Czego szukasz?

Formuła 1

Czy Haas wróci do walki? „Staramy się nadgonić”

Haas po fenomenalnym dla nich początku sezonu zdecydowanie zwolnił tempo. W GP Bahrajnu walczyli np. z Mercedesem, a teraz okupują dolną i środkową część stawki. Najbardziej zawodzi Mick Schumacher. Haas poniósł przez niego olbrzymie straty. Czy przez „wybryki” Niemca zespół musiał opóźnić planowane poprawki? Problemem według Guenthera Steinera jest także niezawodność samego samochodu.

Schumi Kanada
Fot. Haas F1 Team

Wielki powrót!

Droga Haasa w F1 to jak droga przez mękę. Na początek przygody F1 wspaniałe P6 w Australii. Później było, niestety, tylko gorzej. Zespół borykał się z problemami z kierowcami, samochodem i… wizerunkiem. Podczas testów w Barcelonie wszystko wróciło jednak na właściwe tory. Do teamu wrócił Kevin Magnussen i to właśnie on zdobył dla nich wszystkie dotychczasowe punkty. Guenther Steiner obdarzył go ogromnym zaufaniem, a on spłacił kredyt z nadpłatą.

ZOBACZ TAKŻE
Ściana mistrzów w Montrealu: Wszystko, co musisz o niej wiedzieć

Magnussen mocno dojrzał, gdy nie był z nami. On wkłada w to wiele wysiłku, ale jest na etapie, kiedy cieszy się z tego powrotu. Sam uważam, że dzieje się tak także dlatego, że być może to pierwszy raz, kiedy to ktoś do niego zadzwonił, a nie on szukał dla siebie bolidu. To w mojej opinii także daje pewność siebie. Ma dobry okres w życiu, ma rodzinę i wszystkie te drobne sprawy układają się. Jest bardzo zrelaksowany i skupiony – powiedział Steiner.

Schumacher = piąte koło u wozu?

Mick Schumacher jedzie daleko z tyłu i tylko przygląda się popisom Duńczyka. To oglądanie nie wychodzi mu na dobre. Już trzy razy w tym sezonie poważnie rozbił swój bolid. Taki stan rzeczy nie wpływa korzystnie na stan konta zespołu. W obliczu limitu wydatków, kwestia ta wydaje się jeszcze poważniejsza. Każda część jest na wagę złota.

Obecnie naszym problemem jest wyprodukowanie części, gdyż jesteśmy mocno z tyłu za naszym planem. Nie przewidzieliśmy, że będziemy ich tylu potrzebowali. Staramy się nadgonić, aby przetrwać ten okres. Do Baku w sobotę dostarczyliśmy przednie skrzydło, aby mieć jakieś na zmianę w niedzielę. Mieliśmy jedno, ale nie dwa. To stanowi dla nas wyzwanie – stwierdził Steiner. Wobec tego Haas został zmuszony do opóźnienia pakietu poprawek z GP Wielkiej Brytanii na GP Francji. Nic dziwnego zatem, że w padoku już słychać plotki o ewentualnym przejściu młodego „Schumiego” do Aston Martina.

ZOBACZ TAKŻE
Haas odkłada ulepszenia bolidu. "Miała być Francja, będą Węgry"

W zeszłym roku stwierdziliśmy, że nie mamy co do niego żadnych oczekiwań, że to okres przejściowy i nie wywieramy na nim presji. Przyszedł jednak drugi rok i wydawać by się mogło, że on pomyślał sobie: dobrze spisałem się w pierwszym roku, a tu nagle pojawił się Kevin, który powrócił po rozłące i od razu w pierwszym wyścigu zdobył punkty. Na pewno w przypadku Micka, który jest młodym zawodnikiem, na pewnym etapie pojawia się zwątpienie w siebie – zasugerował szef Haasa.

Czas na przełamanie

Po ostatnich słabszych wyścigach Haas potrzebuje się odbić. A najlepiej przecież odbija się od dna. W ostatnich czterech wyścigach zarówno Kevin Magnussen, jak i Mick Schumacher nie zdobyli żadnych punktów. Duńczyk nie ukończył wyścigów w Miami, Monako i Azerbejdżanie. Schumacher poważnie uszkodził bolid w Arabii Saudyjskiej i w Monako, trochę mniej w Miami. Jeśli zespół z USA chce walczyć o dobre lokaty, musi dojeżdżać regularnie do mety. Szansa na to jest już teraz w ten weekend. Podczas kwalifikacji w Kanadzie, Duńczyk i Niemiec uplasowali się na znakomitych 5. i 6. miejscach. To bardzo dobry prognostyk, który zobaczymy czy przekuje się w duże punkty.

ZOBACZ TAKŻE
GP Kanady: Przewodnik kibica przed weekendem

Wracając do poprawek. Dadzą one mniejsze bądź większe zyski ułamków sekundy. Te jednak nie pomogą, jeśli Haas nie poprawi problemów z niezawodnością i… Mickiem Schumacherem. Niemiec, aby utrzymać się w F1, będzie musiał wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Zadanie niezwykle trudne do wykonania. Co więcej, omawiane przez Steinera poprawki, będą jedynymi w tym sezonie. Amerykańska ekipa musi więc liczyć, że zadziałają i dadzą im sporo osiągów.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama