Connect with us

Czego szukasz?

F3

F3: Caio Collet zwyciężył w emocjonującym sprincie | Analiza

Formuła 3 ponownie nie zawodzi pod względem emocji. W deszczowym wyścigu sprinterskim na Hungaroringu oglądaliśmy niesamowicie dużo walki, także o najwyższe pozycje. Pierwsze zwycięstwo odniósł Caio Collet, który w tych warunkach był nie do doścignięcia. Podium uzupełnili Franco Colapinto, oraz Kush Maini, którzy także pokazali ogromne umiejętności. W wyścigu nie zabrakło dramatów, a walka trwała do ostatnich zakrętów. O tym wszystkim w analizie sprintu Formuły 3.

F3 Hungaroring podium
Fot. Dutch Photo Agency

Najlepszy kierowca: Caio Collet

Caio Collet pojechał świetny wyścig i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 3. Brazylijczyk na samym początku przebił się na trzecie miejsce, po czym siedział na ogonie Hadjarowi i Colapinto. Nowego lidera klasyfikacji generalnej wyprzedził genialnym manewrem od zewnętrznej w T1, a z Argentyńczykiem rozprawił się w T2 kilka okrążeń później. Następne okrążenia były dla Colleta dopełnieniem formalności. Brazylijczyk odjechał rywalom na przeszło siedem sekund, notując najszybsze okrążenie wyścigu i wygrywając po raz pierwszy w genialnym stylu.

ZOBACZ TAKŻE
Przez Akademię Alpine do gwiazd - Caio Collet walczy o F1

Najlepszy zespół: MP Motorsport

Holenderska ekipa ma po sprincie więcej niż jeden powód do radości. Poza Colletem świetnie zaprezentował się też Kush Maini. Hindus pokazał bardzo dobre tempo w trudnych warunkach, zdobywając kolejne pozycje po starcie z siódmego miejsca. W samej końcówce bronił się przed Crawfordem w walce o ostatnie miejsce na podium. Udało mu się to bardzo dobrze, dzięki czemu dowiózł pierwsze podium w F3. Mniej szczęścia miał Alexander Smolyar. Zdobywca PP do wyścigu głównego spadł na sam koniec drugiej dziesiątki po kolizji z Saucym. Ostatecznie przebił się na 15. miejsce, co na pewno nie jest szczytem jego możliwości.

 

Największe zaskoczenia: Kush Maini i Olivier Goethe

Kush Maini nie odstawał tempem od żadnego z rywali, co samo w sobie jest dużym zaskoczeniem. W dodatku świetnie jechał w walce o pozycje, wykonując kilka manewrów wyprzedzania oraz broniąc swojego trzeciego miejsca do końca wyścigu. Olivier Goethe też miał dużo pracy w obronie. Brytyjski debiutant startował z pierwszej pozycji po zajęciu niespodziewanego 12. miejsca w kwalifikacjach. Na początku nie wytrzymał presji, oraz nie miał wystarczająco dużo tempa by utrzymać to miejsce. Spadł na koniec pierwszej dziesiątki, gdzie dzielnie bronił się przed dwoma Tridentami. Dzięki kolizji kierowców Premy Goethe zajął ósme miejsce, zdobywając w ten sposób trzy punkty w swoim debiucie w serii.

Największe rozczarowania: Isack Hadjar i Arthur Leclerc

W obu przypadkach wszystko rozsypało się w drugiej części wyścigu. Hadjar jechał po, wydawało się, pewne trzecie miejsce, po czym nagle na 16. okrążeniu spadł o dwie pozycje w dół. Było to konsekwencjom błędu w drugim zakręcie. Francuz w końcówce całkowicie stracił tempo i na ostatnich dwóch okrążeniach ledwo obronił się przed rywalem w walce o tytuł, Victorem Martins. Prezent podarowało mu drugie rozczarowanie wyścigu, czyli Arthur Leclerc. Monakijczyk na ostatnim okrążeniu wykonał atak w stylu Kamikaze, próbując wcisnąć się przed Jacka Crawforda w dwunastym zakręcie. Zakończyło się to kolizją, która wyrzuciła obu kierowców Premy z punktowanych pozycji.

 


 

Dwie kolizje i dwie neutralizacje

Poza wypadkiem kierowców Premy, przez który włoski zespół stracił 4. i 5. miejsce, wypadek mieli też zespołowi partnerzy w Camposie. Na drugim okrążeniu z wyścigu wypadł David Vidales, który jak się okazało zderzył się z Pepe Martim. Kolizja była typowym incydentem wyścigowym. Kierowcy próbowali przejechać koło w koło trzeci zakręt, Vidales lekko zachaczył o Martiego co spowodowało obrót i rozbicie samochodu.

ZOBACZ TAKŻE
David Vidales: Hiszpan, który czaruje tory F3

W drugim incydencie można było jasno wskazać winowajcę. Brad Benavides zdecydowanie za późno zahamował do pierwszego zakrętu, zatrzymując się dopiero na samochodzie Ido Cohena. Izraelczyk zdołał jeszcze dojechać do boksu, ale musiał wycofać się ze względu na uszkodzenia, podczas gdy kierowca Carlina od razu wycofał się z wyścigu.

Klasyfikacje generalne po sprincie na Węgrzech

Po wyścigu sprinterskim na prowadzenie w klasyfikacji punktowej wyszedł Isack Hadjar. Francuz dzięki czwartej pozycji o punkt wyprzedził swojego rywala, Victora Martins, który był szósty. Dystans do tej dwójki stracił trzeci kierowca walczący o mistrzostwo, Arthur Leclerc. Dalej w czołówce obyło się bez większych zmian. W klasyfikacji konstruktorów dalej prowadzi Prema, a daleko za nią znajdują się ART, Hitech i Trident. Do tej trójki dzięki genialnemu wyścigowi zbliżył się MP Motorsport, który może włączyć się do walki o pozycje na podium. Pełne klasyfikacje generalnej możecie znaleźć w odnośniku poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F3 2022. Sprawdź aktualną sytuację w tabeli

Co dalej w Formule 3?

W niedzielę o godzinie 10.05 wystartuje wyścig główny Formuły 3 na Hunagroringu. Z pole position wyruszy Alex Smolyar, a obok niego w pierwszym rzędzie ustawi się Zane Maloney. Po nieudanym sprincie na lepszy wynik na pewno liczy Prema, której kierowcy startują z trzeciej i czwartej pozycji. Zobaczymy też na ile będzie stać świetnie dysponowanego w ten weekend Kusha Mainiego. Kto okaże się najszybszy? Odpowiedź już jutro po wyścigu głównym.

Wyniki sprintu Formuły 3 na Hungaroringu

 


 

\
Reklama