci do akcji w sierpniu na zmodyfikowanym torze Red Bull Ring. Warto jeszcze wspomnieć, że od razu po wyścigu na zabieg udaje się Jorge Martin, który zmaga się z kontuzją ręki. Hiszpan jednak nie planuje przerwy w startach, więc prawdopodobnie zobaczymy go na torze na Sachsenring.
Klasyfikacja generalna
Poniżej znajduje się odnośnik do zaktualizowanej klasyfikacji generalnej MotoGP, w której swoją przewagę powiększył Fabio Quartararo. Wśród producentów niezmiennie prowadzi Ducati przed Yamahą i Aprilią.
Wyniki wyścigu o Grand Prix Katalonii MotoGP są dostępne tutaj.