Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F2

Amaury Cordeel: Kim jest kolejny pirat drogowy w F2?

W Formule 2 w ostatnich latach przewinęło się kilku kierowców, którzy nigdy tam nie powinni trafić. Jednym z nich jest Amaury Cordeel. Belg, który ma na koncie kilka poważnych wybryków obecnie reprezentuje tam zespół VAR. Czas lepiej poznać tego zawodnika.

Amaury Cordeel
Fot. VAR

Amaury Cordeel i jego początki

Belg to bardzo ciekawy przypadek kierowcy. Obecny zawodnik F2, którego rodzina prowadzi jedną z większych firm na terenie ich kraju, nigdy nie startował w żadnych profesjonalnych zawodach kartingowych. Tym samym Amaury Cordeel od razu wskoczył do bolidów. Nasz bohater swój debiut w Formule 4 zaliczył w 2017 roku, gdzie ścigał się we Francuskiej F4. Kierowca z kraju ze stolicą w Brukseli z pewnością nie mógł zaliczyć swojej pierwszej takiej kampanii w karierze do udanych. Cordeel jak się okazało był najgorszym kierowcą w stawce. Dodatkowo lepiej od niego spisywali się kierowcy startujący gościnnie. Mowa tu o Francuzie Pierre-Louisie Chovecie. Także Duńczyk Noah Watt, pomimo startu w kilku rundach regularnie go objeżdżał. W klasyfikacji końcowej sezonu 2017, Belg zajął 16. miejsce. Gorszy od niego okazał się tylko Anthione Horemans, który wystąpił w zaledwie trzech wyścigach. Podczas trwania kampanii Cordeel wywalczył 6 punktów.

 

Próba podboju Włoch i Niemiec

Po tym, jak we Francji sobie kompletnie nie poradził, bohater tego materiału postanowił zmienić otoczenie. I tak w 2018 roku Amaury Cordeel trafił do Włoskiej F4 oraz do ADAC F4, gdzie miał okazję wystartować w kilku wyścigach. Zanim jednak to nastąpiło wziął on udział w rywalizacji F4 ZEA, gdzie zdołał nawet wygrać jeden z wyścigów. Wracając do Europy. W obu tych seriach kompletnie sobie nie radził. Pomimo bycia już oswojonym z konstrukcjami bolidów F4, Belg nie potrafił wywalczyć ani jednego punktu. Jednak jak się okazało znalazło się miejsce dla niego, w zupełnie innych częściach Europy, gdzie był czołowym kierowcą.

ZOBACZ TAKŻE
Johnny Cecotto Jr. – kamikaze z Wenezueli w GP2

Sukcesy w Rosji i Hiszpanii

Amaury Cordeel w sezonie 2018 występował także w Rosyjskiej SMP Formule 4 oraz Hiszpańskiej F4. Co ciekawe startując w Rosji zawodnik ten startował jako Fin. W SMP F4 kierowca ten odnalazł się bardzo szybko. Zarówno na obiektach Moscow Raceway i Autodrom Moscow Belg startujący pod fińską flagą wbił się do czołówki. Na drugim z tych obiektów zdołał nawet wygrać. Dodatkowo punkty dołożył podczas zmagań w Hämeenlinnie, czyli jednym z najtrudniejszych torów wyścigowych świata. Na koniec sezonu Cordeel 3-krotnie stanął na podium w Assen. Przełożyło się to na 8. miejsce w klasyfikacji końcowej z dorobkiem 107 punktów.

Amaury Cordeel wygrana Hiszpańska F4

Fot. Spanish F4

Jeszcze lepiej poszło mu w Hiszpańskiej F4. Bohater materiału wykorzystał fakt, iż mało kto wówczas startował w tych mistrzostwach. W efekcie reprezentant ekipy MP Motorsport jeżdżąc przeciętnie został mistrzem tej serii. Co ciekawe 3. w tabeli Meksykanin Javier González, który opuścił 3 pierwsze wyścigi tamtego roku, stracił do niego na koniec w tabeli zaledwie 12 punktów. To najlepiej świadczy o tym, na jak słabym poziomie była wówczas  Hiszpańska Formuła 4.

Amaury Cordeel i próba podboju zimowej edycji Azjatyckiej F3

W 2019 roku po raz ostatni mieliśmy do czynienia z zimową edycją Azjatyckiej F3. Startowali tam bardzo egzotyczni kierowcy z krajów, które na pierwszy rzut oka mają mało co wspólnego z wyścigami. Jak się okazało i zawodnicy ze Sri Lanki radzili sobie lepiej od niego. Cordeel tak naprawdę poza zajęciem 4. miejsca na torze Chang w Tajlandii nie popisał się niczym nadzwyczajnym. W klasyfikacji końcowej sezonu zajął 10. miejsce z dorobkiem 22 punktów.

ZOBACZ TAKŻE
Alessio Deledda: Historia amatora pokroju "Lorda" Raghunathana

Przejście do Formuły Renault Eurocup

We właściwym sezonie 2019 kierowca z Belgii przeniósł się do obecnej serii FRECA. Ponownie zaufała mu ekipa MP Motorsport, w barwach której rok wcześniej został mistrzem Hiszpańskiej F4. Cordeel już podczas pierwszej rundy sezonu na torze Monza zdołał zająć 9. miejsce.

Belg i FRE

Fot. Dutch Photo Agency.

Następnie na kolejną zdobycz punktową musiał poczekać przez 6 wyścigów. Wówczas na torze Paul Ricard zajął 7. miejsce. Zawodnik z Temse ponadto zdołał zapunktować dwukrotnie w Niemczech, Belgii oraz w Abu Zabi. Ostatecznie w klasyfikacji kierowców zajął 15. miejsce z dorobkiem 27 punktów. Wynik ten na papierze był przyzwoity. Jednak jak się okazało, Cordeel był najgorszym spośród debiutantów, którzy wzięli udział w pełnym sezonie Formuły Renault Eurocup.

 

Amaury Cordeel w zespole Fernando Alonso

Na przełomie 2019 i 2020 roku Belg wystąpił w trzech wyścigach Azjatyckiej F3. W nich spisał się solidnie, gdyż 3-krotnie zdołał wywalczyć miejsce w pierwszej 10. Po tym sukcesie zostało ogłoszone, iż w sezonie 2020 Formuły Renault Eurocup, Cordeel będzie reprezentował barwy zespołu FA Racing. Początek sezonu był optymistyczny, gdyż na torze Monza miał realne szanse zająć miejsce na podium. Jednak został uderzony przez jednego z rywali co zapoczątkowało wielki karambol. Kierowca z Temse był wściekły po tym jak wysiadł z bolidu, gdyż doskonale wiedział, że stracił szansę na znakomity wynik.

W dalszej części sezonu bohater materiału sukcesywnie zbierał pojedyncze punkty. Dodatkowo przejechał świetny wyścig w Zandvoort, gdzie zabrakło mu dwóch miejsc do tego, aby uplasował się na podium. Sezon 2020 ponownie zakończył na 15. pozycji w klasyfikacji końcowej. Tym razem do swojego dorobku punktowego dorzucił 33 „oczka”.

Przeskok do F3

Na początku 2021 roku ekipa Campos ogłosiła, że Amaury Cordeel będzie reprezentował ich barwy w F3. Tym samym przebił on osiągnięcie swojego brata, który dotarł co najwyżej do Formuły Renault Eurocup. Belg jak pokazał czas był kolegą z zespołu Lorenzo Colombo oraz Laszlo Totha. W pierwszych wyścigach sezonu zawodnik z kraju ze stolicą w Brukseli niczym szczególnym się nie wyróżniał.

Potem jednak przyszedł drugi sprint w Austrii. Po starcie z 22. pozycji. Cordeel przebijał się przez stawkę i znakomicie odnajdywał się w totalnym chaosie na torze. Dzięki temu przez pewien moment jechał nawet na 10. lokacie. Ostatecznie stracił ją w samej końcówce zmagań, gdyż minął go Johnathan Hoggard. Po zawodach na Red Bull Ringu kolejne 2 weekendy wyścigowe były dla niego do zapomnienia. Na Hungaroringu był bowiem jednym z najwolniejszych kierowców. Z kolei w Belgii na słynnym torze Spa-Francorchamps zanotował efektownie wyglądającą kolizję z Calanem Williamsem.

 

Przebłysk w Holandii

Jednak czasami zdarza się, iż nawet jeden z najsłabszych kierowców w stawce ma swój moment. Dla Amaury Cordeela nastąpił on podczas kwalifikacji do zawodów w Holandii. Belg zdołał wówczas zająć 12. miejsce w kwalifikacjach, dzięki czemu do pierwszego sprinterskiego wyścigu ruszał z pole position. Jak się okazało zawody te okazały się dla niego koszmarem. Najpierw reprezentant ekipy Campos Racing kompletnie zepsuł start, a następnie został obrócony przez Alexandra Smolyara w 4. zakręcie.

Amaury Cordeel F3

Fot. Campos Racing

To poskutkowało spadkiem na sam koniec stawki. Ostatecznie kierowca hiszpańskiej stajni wpadł na metę jako 23. Dzień później podczas głównych zmagań zdołał przekroczyć linię mety na 12. lokacie. Był to jego drugi najlepszy wynik w sezonie. W Soczi nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego i ostatecznie sezon 2021, nasz bohater zakończył bez punktów. Przez całą kampanię 7-krotnie na 20 rozegranych wyścigów, Cordeel kończył zawody w drugiej 10. Jak się jednak ma odpowiednie fundusze to można zajść daleko i to nie mając odpowiednich umiejętności.

Amaury Cordeel i szokujący awans do F2

Już w 2021 roku Belg wziął udział w posezonowych testach F2 z zespołem Van Amersfoort Racing. Jak się okazało 20 stycznia 2022 roku holenderska stajnia, która wychowała m.in Maxa Verstappena ogłosiła, iż to właśnie 20-latek będzie reprezentował ich zespół w przedsionku królowej sportów motorowych. Podczas inauguracji sezonu w Bahrajnie, Cordeel w wyścigu głównym zajął 9. miejsce. Sędziowie jednak zauważyli, iż przekroczył on 2-krotnie prędkość w alei serwisowej.

W efekcie spadł on o 6 pozycji w dół. Co ciekawe w pierwszym wyścigu tamtego weekendu, wykręcił on najszybszy czas pojedynczego okrążenia wyścigu. W Arabii Saudyjskiej z kolei w kwalifikacjach zignorował żółte flagi, przez co sędziowie doliczyli mu kolejny punkt karny do kolekcji. Z kolei w sobotnim sprincie zaliczył poważny wypadek, przez który musiał odpuścić niedzielną rywalizację.

Belg i F2 Imola

Fot. VAR

Do kompletnego blamażu doszło na Imoli. Tam w głównym wyścigu wielokrotnie łamał limity toru, dostał wiele kar i w efekcie do swojego dorobku w niespełna 30 minut dopisał kolejne 5 punktów karnych. Tym samym po trzech rundach miał już na koncie 9 takich „oczek”. Zgodnie z regulaminem panującym w F2 i innych seriach wyścigowych, po uzbieraniu 12 punktów kierowca przymusowo musi opuścić jeden weekend wyścigowy.

Niczym Mahaveer Raghunathan

20-letni reprezentant ekipy VAR na granicy „bana” znalazł się po rundzie w Hiszpanii. Tam podczas jednego z wyścigów popełnił wykroczenie na… okrążeniu formującym. Posuktowało to tym, iż sędziowie przyznali mu 2 punkty karne. Od teraz Cordeel musiał się mieć na baczności, gdyż za praktycznie nawet najmniejsze przewinienie mógł zostać wysłany na przymusowy odpoczynek. W Monako po raz pierwszy w sezonie, Belg nie wywalczył ani jednego punktu karnego. Jednak i tam zaznaczył swoją obecność w wyścigu głównym, gdzie rozbił się w ostatnim zakręcie.

ZOBACZ TAKŻE
Lord Mahaveer Raghunathan. Skąd wzięła się jego "legenda"?

Po zawodach w Księstwie Hazardu zawodnicy F2 rywalizowali na ulicach Baku. I jak się okazało zawody te przyczyniły się do tego, iż bohatera artykułu nie zobaczyliśmy w akcji na Silverstone. Podczas drugiego wyścigu w stolicy Azerbejdżanu, tuż po starcie Amaury Cordeel spowodował kolizję z Olli Caldwellem. Sędziowie za wyeliminowanie Brytyjczyka z zawodów przyznali mu punkt karny. I w ten oto sposób reprezentant zespołu VAR stał się drugim kierowcą w historii F2 po Mahaveerze Raghunathanie, który uzbierał wystarczająco nie takich „oczek” jakie powinien zbierać kierowca. Holenderska ekipa w jego miejsce na czas zawodów w Wielkiej Brytanii ściągnęła Davida Beckmanna.

Przebudzenie w Austrii?

Po weekendowym banie Cordeel wrócił do akcji na torze Red Bull Ring. Kierowca holenderskiej stajni już w treningach pokazywał znakomite tempo. Jak się okazało kilka godzin później to wcale nie był przypadek. 20-letni kierowca bowiem zajął w kwalifikacjach 7. miejsce.

W kwalifikacjach obraliśmy strategię wyjechania w środku czasówki, aby uniknąć tłoku. Chcę po prostu dobrze zacząć i mieć dobrą bazę do osiągania lepszych wyników. Najpierw muszę utrzymać pozycję, a potem gdzieś jest plan walki o podium. Deszcz zawsze nieco komplikuje, ponieważ jest loteryjny, gdyż nigdy nie wiesz, co się dzieje. A który bolid jest lepszy w takich warunkach? Która strategia jest lepsza? To zawsze jest ekscytujące, ponieważ w tych wyścigach dużo się dzieje. Jest to więc okazja, aby wykorzystać błędy innych zespołów i awansować o więcej miejsc – stwierdził sam zainteresowany po kwalifikacjach.

F2 Cordeel 2022

Fot. VAR

Z tego pola startowego ruszał do obu wyścigów. Jednak ani w sobotę ani w niedzielę nie przełożyło się to na punkty. Podczas sprintu kompletnie zepsuł start i jeszcze na pierwszym okrążeniu spadł o wiele pozycji. Z kolei w trakcie wyścigu głównego wybrał złe opony na start. W efekcie musiał on 2-krotnie zjechać do alei serwisowej i tym samym jego sen o zdobyciu punktów w F2 upadł. 2 tygodnie później we Francji wręcz w kuriozalny sposób wpadł w obracającego się Enzo Fittipaldiego, co zakończyło wyścig dla obu kierowców. Z kolei podczas zawodów na Hungaroringu zajął 13. i 17. miejsce. Podczas wyścigu głównego w pewnym momencie przesadził i obrócił się. Na ten moment nasz bohater zajmuje ostatnie 24. miejsce w mistrzostwach. Ponadto po okresie przymusowej banicji na jeden weekend wyścigowy, Cordeel uzbierał już 4 punkty karne.

Kontrowersje nie tylko na torze

Belg w swoim CV ma także kilka wydarzeń, które spowodowały, że jego wizerunek znacznie ucierpiał. W 2021 roku wrzucił on na swoje social media filmik, jak przekracza dozwoloną prędkość na zatłoczonej autostradzie o ponad 100 km/h. Cordeel za to zachowanie został powszechnie skrytykowany. Sam zainteresowany przeprosił za ten czyn, po czym po jakimś czasie stwierdził, iż to nie on prowadził ten samochód. 

ZOBACZ TAKŻE
Philo Paz Armand, czyli poprzednik "Lorda" Mahaveera Raghunathana

Kilka miesięcy później doszło do kolejnego incydentu z jego udziałem. Kilka nastoletnich fanek wstawiło zrzuty ekranu, że 20-latek prosił je o ich nagie zdjęcia. Po tym wydarzeniu reprezentant zespołu VAR zapadł się pod ziemię na kilka tygodni. Jednak jak już „wrócił”, to wydał oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie. Dodatkowo powiedział, że każdy zasługuje na drugą szansę i jest świadomy swoich czynów.

Amaury Cordeel: Podsumowanie postaci

Belg to z pewnością kierowca, który nie powinien trafić do F2. 20-latek bowiem mało kiedy pokazywał się z dobrej strony, a więcej mówi się o jego fatalnej jeździe niż o sukcesach. Powoduje on bowiem często kolizje, regularnie przekracza limity toru, a w dodatku jest zwyczajnie strasznie wolny. Na szczęście nie wydaje się, abyśmy oglądali go w przedsionku królowej sportów motorowych za rok.

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama