Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

IndyCar

IndyCar: O’Ward wygrał, dramatyczny wypadek Newgardena | Analiza

Patricio O’Ward zwyciężył wyścig na torze Iowa Speedway. Podium uzupełnili Will Power i Scott McLaughlin. Jednak to nie najważniejsze. Po poważnym wypadku Josefa Newgardena, Amerykanin został zabrany do szpitala helikopterem. Czas na analizę zawodów.

Pato O'Ward Iowa 300
Fot. Penske Entertainment

Najlepszy kierowca: Patricio O’Ward

Meksykanin po raz drugi w tym sezonie odniósł wygraną w serii IndyCar. Podobnie jak w sobotę, junior McLarena poczekał na dobry moment, aby rozdzielić kierowców Team Penske. Ta sztuka udała mu się mniej więcej w połowie wyścigu, gdy bohater akapitu minął Willa Powera. Tym samym O’Ward awansował na 2. miejsce. I zapewne by na tej lokacie pozostał, gdyby nie to co wydarzyło się na 235 okrążeniu.

ZOBACZ TAKŻE
Patricio O'Ward: Kim jest meksykański straszak na Daniela Ricciardo?

Wówczas w wyniku awarii zawieszenia u Josefa Newgardena, kierowca z Monterrey wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do mety. Warto w tym miejscu podkreślić, jak wielką rolę odegrał jego zespół. Członkowie ekipy Arrow McLaren SP zdołali przekonać prawie wszystkie zespoły, korzystające z usług Chevroleta, aby nie utrudniały mu dublowania. W ten oto sposób O’Ward nie musiał męczyć się z maruderami i bez problemu pognał po zasłużone zwycięstwo.

 

Najlepszy zespół: Dale Coyne Racing

W sobotę ekipa ta zawiodła na każdym polu. Od strategii po tempo wyścigowe. Podczas niedzielnego wyścigu z kolei wszystko poszło im o wiele lepiej. O Davidzie Malukasie będzie osobny akapit, gdyż ten młody zawodnik okazał się najlepszym debiutantem.

Takuma Sato i David Malukas

Fot. Chris Owens / Sato i Malukas

Jednak nie tylko on zasługuje na pochwały, gdyż bardzo dobry wyścig przejechał także Takuma Sato. Doświadczony Japończyk do zmagań przystępował z 5. pola startowego. Co prawda były kierowca F1 nie zdołał utrzymać tej lokaty, lecz pod sam koniec wyścigu dał on wielkie show. Kierowca z Kraju Kwitnącej Wiśni bowiem wdał się w widowiskową walkę z Malukasem i Rosenqvistem. W pewnym momencie pomiędzy nim a Szwedem doszło nawet do kontaktu, lecz obydwaj zdołali utrzymać kontrolę nad swoją maszyną. Wyścig na torze Iowa to dopiero trzecia gonitwa, w której Sato zdołał ukończyć zmagania w czołowej 10. 

Najlepszy debiutant: David Malukas

Amerykanin litewskiego pochodzenia w tym sezonie walczy wyrównaną walkę z Christianem Lundgaardem o miano debiutanta roku. Podczas drugiego wyścigu na torze Iowa aktualny wicemistrz serii Indy Lights po raz drugi w swojej karierze w serii IndyCar, prowadził w wyścigu. Dodatkowo przez cały dystans zawodów, Malukas nie wypadał z czołowej dziesiątki. Młodziutki kierowca Dale Coyne Racing w dodatku po raz kolejny w tegorocznej kampanii ograł Takumę Sato. Jeżeli ekipa Dale Coyne Racing przestanie popełniać proste błędy, to z dużą dozą prawdopodobieństwa to właśnie 20-latek zostanie debiutantem roku.

Jimmie Johnson potwierdził, że kocha owale

Arcymistrz serii NASCAR udowodnił, iż owale to jego specjalność. Kierowca ekipy Chip Ganassi Racing bowiem zajął 5. miejsce po starcie z 13. pozycji. Jazda 7-krotnego mistrza najważniejszej amerykańskiej serii wyścigowej, mogła budzić wielki podziw. Johnson podobnie jak w sobotę nie bał się ryzykować, a jego pojedynek z Ericssonem w samej końcówce wyścigu był niesamowity. Amerykanin bowiem nie bał się obierać różnych linii, a z kolei Szwed bardzo mądrze się bronił. W końcu jednak Kalifornijczyk złamał jego opór i tym samym to „JJ” wpadł na metę jako 5.

ZOBACZ TAKŻE
Jimmie Johnson - arcymistrz serii NASCAR | Legendy motorsportu

Największe rozczarowanie: Alex Palou

Hiszpan nie zaliczy do udanych drugiego wyścigu na Iowa Speedway. Aktualny mistrz serii IndyCar, przez całe zawody miał problemy z równym tempem. Jakby tego było mało, w samej końcówce rywalizacji, rodak Fernando Alonso zajechał opony. W efekcie Palou ukończył niedzielne zmagania na odległej 13. pozycji. Tym samym znacząco skomplikował sobie walkę o mistrzostwo. Jeżeli były rywal Artura Janosza z Euroformuły Open będzie chciał obronić tytuł, to koniecznie będzie musiał wystrzec się takich błędów.

Największy pechowiec: Josef Newgarden

Amerykanin pewnie prowadził w wyścigu Iowa 300. Gdy wydawało się, że kierowca z Nashville odniesie triumf, doszło do czegoś co jest koszmarem lidera. W bolidzie Newgarden poluzowało się zawieszenie i w efekcie reprezentant Team Penske z impetem uderzył w bandę. Uderzenie było tak silne, iż oszołomiony lider zespołu należącego do Rogera Penske, miał problemy z ustaniem podczas wywiadów. 2-krotnego czempiona IndyCar skierowano do szpitala, na kilka dni obserwacji. Prawdopodobnie wyjdzie z niego we wtorek.

Ścisk w tabeli po Iowa 300

Już chyba można oficjalnie powiedzieć, iż to wielka szóstka powalczy o tytuł mistrza serii IndyCar. Mowa tu o Marcusie Ericssonie, Willu Powerze, Josefie Newgardenie, Scotcie Dixonie, Patricio O’Wardzie i Alexie Palou. Różnica pomiędzy Szwedem a Hiszpanem to zaledwie 44 punkty. Pełne zestawienia znajdziecie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna IndyCar 2022. Sprawdź aktualną sytuację

Następny przystanek: Indianapolis

Już w sobotę 30 lipca, kierowcy IndyCar zmierzą się po raz drugi w tym sezonie na drogowej wersji toru Indianapolis. W maju triumfował tam Colton Herta, który najlepiej spisał się w deszczowym wyścigu. Groźny będzie także Simon Pagenaud, który będzie chciał się odkuć za niepowodzenia w stanie Iowa. Czy Francuz przełamie się? Kto z wielkiej szóstki przybliży się do mistrzostwa? Odpowiedzi na te pytania poznamy już w sobotę.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz IndyCar 2022. Gdzie i kiedy odbędą się wyścigi?

Wyniki wyścigu Iowa 300

Indy wyniki Iowa 300

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama