Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Wyraźny regres Alfy Romeo. Co dzieje się ze stajnią z Hinwil?

Alfa Romeo zaliczyła świetny start tegorocznej kampanii. Włoski zespół regularnie zdobywał punkty i przez pierwszych kilka wyścigów był faworytem do 4 miejsca w klasyfikacji konstruktorów. Niestety jednak stajnia z Hinwil w pewnym momencie sezonu zaczęła drastycznie zmagać się z różnymi problemami, przez co wyraźnie obsunęli się w punktacji. Co dokładnie stało się z włoskim zespołem? Odpowiadamy w artykule.

alfa romeo monza 2022 regres f1
Fot. Alfa Romeo F1 Team Orlen

Wymieniony „line-up” kierowców

Alfa Romeo zaliczyła nieudany sezon 2021. Kimi Raikkonen zdobył 10, a Antonio Giovinazzi zaledwie 3 punkty. Stajnia z Hinwil w klasyfikacji konstruktorów zajęła 9. miejsce, plasując się jedynie przed Haasem. Wszystko to złożyło się na zakończenie kariery przez Raikkonena i brak odnowy kontraktu z Giovinazzim. Dlatego też włosko-szwajcarski zespół na sezon 2022 zatrudnił debiutanta – Guanyu Zhou, oraz byłego kierowcę Mercedesa, czyli Valtteriego Bottasa.

Wspaniały start tegorocznej kampanii

Wiadomo było, że nowe regulacje zmienią układ sił w stawce. Niektórzy zdołali wykonać spory progres, jednak inni pokazali się z negatywnej strony. Stajnia z Hinwil po nieudanym sezonie 2021, zaskoczyła na starcie nowej kampanii. Alfa Romeo już w Bahrajnie zaprezentowała się wyśmienicie. Valtteri Bottas utrzymywał bardzo dobre tempo i w pierwszym wyścigu dla nowej ekipy zajął 6. miejsce. Po drugiej stronie garażu również panowały dobre nastroje. Mianowicie, Guanyu Zhou już w swoim debiucie w Formule 1, wbił się do czołowej dziesiątki. Chińczyk rywalizację w Bahrajnie ukończył na 10. pozycji, zdobywając „oczko” w klasyfikacji.

Po świetnym pierwszym wyścigu sezonu stajnia z Hinwil nadal utrzymywała wysoki pułap. Valtteri Bottas cały czas jeździł na poziomie McLarenów oraz Alpine, dzięki czemu po 9 rundach miał aż 45 punktów. Za to Guanyu Zhou regularnie pokazywał się z dobrej strony i ocierał się o czołową dziesiątkę. Niestety od czasu GP Kanady, włoski zespół widocznie przestał trzymać przyzwoity poziom i wyraźnie obsunął się w stawce.

Cud na Silverstone

Wyścigiem, który zapoczątkował nieudaną serię Alfy Romeo było GP Wielkiej Brytanii. Guanyu Zhou zdołał wejść do Q3 i zająć 9. miejsce, jednak Valtteri Bottas nie przebrnął do ostatniego segmentu kwalifikacji. Niestety wysoka pozycja Chińczyka w kwalifikacjach była ostatnim pozytywem dla stajni z Hinwil na torze Silverstone.

Na starcie GP Wielkiej Brytanii doszło do ekstremalnie niebezpiecznego wypadku. Tuż przed pierwszym zakrętem George Russell zaliczył kontakt z Pierrem Gaslym. Kierowca Mercedesa stracił kontrolę nad samochodem i wpadł na Guanyu Zhou. Bolid Alfy Romeo niefortunnie odbił się i zadachował przy prędkości niemalże 300 km/h. Na pułapce żwirowej maszyna Chińczyka zaczęła koziołkować i z impetem uderzyła w barierę. Całe zdarzenie wyglądało dramatycznie. Dość długo nie mieliśmy żadnych informacji o zdrowie Zhou, jednak w pewnym momencie nadeszła upragniona wiadomość, że Chińczyk wyszedł z tej kolizji bez większych obrażeń. Cały wypadek możecie obejrzeć tutaj.

ZOBACZ TAKŻE
GP Wielkiej Brytanii: Sainz z pierwszym triumfem w karierze | Analiza

Dramatyczna seria

Podwójny „DNF” podczas GP Wielkiej Brytanii był początkiem bardzo gorzkich dwóch miesięcy dla Alfy Romeo. Bardzo częste awarie silnika, wiele zbędnych błędów oraz brak tempa spowodowały, że włoski zespół w kolejnych 7 wyścigach zdobył zaledwie punkt. Co ciekawe sztuka ta udała się nie Valtteriemu Bottasowi, a Guanyu Zhou, swoje „oczko” do klasyfikacji wyszarpał dopiero podczas GP Włoch.

Aspektem, na który warto zwrócić uwagę w przypadku stajni z Hinwil jest przerażająco wysoki współczynnik „DNF-ów”. Mianowicie, w 16 wyścigach bolidy Alfy Romeo nie dojeżdżały do mety aż 10-krotnie. Warto również dodać, że oba samochody włoskiego zespołu ukończyły zaledwie 56% wszystkich wyścigów (9 z 16 rund). Definitywnie to właśnie niezawodność jest aspektem, który musi ulec diametralnej zmianie w przypadku stajni z Hinwil, jeśli chcą oni wrócić do formy sprzed początku tegorocznej kampanii.

ZOBACZ TAKŻE
Jedni wchodzą, drudzy wychodzą. Alfa Romeo kończy współpracę z Sauberem

Na co może liczyć Alfa Romeo w finałowej części sezonu?

Po tak zwanym „Triple Headerze”, czyli 3 weekendach wyścigowych pod rząd, już na stałe opuszczamy Europę w 2022 roku. 2 października Formuła 1 skieruje się na ostatnią część tegorocznej kampanii, która rozpocznie się od rywalizacji w Singapurze. Później wyścigi odbędą się w Japonii, USA, Meksyku oraz Brazylii, a sezon klasycznie zostanie zwieńczony w Abu Zabi. Oznacza to, że do zakończenia tego sezonu pozostało już tylko 6 wyścigów.

Sytuacja Alfy Romeo w klasyfikacji konstruktorów najprawdopodobniej nie ulegnie zmianie. Stajnia z Hinwil nie ma większych szans na dogonienie McLarena oraz Alpine i włączenie się do walki o miano „Best of the rest”. Na korzyść włoskiego zespołu gra jednak fakt, że Haas oraz AlphaTauri również aktualnie nie prezentują wybitnej dyspozycji, więc przewaga zbudowana przez ekipę Freda Vasseura w pierwszej części sezonu nad tymi dwoma potencjalnymi rywalami powinna wystarczyć do obronienia 6. pozycji w klasyfikacji konstruktorów.

Jak dobrze wiemy, w Alfie Romeo panuje duża dysproporcja między kierowcami. Valtteri Bottas przyszedł do stajni z Hinwil po 5 latach spędzonych w czołówce i wykorzystał doświadczenie w nowym otoczeniu. Fin szczególnie w pierwszej części sezonu był piekielnie mocny, jednak jego świetną dyspozycję zatrzymała tragiczna niezawodność jego maszyny. Na ten moment Bottas zajmuje 10. miejsce w klasyfikacji kierowców i najprawdopodobniej utrzyma tą pozycję. Strata Fina do Fernando Alonso wynosi 13 punktów, jednak ma on aż 24 „oczka” przewagi nad Kevinem Magnussenem.

Drugi kierowca stajni z Hinwil znajduje się w całkowicie innej sytuacji. Mianowicie, Guanyu Zhou jest debiutantem, więc jego rezultaty są wyraźnie gorsze niż te osiągane przez Bottasa. Chińczyk na przestrzeni całej kampanii zanotował 6 punktów, z czego jego najlepszym rezultatem było 8. miejsce w Kanadzie. Na ten moment Zhou zajmuje 17. lokatę w klasyfikacji, jednak jeśli Alfa Romeo zdoła poprawić niezawodność, a Chińczyk wykorzysta swoje szanse, to dogonienie Yukiego Tsunody i Micka Schumachera jest możliwe.

ZOBACZ TAKŻE
GP Singapuru – zapowiedź i typy!

5/5 (liczba głosów: 3)
\
Reklama