Gry zespołowe w pełni
Wyścig o GP Węgier dostarczył kibicom całkiem sporo emocji. Najważniejsze dla jego wyników były kolejne strategiczne błędy Scuderii Ferrari, które pozbawiły Charlesa Leclerca (7.6) marzeń o wygranej. Monakijczyk do momentu zjazdu po opony z białym paskiem był zdecydowanie najlepszym kierowcą w stawce, jadąc pewnie i agresywnie. Niestety wolniejsze od rywali opony i utrata szans na wygraną spowodowała nie tylko spadek tempa, ale także spadek motywacji u kierowcy. Pod koniec wyścigu, kiedy jechał już na miękkiej mieszance, nie popisywał się specjalnym tempem, niemrawo zbliżając się do piątego Sergio Pereza (6.8).
Meksykanin zgodnie ze słowami Helmuta Marko był na Węgrzech w mocno wakacyjnej formie, ale i tak pomógł Maxowi Verstappenowi (9.5) w jedynej sytuacji, w której mógł to zrobić. Relacje między tym duetem zdają się być bardzo dobre, co odbija się na wynikach całego zespołu. Tej opinii nie można powtórzyć o Alpine, gdzie współpraca obu kierowców to już odległa historia. Esteban Ocon (5.3) na Hungaroringu robił wszystko, byle być przed Fernando Alonso (7.3). Punktem kulminacyjnym była sytuacja po jego wyjeździe z boksu. 25-latek kiedy tak skupił się na blokowaniu Hiszpana, że ich obu wyprzedził Daniel Ricciardo (3.3), dla którego był to jedyny moment przebłysku w tym wyścigu. Ostatecznie 2-krotny mistrz świata F1 i tak dojechał do mety przed Francuzem.
Mercedes w coraz lepszej dyspozycji, więc jego kierowcy mogą walczyć
Drugim bohaterem wyścigu na Węgrzech był Lewis Hamilton (9.3), który ostatnio znajduje się w znakomitej formie. Brytyjczyk w tym roku nie powalczy o końcowy triumf w klasyfikacji generalnej, ale utrzymując takie wyniki spokojnie może myśleć o drugim stopniu podium. 7-krotny mistrz świata F1 pokazał świetne tempo i pewną jazdę, co pozwoliło na wywalczenie drugiego miejsca. Hamilton znowu pokazał się lepiej od George’a Russella (8.7), który jednak także zaliczył świetny występ, choć apetyt miał z pewnością jeszcze większy.
Na uwagę zasługuje świetny występ Sebastiana Vettela (7.3), który po starcie z osiemnastego pola zdołał awansować do punktowanej dziesiątki. Złożyło się na to nie tylko dobre tempo, ale także sporo manewrów wyprzedzania. 4-krotny mistrz świata od czasu do czasu pokazuje naprawdę dobrą formę, a ten występ był tego potwierdzeniem. Niemca oceniliśmy wyżej niż Carlosa Sainza (7.2). Od czasu przebąkuje się o nim w kontekście lidera Scuderii Ferrari, ale nie znajduje to potwierdzenia na stoperze. Hiszpan po raz kolejny przejechał solidny, ale nieco bezbarwny wyścig.
Verstappen póki co bez konkurencji
Przed powrotem do rywalizacji po wakacyjnej przerwie zdecydowanym liderem naszego sezonowego zestawienia jest Max Verstappen (8.74). Holender – podobnie jak w klasyfikacji generalnej – ma sporą przewagę nad rywalami. Po dobrym występie na Hungaroringu notę powyżej 8.0 oprócz Holendra i Charlesa Leclerca (8.05) ma u nas George Russell (8.01). Coraz wyżej pnie się natomiast Lewis Hamilton (7.27). Brytyjczyk po niemrawym początku sezonu zdecydowanie znajduje się wśród najlepszych kierowców w stawce.
| Kierowca | Ocena za ostatni wyścig | Ocena za sezon 2022 | ||
|---|---|---|---|---|
| 1. | Max Verstappen | 9.5 | 8.74 | |
| 2. | Lewis Hamilton | 9.3 | 7.27 | |
| 3. | George Russell | 8.7 | 8.01 | |
| 4. | Charles Leclerc | 7.6 | 8.05 | |
| 5. | Fernando Alonso | 7.3 | 7.04 | |
| 6. | Sebastian Vettel | 7.3 | 5.74 | |
| 7. | Carlos Sainz | 7.2 | 7.21 | |
| 8. | Lando Norris | 7.0 | 6.03 | |
| 9. | Sergio Perez | 6.8 | 7.78 | |
| 10. | Lance Stroll | 5.9 | 4.80 | |
| 11. | Esteban Ocon | 5.3 | 6.68 | |
| 12. | Pierre Gasly | 5.2 | 5.00 | |
| 13. | Valtteri Bottas | 4.1 | 6.09 | |
| 14. | Mick Schumacher | 3.5 | 4.74 | |
| 15. | Kevin Magnussen | 3.4 | 5.41 | |
| 16. | Guanyu Zhou | 3.3 | 4.86 | |
| 17. | Yuki Tsunoda | 3.3 | 4.47 | |
| 18. | Daniel Ricciardo | 3.3 | 4.28 | |
| 19. | Alexander Albon | 2.9 | 5.42 | |
| 20. | Nicholas Latifi | 2.8 | 2.92 | |
| - | Nico Hulkenberg | - | 3.75 |