Czego szukasz?

Testy nowych samochodów

TEST | Mercedes Sprinter 314 CDI Furgon – współczesny dostawczak

Samochody dostawcze od zawsze uchodziły za proste „woły robocze”, pozbawione luksusowego wyposażenia rodem z aut osobowych i służące tylko i wyłącznie do pracy. Czasy się jednak zmieniają i dostawczaki również się cywilizują, co udowodnił w teście Mercedes Sprinter w wersji Furgon.

Mercedes Sprinter 314 CDI Furgon
Fot. Paweł Bartocha

Zwykle samochody użytkowe kojarzą nam się z siermiężnymi środkami transportu towarów i ekip z punktu A do punktu B. Proste nadwozia postury wielkiej blaszanej szafy, maksymalna funkcjonalność i połacie twardego plastiku w kabinie oraz tylko to co niezbędne na wyposażeniu – tak było przez lata i taki wizerunek przylgnął do aut dostawczych. Lata lecą jednak nieubłaganie, a postęp w motoryzacji widać gołym okiem, stąd też także samochody użytkowe przeszły znaczną metamorfozę. Wciąż są do bólu wręcz praktyczne i proste, jednak nabrały choć trochę bardziej atrakcyjnego dla oka stylu aut osobowych i pojawiło się więcej „bajerów” na pokładzie, czego dowodem jest najnowszy Mercedes Sprinter Furgon.

Zmiana warty po kilkunastu latach – zmian musiało być sporo

Testowany Sprinter III generacji zadebiutował w 2018 roku, zastępując produkowanego od 2006 roku poprzednika. Tak długi okres oczywiście nie pozostał bez wpływu na zakres zmian, jakim poddano najnowszego Sprintera. Samochód wygląda znacznie lepiej i nowocześniej od poprzednika, upodabniając się nieco do modeli osobowych, zwłaszcza pod względem designu przedniego pasa, gdzie znajdziemy smukłe LED-owe reflektory (4055 zł) oraz typowy dla marki spory grill z pokaźną gwiazdą i otoczką w kolorze nadwozia (299 zł). Po zmroku natomiast doceniliśmy lampy przeciwmgielne z doświetlaniem zakrętów (615 zł). Co ciekawe, opcją okazały się też częściowo LED-owe tylne lampy (651 zł), które nawiązują do tych z mniejszego Citana.

Mercedes Sprinter 314 CDI Furgon

Fot. Paweł Bartocha

Opisywany Mercedes Sprinter Furgon mierzy blisko 6 metrów długości (dokładnie 5932 mm), 2638 mm wysokości oraz 2175 mm szerokości, zaś jego rozstaw osi liczy 3924 mm. Testowany egzemplarz jest bowiem wersją z wysokim dachem (4794 zł). Wielkie połacie blachy, masywne lusterka i proste kształty – tu nic niczego nie udaje. Przy takich gabarytach przydają się także elektrycznie składane lusterka (149 zł) z elektryczną regulacją i podgrzewaniem (798 zł). Ciekawostką jest wypustka na krańcu dachu z soczewką kamery cofania (kamera 360 stopni za 3950 zł z dobrej jakości obrazem), która zapewnia dobry widok także na stopień wieńczący samochód (299 zł), co w połączeniu z czujnikami parkowania sprawia, że manewrowanie tym kolosem okazuje się zaskakująco łatwe. Po zmroku uwagę zwraca także oświetlenie pozycyjne po bokach nadwozia (451 zł).

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Renault Kangoo Pack Clim Blue dCi 95 Open Sesame – skarbiec z monitoringiem

Bogate wyposażenie, sporo nawiązań do aut osobowych

Kabina niemieckiego dostawczaka okazuje się całkiem cywilizowana. Oczywiście mamy morze szarego i twardego plastiku jak przystało na samochód użytkowy, jednak wszystko solidnie zmontowano – nic nie skrzypi i nie lata. Poza tym nie brakuje licznych schowków, w tym trzech zamykanych pod szybą (441 zł) oraz… aż sześć różnych rozmiarów cupholderów. Środkowy schowek wyposażono w dwa wejścia USB-C, z których jedno służy do podłączenia smartfona w celu skorzystania z funkcji AndroidAuto i Apple CarPlay. Bez wątpienia funkcjonalność to drugie imię Sprintera. Komfort podróżujących poprawia także tapicerka na ścianie grodziowej (606 zł), a także wieszaki (51 zł), fotel kierowcy z wysuwaną podpórką od uda (446 zł) i podgrzewanym siedziskiem (556 zł) oraz podłokietnikiem (197 zł), a także obite ekoskórą podłokietniki na drzwiach.

Mercedes Sprinter 314 CDI Furgon - kokpit

Fot. Paweł Bartocha

W najnowszym Sprinterze, a dokładniej w jego kabinie, nie brakuje nawiązań do aut osobowych. Mowa tu m.in. o wielofunkcyjnej skórzanej kierownicy (553 zł) z dotykowymi touchpadami, m.in. do obsługi komputera pokładowego czy charakterystycznych turbinowych nawiewach klimatyzacji, do złudzenia przypominających te z kompaktowej Klasy A. Wreszcie mamy nawiązanie w postaci opcjonalnego systemu MBUX z 7-calowym dotykowym wyświetlaczem (2631 zł), zaś w konfiguratorze występuje nawet 10,25-calowy ekran. System MBUX oferuje m.in. funkcję obsługi głosowej za pomocą hasła „Hej, Mercedes”, nawigację z informacjami o ruchu na żywo, zaawansowane usługi łączności oraz bardzo dobrą reakcję na dotyk. Oczywiście nie zabrakło też tempomatu (854 zł), automatycznej klimatyzacji (5389 zł) oraz systemów bezpieczeństwa, w tym układu ostrzegania o kolizji czy asystenta znaków drogowych (869 zł).

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volkswagen Caddy Cargo 2.0 TDI - pracownik fizyczny po studiach

Mercedes Sprinter Furgon i jego przepastna paka

Najważniejsze jednak w przypadku dostawczaków są ich możliwości przewozowe. Cóż, pod tym względem Mercedes Sprinter Furgon nie zawodzi. Długość przestrzeni ładunkowej w testowanym Sprinterze przekracza 3,2 m i liczy dokładnie 3272 mm. Z kolei szerokość paki wynosi 1787 mm lub 1412 mm pomiędzy nadkolami. Także na wysokość nikt nie powinien narzekać. Wynosi ona bowiem 2079 mm Podłogę zabudowano plastikową listwą, w efekcie czego jest ona równa i odporna na uszkodzenia.

Dostęp do paki ułatwiają skrzydłowe tylne drzwi otwierające się pod kątem 270 stopni (1466 zł), a także spore przesuwne drzwi z lewej strony. Uwagę zwraca także rozbudowane, LED-owe oświetlenie paki, realizowane za pomocą żarówek (214 zł) oraz taśm w środkowej partii (809 zł). Wygląda to na pierwszy rzut oka ładnie, lecz po bliższym przyjrzeniu się widać, że kable poprowadzono dość niechlujnie i są narażone na uszkodzenia. Zabrakło nam również zabudowy paki, w efekcie czego ściany i drzwi są narażone na obicia.)

Mercedes Sprinter Furgon - paka

Fot. Paweł Bartocha

Pojemność przestrzeni ładunkowej wynosi 11 metrów sześciennych. Dodamy, że mieliśmy do czynienia z odmianą długą ze standardowym dachem. W ofercie bowiem jest jeszcze odmiana ultradługa z ultrawysokim dachem. W pracy docenimy też mocniejszy alternator 14 V/230 A za 1985 zł, a także gniazdko 12V na pace. Na pakę spokojnie wejdą dwie europalety, a nawet i więcej. Trzeba jednak mieć na uwadze dość niewielką ładowność pojazdu, wynoszącą raptem 1215 kg. Konkurencja oferuje nieraz nawet o 200 kg więcej. Odnieśliśmy jednak wrażenie, że producent podał tę wartość z dość dużą dozą rezerwy. Po załadowaniu dwóch palet wody (około 1600 kg) auto radziło sobie bowiem bez najmniejszego problemu.

Dobrze znana jednostka z wieloma zaletami 

Pod maską Sprintera znalazła się dobrze znana jednostka wysokoprężna o pojemności 2143 ccm. W odmianie 314 CDI rozwija ona 143 KM oraz 330 Nm i współpracuje z 9-biegową skrzynią automatyczną. Jej dźwigienka tradycyjnie dla marki znalazła się przy kierownicy. Po raz pierwszy w historii tego modelu zastosowano napęd na przednią oś, co poprawia jego funkcjonalność. Co ciekawe, w ofercie są też warianty RWD i AWD, jednak my mieliśmy do czynienia z FWD. Silnik wyróżnia się zaskakująco dobrą dynamiką, zwłaszcza podczas jazdy „na pusto”, choć jego kultura pracy pozostawia nieco do życzenia. Obecnie zastąpiono go jednak nowszą konstrukcją o pojemności 1950 ccm i mocy 150 KM (315 CDI).

Mercedes Sprinter po załadunku

Fot. Paweł Bartocha / Mercedes Sprinter po załadunku

Kolejnym atutem Sprintera jest ekonomia. Średnie zużycie paliwa w teście wyniosło w granicach 9,5-10 l/100 km. Jest to zatem bardzo zbliżona wartość do danych fabrycznych. Dzięki temu oraz zbiornikowi paliwa liczącemu aż 92 litry (wymaga dopłaty 849 zł) przejechanie 1000 km jest osiągalne przy odpowiednim stylu jazdy. Dodamy tylko, iż z racji na bardzo silny wiatr jadąc autostradą nie przekraczaliśmy 120 km/h. Jadąc 140 km/h trzeba się liczyć z wynikami zbliżonymi do 11 l. Z kolei jazda na niedogrzanym silniku na krótkim dystansach oznacza wartości wynoszące 12 l/100 km.

Typowy dostawczak ze wszystkimi tego plusami i minusami

Oczywiście nie ma co liczyć na wybitne wrażenia podczas jazdy. Mercedes Sprinter jest bowiem typowym wołem roboczym, który tłumi wszelkie sportowe zapędy w zarodku i przechyla się mocno w zakrętach. Bez załadunku jest sztywny i głośno wybiera dziury, zaś po załadunku staje się komfortowy, a jego zawieszenie pracuje kulturalniej. Auto jest też stabilniejsze, ale to typowa cecha pojazdów użytkowych. Skrzynia radzi sobie dość dobrze, sprawnie i płynnie zmieniając biegi, choć czasami zdarza się jej pogubić. Nie jest to jednak nadmiernie uciążliwe. Dość zabawnie w takim aucie prezentuje się obecność łopatek do zmiany biegów przy kierownicy. Manewrowanie Sprinterem okazuje się zaskakująco łatwe. Pomocne okazują się kamery 360 stopni oraz przednie i tylne czujniki parkowania. Doceniliśmy także sferyczne lusterka, eliminujące martwą strefę i pozwalające podjechać pod sam krawężnik. Doceniliśmy też mocno wspomagany układ kierowniczy.

Mercedes Sprinter - fotele

Fot. Paweł Bartocha

Mercedes Sprinter Furgon – jeden z droższych w segmencie

Mercedes Sprinter w testowanej wersji startuje od około 159 887zł. Nie jest to zła cena zważywszy na możliwości samochodu. Podobnie kosztuje konkurencyjny Volkswagen Crafter z dieslem o mocy 140 KM (151 990 zł), jednak oferuje on w tej kwocie manualną skrzynię, za to dodaje napęd 4×4. Z kolei Renault Master startuje od niecałych 110 tys. zł za wersję średnią z silnikiem 2.3 dCi o mocy 145 KM. Testowany egzemplarz Sprintera 314 CDI Furgon wraz ze wszystkimi opcjami wyceniono na 196 661 zł.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Mercedes V 300 d Exclusive L 4MATIC - alternatywa dla limuzyn

Podsumowanie: Mercedes Sprinter 314 CDI Furgon

Mercedes Sprinter 314 CDI Furgon
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Jakość materiałów
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.3

Podsumowanie

Mercedes Sprinter w najnowszym wydaniu to przemyślany i wszechstronny kompan do pracy, który oprócz ponadprzeciętnej funkcjonalności zapewnia również pewną namiastkę komfortu znanego z aut osobowych, m.in. za sprawą swojego wyposażenia. Samochód oferuje bardzo dobre możliwości przewozowe, szereg praktycznych rozwiązań i asystentów ułatwiających manewrowanie i jazdę. Atutem Sprintera jest też układ napędowy, zapewniający odpowiednią dynamikę i ekonomię. Trochę większa mogłaby być ładowność, zaś na pace przydałyby się wykończenia ścian sklejką. Niemniej Sprinter okazał się bardzo dobrym i wiernym kompanem do pracy… Szkoda tylko, że tak kosztownym.

Galeria: Mercedes Sprinter 314 CDI Furgon

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama