Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Glickenhaus na pole position przed 6h Monza w domu Ferrari | Analiza

Glickenhaus okazał się najszybszy podczas kwalifikacji do trzeciej rundy FIA WEC odbywającej się na torze Monza. Amerykańska załoga pokonała duet Toyoty, który dodatkowo został przedzielony przez Alpine.

Fot. FIA WEC

Glickenhaus uratowany czerwoną flagą

Amerykański zespół pokazywał przez cały weekend bardzo solidne tempo na pojedynczym okrążeniu. Oczywiście jego prędkość na dłuższym przejeździe może pozostawiać sporo do życzenia. Jednak to dziś nie jest istotne dla Jima Glickenhausa. Romain Dumas popisał się czasem 1:35.416, który pozwolił mu sięgnąć po drugie pole position w sezonie. Oczywiście trudno się spodziewać, aby załoga #708 zdołała utrzymać tę pozycję w trakcie wyścigu. Konstrukcja 007 nadal zmaga się z dość sporymi problemami z prowadzeniem, co przekłada się na zużycie opon.

ZOBACZ TAKŻE
Nie tylko Ferrari zadebiutuje w WEC. Nowy producent w Hypercar?

Alpine uratowała francuski honor

Załoga #36 była dziś najszybsza pośród francuskich załóg. Nicolas Lappiere zdołał wywalczyć trzecie pole startowe, które pozwoliło mu wmieszać się pomiędzy Toyoty. W ich przypadku to może być bardzo przydatne. Ten samochód obecnie nie błyszczy prędkością i dobra pozycja startowa może im pomóc w kwestii walki o punkty do klasyfikacji kierowców w niedzielę. Przypomnijmy, że kierowcy Alpine nadal prowadzą mimo fatalnego 24h Le Mans.

Nieco słabiej wyglądała dziś dyspozycja Peugeota. Gustavo Menezes i Mikkel Jensen okazali się być najwolniejsi w Hypercarach. Dodatkowo samochód #93 może otrzymać karę przesunięcia o kilka pozycji na starcie, ponieważ ten samochód spowodował czerwoną flagę na minutę przed końcem sesji. To też sprawiło, że inni rywale nie mieli czasu się poprawić.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać 1812 km Kataru WEC 2025? [transmisja, online, stream]

Słowackie zaskoczenie w LMP2

W drugiej klasie prototypowej najszybszy był dziś Felipe Albuquerque z czasem 1:36.403. Jednak to nie jego rezultat zwrócił dziś największą uwagę na torze Monza. Mathias Beche zaskoczył wszystkich swoją postawą w kwalifikacjach, zdobywając dziś drugie pole startowe. Jeśli słowacki zespół zdołałby powtórzyć swoją prędkość w Le Mans jednocześnie unikając kłopotów z niezawodnością to można się jutro spodziewać wielkich rzeczy. Mocnym rezultatem popisał się także Ferdynand Habsburg z RealTeam WRT oraz Alessio Rovera z AF Corse. Ten pierwszy zdobył dziś trzecie pole startowe dla swojej załogi, co może jutro pomóc jego ekipie w odrabianiu strat punktowych z Le Mans. Natomiast obok niego zobaczymy jutro też Alessio Roverę. Tu jednak nie należy się spodziewać walki o wygraną. Samochód sam w sobie powinien być szybki. Jednak problemem może być tempo Francois Perrodo, który ostatnio w Le Mans dość sporo narozrabiał.

ZOBACZ TAKŻE
Porsche 963 sprzedaje się jak świeże bułeczki. Są pierwsi klienci

Mamy też kilku pechowców

Jako, że sesja została przedwcześnie zakończona przez czerwoną flagę to kilka załóg nie zdołało się poprawić ze swoimi czasami. Jedną z nich była Prema, w które dziś kwalifikacje pojechał Robert Kubica. Jednak ta sytuacja nie kosztowała ich zbyt wiele pozycji. Nadal zdołali oni zakwalifikować się na szóstej pozycji. Jeśli do tego dodamy fakt, że przed autem #9 zobaczymy jutro 2 załogi Pro-Am to włoska ekipa ma przed sobą perspektywę przyzwoitego wyścigu.

Zdecydowanie więcej pecha miał Inter Europol Competition. Polski zespół w ostatnim czasie poczynił postępy pod kątem organizacyjnym. To sprawiło, że w treningach mogli oni zaprezentować bardziej konkurencyjne tempo. Niestety z racji tego, że sesję przedwcześnie przerwano to Esteban Gutierrez nie mógł poprawić się na drugim przejeździe. Najwięcej pecha jednak miała dziś JOTA Sport.

Liderzy mistrzostw LMP2 także padli dziś ofiarą czerwonej flagi iJutr przez to nie mogli oni poprawić swoich czasów. Jeden samochód ustawi się jutro na jedenastej, a drugi na trzynastej lokacie w klasie. Tym samym samochody #28 i #38 czeka jutro trudna walka o powrót do czołówki. Jutrzejsze punkty będą bardzo ważne w kontekście walki z WRT o mistrzostwo LMP2. Warto wspomnieć, że w odpowiednim układzie Prema jest w stanie objąć prowadzenie w punktacji załóg.

ZOBACZ TAKŻE
Czym są Hypercary, GTP, LMH i LMDh? Wiele skrótów, jedna przyszłość

Ferrari najszybsze przed własną publicznością

Fabryczny duet AF Corse okazał się być najszybszy w trakcie dzisiejszych kwalifikacji. Jak widać drobne przyspieszenie pojazdu w ramach BoP pozwoliło jego kierowcom uzyskać znacznie lepsze czasy okrążeń względem rywali. Jedyne zagrożenie mogło tu się pojawić ze strony Corvette. Jednak Antonio Garcia niestety stracił swoje okrążenie przez naruszenie limitów toru. Przez to jego załoga musiała zadowolić się trzecią pozycją na starcie. Gdyby to okrążenie zostało mu zaliczone to #64 ruszałaby jutro z pole position. A tak to ten zaszczyt przypadnie jutro Ferari #51. Tam Alessandro Pier Guidi popisał się rezultatem na poziomie 1:45.27.

Podobnych powodów do dumy mogą mieć także włoscy kibice klasy GTE Am. Tam Iron Dames doskonale przepracował kwalifikacje, dzięki którym to ich załoga ruszy jutro z pierwszej pozycji. Sarah  Bovy doskonale wykorzystała to, że jej zespół jechał tu już w zeszłym tygodniu w ELMS. To oznacza, że jutro po raz pierwszy w historii mistrzostw świata na pole position w GTE Am ustawi się w pełni damska załoga. Dodatkowe uznanie budzi też fakt, że swój najlepszy czas okrążenia uzyskała ona na sam koniec sesji, pokonując tym samym masę innych rywali. Jednym z nich był chociażby liderujący w klasyfikacji generalnej klasy, Ben Keating.

Za tym duetem zobaczymy jutro na starcie Proton Competition Porsche oraz dwa auta AF Corse. Natomiast bardzo daleko zakwalifikowała się dziś ekipa Northwest, bo na szóstym polu. Ten zespół jest obecnie najbliższym rywalem TF Sport w walce o tytuł i obecnie czeka ich trudna przeprawa. Jeszcze gorzej mają się sprawy w Iron Lynx. Główna ekipa wraz z Claudio Schiavoni ponownie był najwolniejszy.

ZOBACZ TAKŻE
Lamborghini ucięło spekulacje. Przygotują swój prototyp LMDh

Co czeka nas jutro?

Podczas niedzielnego wyścigu o 6h Monza można być tylko dwóch rzeczy. Gorącej słonecznej pogody oraz „porpoisingu” w wykonaniu Peugeota. Faworytem do zwycięstwa wydaje się być Toytoa wraz z Glickenhusem. Peugeot mimo wspomnianego zjawiska całkiem dobrze sobie radził na dłuższych przejazdach. Jednak należy pamiętać, że to będzie debiut tej konstrukcji w FIA WEC. Ich celem będzie pokonanie dystansu wyścigu bez konieczności odbywania nieplanowanych wizyt w garażu. Jeśli uda się dodatkowo pokonać chociażby Alpine to byłaby to dodatkowa nagroda dla tego projektu. Choć akurat pokonanie A480 może być całkiem możliwe, ponieważ ta nadal zmaga się z prowadzeniem samochodu przez radykalne wytyczne BoP.

Klasycznie trudno powiedzieć, jak może wyglądać walka w LMP2. Tu można się spodziewać, że załogi Pro-Am startujące z czoła stawki mogą przepadać wraz z upływem czasu. Warto będzie się przyjrzeć temu, jak radzi sobie JOTA Sport. Brytyjska ekipa będzie musiała jutro odrobić sporo pozycji, aby utrzymać się w walce o mistrzostwo w LMP2. W GTE Pro możemy być świadkami interesującej batalii między Ferrari, a Corvette. Oczywiście nie można w tym wszystkim wykluczyć Porsche. W GTE Am interesujące może być to czy AF Corse utrzyma się w środku stawki i czy Northwest zdoła dotrzymać kroku AF Corse.

Wyścig 6h Monza wystartuje w niedzielę, 10 lipca, o godzinie 12:00. Już teraz zapraszamy serdecznie do śledzenia naszej relacji live na łamach serwisu Motohigh.pl.

Wyniki kwalifikacji 6h Monza 2022 są dostępne tutaj.

Oceń nasz artykuł!
\
Reklama