Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

Mercedes wierny swojej koncepcji. „Inaczej stracilibyśmy osiągi”

Andrew Shovlin potwierdził, że Mercedes nie zamierza rezygnować z koncepcji „zero sidepods”. Brytyjski inżynier nie pozostawił cienia wątpliwości, że pójście inną ścieżką może wkrótce przynieść Srebrnym Strzałom triumfy.

russell walka ferrari węgry 2022 f1
Fot. Mercedes-AMG Petronas F1 Team

Długa walka z problemami zakończona happy endem?

Warto podkreślić, że już od przedsezonowych testów stajnia z Brackley wiedziała o swoich bolączkach. Nikt wówczas nie wierzył w to, że potrwają one aż tyle czasu. W przeszłości niemiecka ekipa wielokrotnie wyczyniała cuda przed samym startem sezonu i zaczynała w wysokiego „C”. Niestety nie tym razem. Mercedes wciąż goni Ferrari i Red Bulla, raz są blisko na niektórych torach, a innym razem dość daleko przez słabe kwalifikacje.

Widząc problemy i nieprzewidywalność bolidu W13 wielu ekspertów sugerowało alternatywne ścieżki rozwojowe maszyny. Niektórzy obstawiali, że wraz z większymi pakietami poprawek, Srebrna Strzała upodobni się do konstrukcji F1-75 lub RB18. Tak się jednak nie stało, co wywołało delikatne zdziwienie niektórych obserwatorów. Okazało się, że Mercedes znalazł własne sposoby na „morświnowanie” i odblokowanie potencjału swojej maszyny. Główny inżynier ds. osiągów torowych ekipy z Brackley postanowił wytłumaczyć, dlaczego nie zrobili jak choćby Aston Martin i Haas, które podążyły za Red Bullem i Ferrari.

Tak naprawdę nie mówimy: „Tak, to jest drogą, którą będziemy podążać wiecznie”. Jesteśmy bardzo otwarci na to, czym chcemy, aby samochód był. […] Myślę, że to, co zostało potwierdzone, to fakt, że ścieżka rozwoju, na której obecnie się znajdujemy, może przynieść więcej. Jest to trasa, która zaczyna wyglądać na taką, która może zapewnić nam sukces i zwycięstwa w wyścigach w tym roku. […] Nie ma wątpliwości, że trzymanie się naszej obecnej ścieżki, ogólnie rzecz biorąc, będzie rzeczą, która zapewni nam najlepsze wyniki w tym roku – ocenił Andrew Shovlin podczas podcastu F1 Nation.

ZOBACZ TAKŻE
Russell zmienił się dla Mercedesa? Norris nie ma wątpliwości

Mercedes nie chce nikogo kopiować

Sporo zespołów zaczęło doszukiwać się różnych sztuczek u Red Bulla i Ferrari. Mercedes też nie był wobec nich obojętny, a mimo to zdecydował o dalszej pracy z własnej koncepcji. 

Jeśli spróbujesz sprawić, by twój samochód wyglądał jak inny [ten u rywali – przyp. red.], w krótkim czasie stracimy osiągi. Być może jest to długoterminowy zysk. Jednakże, jeśli chodzi o wygląd tegorocznego samochodu, myślę, że mamy przyzwoite pojęcie o tym, co chcemy osiągnąć. Jesteśmy bardzo podekscytowani tym, co możemy pokazać w następnych kilku wyścigach – podsumował Brytyjczyk.

ZOBACZ TAKŻE
Numer 13 w F1. Nikomu nie przyniósł nic dobrego

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama