Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F2

Kuriozum w F2. Trzeci kierowca z banem na weekend wyścigowy

W tym sezonie F2 dochodzi do wielu absurdów. Jednym z nich jest to, że aż trzech kierowców zebrało 12 punktów karnych, przez co musieli przymusowo pauzować podczas jednej z rund. Kto i za co dostał taką karę? Odpowiedź poznacie w tym zestawieniu.

Nissany Dams
Fot. DAMS

Początki niczemu sobie

W F2, podobnie jak w F1, od kilku lat obowiązuje system punktów karnych. Do 2022 roku tylko raz się zdarzyło, aby kierowca utrzymał tak dużo punktów karnych, że został zawieszony na 1 weekend wyścigowy. Mowa tu o Mahaveerze Raghunathanie, który w sezonie 2019 musiał przymusowo opuścić rywalizację w Austrii. Wydawało się, że Hindus startujący pod holenderską flagą pozostanie jedynym kierowcą, który w ciągu sezonu zebrał 12 punktów karnych. Nic bardziej mylnego.

ZOBACZ TAKŻE
Lord Mahaveer Raghunathan. Skąd wzięła się jego "legenda"?

Zaczęło się niewinnie

W tegorocznej stawce F2 znalazło się kilku kierowców, którzy nie powinni tu trafić. Jednym z nich jest Amaury Cordeel. Belg, którego jedynym znaczącym osiągnięciem w karierze pozostaje zdobycie mistrzostwo Hiszpańskiej F4 w 2018 roku, w F3 sezon temu był jednym z out-siderów. Jednak jak ma się budżet, to można zdziałać wiele. I nie inaczej było w jego przypadku, gdyż Cordeel w bezpośrednim zapleczu F1 zasilił szeregi ekipy VAR. W pierwszych weekendach tego sezonu, kontrowersyjny Belg raz po raz sprawiał różne problemy. W Bahrajnie kilkukrotnie na przestrzeni weekendu przekraczał dozwoloną prędkość w alei serwisowej. Z kolei w Arabii Saudyjskiej zignorował żółte flagi po wypadku Logana Sargeanta w kwalifikacjach.

ZOBACZ TAKŻE
Amaury Cordeel: Kim jest kolejny pirat drogowy w F2?

Dalej było jeszcze gorzej. Podczas zmagań w Imoli w niespełna 30 minut nazbierał 5 punktów karnych za regularne łamanie limitów toru. Z kolei w Hiszpanii źle ustawił się na polach startowych. Ostatecznie Cordeel widmo weekendowego zawieszenia dopełnił w Baku, gdzie spowodował kolizję z Olli Caldwellem. Belg w ten sposób zebrał 12. punkt karny i opuścił zawody w Silverstone. Zastąpił go wówczas Niemiec David Beckmann. Co ciekawe po powrocie do stawki F2, reprezentant holenderskiej stajni wyścigowej poprawił osiągi. Ostatnio w Holandii zdołał nawet zapunktować.

Olli Caldwell, czyli junior Alpine pokazujący „klasę”

Brytyjczyk ku zdziwieniu wielu przed sezonem trafił do szkółki francuskiego zespołu. Już podczas inauguracji sezonu w Bahrajnie, Caldwell zebrał aż 7 punktów karnych. Junior Alpine regularnie łamał limity toru, a w dodatku popełniał różne dziwne manewry na okrążeniu formującym. Kolejne takie „oczko” otrzymał za blokowanie Juriego Vipsa w kwalifikacjach przed rundą w Arabii Saudyjskiej. 2 kolejne otrzymał za niebezpieczną jazdę w alei serwisowej we Włoszech oraz… ponownie za blokowanie rywala w czasówce. 

ZOBACZ TAKŻE
Kompromitacja w wykonaniu juniora Alpine. Prawie pobił antyrekord F2

Podczas zawodów w Austrii Caldwell ponownie zabawił się w łamanie limitów toru. Podczas wyścigu sprinterskiego doszło do kuriozalnej sytuacji. Inżynier po tym jak Brytyjczyk otrzymał karę za wyjazd poza tor, przypomniał mu, iż jest on na granicy przymusowej abscencji i jeżeli jeszcze raz wyjedzie poza tor, to protegowany Alpine będzie musiał pauzować podczas zawodów we Francji. 20-latek ostatecznie zebrał brakujący punkt karny podczas zawodów na Węgrzech, za… a jakże limity toru! Zawodnik z Winchester był bardzo podłamany tą sytuacją i przeprosił za to zespół. Podczas zawodów w Belgii zastąpił go dobrze znany kibicom Lirim Zendeli. W tegorocznym sezonie F2 Caldwell do tej pory zebrał 10 „normalnych” punktów. Z pewnością po tym sezonie, pożegna się on z akademią Alpine. 

Roy Nissany, czyli bandyta torowy z Izraela

O ile Belg i Brytyjczyk na swoje zawieszenia zapracowali głównie za wykroczenia w dużej mierze związane z limitami toru, tak junior Williamsa wielokrotnie w tym sezonie prokurował niebezpieczne sytuacje. W Bahrajnie co prawda nie został ukarany za desperacką obronę przed szybszymi zawodnikami, lecz kierowcy publicznie mówili co sądzą o jego jeździe.

Wszystko zaczęło się w Monako, gdzie Izraelczyk próbował odpalić swój bolid, kiedy do alei serwisowej spychali go porządkowi. Otrzymał w ten sposób 2 karne „oczka”, gdyż mógł sprokurować niebezpieczną sytuację. Kolejne Nissany zgarnął podczas rundy w Azerbejdżanie. Wówczas spowodował kolizję z Cemem Bolukbasim, w wyniku której obaj zawodnicy odpadli z zawodów. Sędziowie za ten incydent przyznali mu 3 punkty karne.

ZOBACZ TAKŻE
Junior Williamsa w ogniu krytyki. "Powinni zabrać mu licencję wyścigową"

Kolejne 3 zgarnął za dramatyczną kolizję z Dennisem Hagerem w Silverstone. Zawodnik ekipy DAMS wypchnął Norwega poza tor co sprokurowało w konsekwencji groźny wypadek. Podczas rundy we Francji, Nissany po raz kolejny nie popisał się. Najpierw niebezpiecznie włączył się do ruchu na torze, by chwilę później przeszkodzić Caldwellowi w wykręceniu dobrego okrążenia pomiarowego. Dodatkowo podczas jednego z wyścigów na torze Paul Ricard, junior Williamsa zyskał przewagę na ścięciu szykany. Za każdą z tych sytuacji otrzymał po jednym punkcie karnym.

Nissany Holandia

Fot. Dutch Photo Agency

Ostatecznie reprezentant francuskiej stajni wyścigowej podpisał na siebie wyrok w Holandii. Spowodował on bowiem niebezpieczną sytuację podczas jednej z neutralizacji. Sędziowie przyznali mu za to 2 punkty karne, przez co nie zobaczymy go w akcji na torze Monza. Warto dodać, że tym samym stał się pierwszym kierowcą, który nie będąc debiutantem przymusowo odpocznie od rywalizacji w F2 za wykroczenia popełnione w ciągu sezonu.

Dlaczego tak się dzieje?

Tegoroczna stawka F2 posiada wiele kontrastów. Z jednej strony mamy takich zawodników jak Theo Pourchaire, Felipe Drugovich, Liam Lawson, Ayumu Iwasa czy Logan Sargeant, którzy mają papiery na wielkie sukcesy w motorsporcie. Na drugim biegunie są z kolei Amaury Cordeel, Olli Caldwell i Roy Nissany. Ta trójka regularnie wikła się w różne incydenty, które szkodzą wizerunkowi F2 jak i im samym. Nigdy wcześniej na tym poziomie w jednym sezonie aż trójka kierowców, wyłapała „weekendowgo bana”. Taki stan rzeczy jest niedopuszczalny. W dodatku większość fanów była oburzona tym, że chociażby Belg, który jeszcze nie jest gotowy by tu starować, znalazł się w stawce kosztem chociażby Benta Viscaala czy Lirima Zendeliego. 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama