Jehan Daruvala: Kim jest hinduski kierowca?
Warto przedstawić wam bohatera tego materiału. Jehan Daruvala urodził się 1999 roku w Bombaju. W 2020 roku został członkiem Red Bull Junior Team. Bieżący sezon mija mu na rywalizacji w Formule 2, gdzie wraz z Dennisem Haugerem reprezentuje barwy włoskiej Premy. Jego zespół w 2020 i 2021 roku wygrał mistrzostwa w klasyfikacji teamów. Ponadto reprezentanci tego zespołu: Mick Schumacher i Oscar Piastri to dwaj ostatni mistrzowie F2.
Na ten moment Daruvala jest 4. w klasyfikacji kierowców – najwyżej ze wszystkich członków akademii Red Bulla. Jeśli Hindus chciałby myśleć o awansie do F1, musiałby pokonać swoich głównych rywali – Liama Lawsona i Juriego Vipsa. Obaj kierowcy tracą do Daruvali 21 punktów. Warto jednak wspomnieć, iż po ostatniej aferze rasistowskiej Vips nie jest zbyt dobrze położony w walce o miejsce w Formule 1. Został odsunięty od testowania bolidu Red Bulla oraz nie pełni już funkcji kierowcy rezerwowego w stajni z Milton Keynes.
Wyjątkowe testy dla Daruvali
Mimo bycia członkiem akademii Red Bulla, Daruvala otrzymał pozwolenie na dwudniowe testy bolidu McLarena przed weekendem na Silverstone. Wszystko w ramach programu testowania starych samochodów. Polega on na tym, że zespoły mogą udostępnić młodym kierowcom stare bolidy. Dzięki temu mają ogląd na postęp swoich podopiecznych, a młodzieńcy mają szansę zdobyć przebieg wymagany do otrzymania Superlicencji.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że McLaren ma własnych juniorów, których mógłby obsadzić w tego typu testach. Ponadto, są w bliskich relacjach z Mercedesem, który również ma swoją szkółkę dla kierowców.
Hindus otrzymał do przetestowania bolid MCL35M, którym w 2020 ścigali się Carlos Sainz i Lando Norris. Mimo że był to jego pierwszy raz za kierownicą samochodu F1, poradził sobie bez problemów.
Daruvala zrobił dobre wrażenie na Andreasie Seidlu
– Właściwie po raz pierwszy w McLarenie bierzemy udział w programie testowania starych samochodów, gdyż nie daliśmy rady w ubiegłym roku – rozpoczął szef McLarena.
– Dzięki tej zmianie przepisów i dzięki wspaniałemu partnerstwu, jakie mamy z Mercedesem, chcemy teraz skorzystać tego programu, aby dać młodym chłopakom szansę na prowadzenie bolidu Formuły 1, a także pokazanie nam, do czego są zdolni. Z tego powodu zrealizowaliśmy z nim [Daruvalą – przyp. red.] testy w zeszłym tygodniu na Silverstone. W przyszłym miesiącu planujemy kolejne testy z Coltonem Hertą, a potem znów z Pato O’Wardem. Potem zdecydujemy, komu chcemy dać szansę w treningu F1, więc proszę o czujność – dodał Seidl.
Naciskany przez dziennikarzy FormulaRapid.net podczas zamkniętej sesji medialnej, Niemiec wyznał, iż był zadowolony z postawy Daruvali. Zapowiedział również kolejne sesje, aby rzetelnie ocenić Hindusa.

Fot. McLaren F1 Team
– Powiedziałbym, że jak na jego pierwszy raz w bolidzie F1, było bardzo pozytywnie. Biorąc pod uwagę wszystko, co widzieliśmy mamy fundament, na którym możemy teraz wspólnie budować. Zaplanowaliśmy z nim więcej dni testowych, które pomogą mu lepiej zapoznać się z bolidem Formuły 1, tak aby mógł rzeczywiście pokazać swój potencjał. Do tej pory powiedziałbym, że jest dobrze – ocenił Niemiec.
– Myślę, że to, co widzieliśmy do tej pory, było bardzo pozytywnym początkiem. Jednocześnie powiedziałbym, że jest zbyt wcześnie, aby dojść do jakiegokolwiek osądu. Bardzo ważne jest również, kiedy zaczynasz taki program, aby mieć cierpliwość, która jest wymagana do zbudowania zawodnika. Mieliśmy obiecujący początek i będziemy razem testować i zobaczymy co przyniesie przyszłość – zakończył Seidl.
Daruvala nie wypada z kręgu zainteresowania Red Bulla
Na testy swojego podopiecznego zareagował szef Red Bulla. – Oczywiście mamy sporo naprawdę obiecującej młodzieży – powiedział Horner. – Naturalnie, mamy Liama Lawsona. Mamy Dennisa Haugera ścigającego się w Formule 2 i oczywiście Jehana Daruvalę, który pozostaje naszym juniorem, pomimo testów z innym zespołem. Iwasa również wykazuje ogromny potencjał – chwalił Brytyjczyk.
– I to tylko w Formule 2. W Formule 3 wspaniale jest widzieć Johnny’ego Edgara po chorobie, dość paskudnej chorobie na początku roku, dającej mu kolejną szansę. Isack Hadjar również wykonuje świetną robotę. Więc nie brakuje nam talentów, od kartingu po różne formuły. I to zawsze była polityka Red Bulla, aby dać młodym szansę, wspierać młodość i dawać szanse niektórym z tych dzieciaków, które w przeciwnym razie nie byłyby w stanie zrobić postępu w karierze. A jeśli chodzi o naszą pracę w F1, Liam Lawson wchodzi w tę rolę, oczywiście w związku z sytuacją Juriego Vipsa. Jehan wykonuje świetną robotę, a my z zainteresowaniem śledzimy jego postępy, podobnie jak Denisa Haugera – wszyscy oczywiście kwalifikują się do super licencji więc znowu, to jest zasięg naszego zainteresowania w tym momencie – podsumował Horner.