Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Testy nowych samochodów

TEST | VW Multivan eHybrid Style – z Golfem mu do twarzy

Na nową generację Multivana przyszło nam czekać blisko 20 lat. Nowy VW Multivan jest w wielu aspektach rewolucyjny względem poprzednika i po raz pierwszy w historii bliżej mu do Golfa niż Transportera.

VW Multivan eHybrid
Fot. Paweł Bartocha

Kilka miesięcy temu mieliśmy okazję sprawdzić Mercedesa Klasy V i wówczas byliśmy pod wrażeniem jego ponadprzeciętnego komfortu podróżowania i wszechstronności. Wspomnieliśmy też, że jego głównym konkurentem jest Volkswagen Multivan. Nie ukrywamy, że poprzeczka zawieszona była dość wysoko, jednak po teście nowego „Bullika” możemy śmiało stwierdzić, że nowy VW Multivan sprostał zadaniu, a nawet pod niektórymi względami jest lepszy od Mercedesa.

VW Multivan oficjalnie zrywa z użytkowym rodowodem i „flirtuje” z Golfem

Na początek garść suchych informacji. Samochód zadebiutował w 2021 roku jako następca modelu T6.1. Swoją drogą model T6.1 jest póki co równolegle oferowany z nowym Multivanem. Nieoficjalnie określany mianem T7 nowy VW Multivan bazuje płycie MQB rodem z Golfa i po raz pierwszy w historii nie ma nic do czynienia z użytkowym Transporterem. Co ciekawe, model T6.1 tak naprawdę bazuje na T5 z 2003 roku, stanowiąc jego gruntowną modernizację. Powróćmy jednak do naszej nieformalnej „T7”. Samochód mierzy 4,97 m długości, zaś rozstaw osi liczy 3,12 m. W gamie jest też dłuższa o 20 cm wersja, jednak z tym samym rozstawem osi. 

sylwetka Multivana

Fot. Paweł Bartocha

Nie bez powodu w tytule nawiązaliśmy do Golfa. Już na pierwszy rzut oka widać inspiracje stylistów Multivana kompaktowym Volkswagenem. Mamy np. podobne reflektory z przodu połączone charakterystycznym dla osobowych Volkswagenów LED-owym paskiem. Posiadają one technologię IQ Light, inteligentnie sterując snopem światła i bardzo dobrze doświetlają drogę i pobocza po zmroku. Do osobówek nawiązuje też maska z lekkim spłaszczeniem, a także mocno pochylona przednia szyba. Kolejnym nawiązaniem jest kształt tylnych reflektorów.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Mercedes V 300 d Exclusive L 4MATIC - alternatywa dla limuzyn

Zapatrzony w osobówki

Ciekawymi akcentami są spojler dachowy na klapie bagażnika oraz chromowana listwa biegnąca przez całą długość karoserii, od przednich do tylnych lamp. Ładnie prezentowały się też 18-calowe antracytowe felgi Toshima za 1930 zł. Szkoda tylko, że nasz egzemplarz nie miał typowego dla Multivanów dwukolorowego nadwozia, lecz nudny szary lakier Indium Metallic (4030 zł). Oczywiście nie mogło zabraknąć przyciemnianych szyb (2650 zł). Klapę bagażnika zdobią spory napis MULTIVAN oraz eHYBRID.

tył Multivana

Fot. Paweł Bartocha

Kabina to prawdziwa skarbnica funkcjonalnych rozwiązań

To wszystko jednak nie jest istotne wobec kabiny, która to jest prawdziwą skarbnicą funkcjonalnych rozwiązań. Zacznijmy jednak od przodu. Fotele są bardzo wygodne, mają tapicerkę z materiału ArtVelours imitującego alcantarę, podgrzewanie, elektryczną regulację, wysuwane podnóżki oraz certyfikat AGR. Są bardzo wygodne, dobrze wyprofilowane i kosztują 6350 zł. Deska rozdzielcza w dużej mierze przypomina Golfa VIII. Mamy zatem 2 wyświetlacze o przekątnej 10,25 cala, zaś większością funkcji steruje się poprzez ekran dotykowy oraz dotykowe suwaki i przyciski. Plus za bardzo dobrą widoczność, w tym także zasługa sporej szyby przedniej oraz podwójnych słupków A.

VW Multivan - wnętrze

Fot. Paweł Bartocha

System multimedialny zwykle dobrze reaguje na dotyk, choć czasem przy wyborze jakieś funkcji zdarza mu się dłużej „pomyśleć”. Na plus logicznie pogrupowane menu oraz bezprzewodowe AndroidAuto i Apple CarPlay. Szkoda tylko, że suwaki od regulacji głośności i temperatury klimatyzacji nadal nie mają podświetlenia, co niezmiernie irytuje po zmroku. Kierownica również pochodzi z Golfa, zaś wirtualne zegary mają spore możliwości konfiguracji, działają płynnie i są łatwe w obsłudze. 

Jakość wykonania na wysokim poziomie, ergonomia z paroma brakami

Na jakość wykonania nikt nie powinien narzekać. Co prawda nie uświadczymy zbytnio miękkich tworzyw (poza podłokietnikami), jednak są one solidnie zmontowane, a wiele z nich ma przyjemną w dotyku fakturę. Nie ma tu mowy o żadnym trzeszczeniu czy lataniu plastików jak w Mercedesie Klasy V. Poczucie jakości zwiększają także wstawki drewniane na desce rozdzielczej i na drzwiach. Przed pasażerem wygospodarowano spory schowek na desce rozdzielczej plus drugi poniżej. Są też dwa cupholdery, zaś zastąpienie dźwigni przekładni DSG joystickiem obok ekranu zegarów pozwoliło na wygospodarowanie dodatkowej przestrzeni pomiędzy podróżującymi z przodu. Kolejne schowki wygospodarowano w drzwiach.

VW Multivan - drugi rząd siedzeń

Fot. Paweł Bartocha

Drugi rząd to ostoja luksusu i pokaz funkcjonalnych możliwości Multivana

Prawdziwy festiwal funkcjonalnych rozwiązań odbywa się jednak w drugim i trzecim rzędzie, z naciskiem na drugi. Dostęp do niego jest bardzo łatwy i odbywa się poprzez elektrycznie sterowane przesuwne drzwi z możliwością bezdotykowego otwierania poprzez ruch stopą pod progiem (nie zawsze działa jak należy). Można je też otworzyć pociągając za klamkę, za pomocą przycisków na kluczyku, poprzez przyciski na desce rozdzielczej lub przycisk i uchwyt po ich wewnętrznej stronie. W drugim rzędzie mamy dwa fotele po zewnętrznej stronie, zaś w oparciach siedzeń umieszczono rozkładane stoliki, które mają też specjalne wyprofilowanie na smartfona. Zresztą nad nimi w oparciach znalazły się specjalne kieszenie na smartfona i tableta.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volkswagen Golf Variant 1.5 eTSI 150KM DSG – wybór z rozsądku

VW Multivan – mobilne i ekologiczne biuro

Fotele drugiego i trzeciego rzędu zamontowano na szynach, dzięki czemu można je łatwo przesuwać i wyjmować (znacznie łatwiej niż w Klasie V). W efekcie możemy swobodnie aranżować przestrzeń w kabinie. Multivan jest autem siedmioosobowym, gdyż w drugim rzędzie mamy trzy oddzielne fotele. Każdy z foteli ma identyczne rozmiary, zaś środkowy można przesunąć do przodu, tworząc trzyosobowy drugi rząd. Trzeba jednak wcześniej wyjąć boczne podłokietniki z foteli drugiego rzędu, co jest bardzo łatwe. Podobne podłokietniki (720 zł). mamy także dla foteli pierwszego rzędu oraz dla skrajnych foteli trzeciego. Wszystkie fotele poza środkowym trzeciego rzędu mają też podgrzewanie (2890 zł). W testowanym egzemplarzu  zabrakło nam natomiast możliwości obracania foteli drugiego rzędu o 180 stopni (jest to opcja).

VW Multivan - kabina

Bardzo spodobał nam się przesuwany i rozkładany stolik środkowy za 2710 zł. Zawiera on aż 3 cupholdery, półki i stoliki dla pasażerów po obu stronach. Można go przesuwać począwszy od pierwszego aż po trzeci rząd, jednak najlepiej korzysta się z niego pasażerom środkowego rzędu. Czyni on z auta prawdziwe mobilne biuro. Atmosferę w kabinie poprawia także rozbudowane oświetlenie ambiente oraz świetne audio Harman&Kardon za 5420  zł, które bije na głowę Burmestera z Klasy V. Plus za mocne LED-owe oświetlenie kabiny.

Największe rozczarowanie to przestrzeń w trzecim rzędzie i bagażnik

Teraz czas na łyżkę dziegciu. Rozczarowuje przestrzeń w trzecim rzędzie, gdyż brakuje miejsca na kolana. W aucie tej wielkości i z takim rozstawem osi jest to ogromny minus. Zwłaszcza, że auto jest aż o 12 cm dłuższe od poprzednika, a mimo to ciaśniejsze w środku. O ile w drugim rzędzie miejsca jest mnóstwo, o tyle z tyłu jest sporo jedynie na szerokość i nad głowami, zaś na nogi nie za bardzo – nie ma nawet jak stolika rozłożyć.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | VW ID.3 1st 58 kWh - zdolny uczeń, któremu wybacza się błędy

Jeszcze większym powodem do wstydu jest żenująco niska wręcz ładowność na poziomie 540 kg. Oznacza to, że autem może jechać 7 osób o wadze maksymalnie niecałe 80 kg każda, bez bagaży. Zresztą apropo bagaży to za wiele się ich nie zmieści, gdyż bagażnik jest naprawdę mały – zmieści co najwyżej dwie walizki. Trochę dziwi fakt, że producent nie wygospodarował też miejsca na schowki na kable i na gaśnicę. Jest niby oddzielna półka, jednak jej nośność wynosi raptem 20 kg. Tu VW powinien uczyć się od Mercedesa. Ciekawi nas, jak wygląda sprawa bagażnika w wersji przedłużonej. Dobrze chociaż, że klapa jest elektrycznie otwierana i unosi się wysoko (3020 zł).

Obfite wyposażenie wersji Style

Wyposażenie okazało się bardzo bogate, jak zresztą przystało na rodzinnego vana o luksusowym charakterze. Z ciekawszych elementów, oczywiście poza wcześniej wspomnianymi, mieliśmy opcjonalny wyświetlacz  head up (4900 zł), pakiet systemów bezpieczeństwa z układem Travel Assist, aktywnym tempomatem, monitorowaniem martwego pola, układem Lane Assist i innymi systemami bezpieczeństwa i asystentami kierowcy. Zabrakło nam natomiast kamery 360 stopni z widokiem z lotu ptaka.

multimedia Multimedia

Fot. Paweł Bartocha

VW Multivan przekonuje jako hybryda

Po raz pierwszy w historii Multivan występuje z układem hybrydowym typu plug-in. Nasz egzemplarz rzecz jasna go posiadał. Jest to doskonale znany układ z innych modeli koncernu VAGa. Bazą jest zatem jednostka 1.4 TSI o mocy 150 KM, współpracująca ze 110-konnym silnikiem elektrycznym. Łącznie mamy do dyspozycji 218 KM. Napęd trafia na przednią oś poprzez 6-stopniową dwusprzęgłową przekładnię DSG. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 11,6 s, a prędkość maksymalna to 192 km/h. Subiektywnie auto wydaje się szybsze, zwłaszcza po przerzuceniu skrzyni w tryb Sport. Na dynamikę nikt nie powinien narzekać. Jedynie skrzyni zdarza się niekiedy nieprzyjemnie szarpnąć przy dodaniu gazu. Poza tym przy mocnym przyspieszeniu mała turbodoładowana jednostka mocno wyje.

Multivan eHybrid - detal

Fot. Paweł Bartocha

VW Multivan eHybrid – spalanie

Spalanie potrafi mile zaskoczyć. Podczas spokojnej, co nie znaczy ślamazarnej jazdy (średnia prędkość między 80 a 120 km/h), udało nam się zejść nawet do 4,2 l/100 km, przy akumulatorach naładowanych w 50%. Podczas jazdy po mieście spalanie oscyluje pomiędzy 4,5 a 5,5 l/100 km, zaś na autostradzie przy 130 km/h wynosi około 8 l/100 km. Należy jednak pamiętać, by mieć choć częściowo naładowane baterie. W przeciwnym wypadku rośnie ono do ponad 9 l/100 km. Na drogach lokalnych spalanie w okolicach 5 l/100 km również jest do osiągnięcia. Łyżką dziegciu w tym morzu pochwał jest mały zbiornik paliwa, liczący raptem 45 litrów. Dla porównania odmiany spalinowe, w tym diesel, mają 60 l.

VW Multivan - przód

Fot. Paweł Bartocha

Średnio w teście auto zużyło 7,7 l/100 km, jednak wynikało to ze sporego udziału dróg szybkiego ruchu w teście. Producent deklaruje zasięg na prądzie wynoszący 47 km. Realnie jest to nie więcej niż 30 km. Baterie mają 10,4 kWh pojemności, a ich naładowanie z domowego gniazdka trwa około 6 godzin.

Komfort czuć na każdym kroku

Samochód zestrojono z myślą o komforcie i to czuć na każdym kroku. Zawieszenie sprawnie filtruje nierówności, a jego pracy bliżej do aut osobowych niż użytkowych. Podobnie rzecz tyczy się układu kierowniczego, który jest wystarczająco precyzyjny i zapewnia łatwość w manewrowaniu. Skutecznym hamulcom pomaga wydajny tryb rekuperacji.  Samochodem tym zaskakująco łatwo się manewruje i parkuje. Pomaga w tym świetna widoczność, dobrej jakości kamera cofania i lekka praca układu kierowniczego. Auto posiadało też opcjonalne adaptacyjne zawieszenie (6600 zł). Do wyboru są tryby Eco, Comfort, Sport oraz Individual.

Multivan - cupholdery

Fot. Paweł Bartocha

VW Multivan – ceny i konkurencja

Nowy VW Multivan do tanich nie należy. Bazowy wariant z silnikiem 1.5 TSI o mocy 136 KM kosztuje od 208 793 zł. Odmiana ze 150-konnym dieslem kosztuje od 225 520 zł, zaś wariant PHEV od 253 490 zł. Testowany wariant Style startuje z pułapu 280 083 zł brutto, zaś ze wspomnianymi opcjami wyceniono go na 354 645 zł. Jest to spora kwota, jednak Mercedes Klasy V wcale tańszy nie jest – w jego przypadku trzeba liczyć się bardziej z kwotą w okolicach 400 000 zł. W zasadzie to właśnie Klasa V jest głównym konkurentem Multivana. Z konkurentów warto wspomnieć też o Renault Trafic, Toyocie Proace Verso czy Fordzie Tourneo Custom.  Występują one z dieslami i kosztują około 200-220 tys. zł (jedynie Trafic kosztuje niecałe 172 000 zł). Multivan ma jednak bardziej luksusowy charakter i bogatsze wyposażenie.

Podsumowanie: VW Multivan eHybrid Style 

VW Multivan eHybrid Style
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Jakość materiałów
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.3

Podsumowanie

W najnowszym wcieleniu VW Multivan wyszlachetniał i bardzo upodobnił się do Golfa. Auto zyskało na jakości, wyposażeniu i komforcie, ma też atrakcyjną stylistykę. Multivan wciąż imponuje walorami praktycznymi, jednak ciasnawy trzeci rząd i mikroskopijny bagażnik bez schowków wołają wręcz o pomstę do nieba w dużym, liczącym blisko 5 m vanie. Pod tym względem auto niestety również poszło w stronę Golfa. Pomimo początkowego sceptycyzmu przekonał nas napęd hybrydowy, który okazał się oszczędny przy płynnej i spokojnej jeździe, a jednocześnie wystarczająco dynamiczny. Zresztą komfort jazdy w przypadku nowego Multivana stoi na wysokim poziomie. To po prostu jeden z najlepszych vanów na rynku… I przy okazji najdroższych.

Galeria: VW Multivan eHybrid Style

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama