Connect with us

Czego szukasz?

F3

F3: Marti zwyciężył sprint, fatalny początek Wiśnickiego | Analiza

Po miesiącach czekania wróciła Formuła 3. Pierwszy wyścig sezonu nie zawiódł. W sprincie w Bahrajnie zobaczyliśmy wiele wypadków i kolizji, sporo chaosu oraz zamieszania i kar. Jednak nie zabrakło też dobrego, czystego ścigania. To przede wszystkim za sprawą zwycięzcy, Pepe Martiego, który pokonał Franco Colapinto. Podium uzupełnił Caio Collet. Co jeszcze działo się w sprincie F3 i jak poradził sobie Piotr Wiśnicki w debiucie w serii? O tym wszystkim w analizie.

Pepe Marti Bahrajn sprint
Fot. Formula 3 / Twitter

Najlepszy kierowca: Pepe Marti

Pepe Marti otworzył sezon Formuły 3 wygraną, jego pierwszą w serii. Młody Hiszpan przede wszystkim wykazał się zimną krwią. Startował drugi, ale na starcie stracił pozycję wicelidera na rzecz Caio Colleta. Nie na długo – już po restarcie na 7. okrążeniu odzyskał drugie miejsce świetnym manewrem w czwartym zakręcie. W drugiej części wyścigu najpierw trzymał się tuż za liderem, w końcu wyprzedzając Colapinto na czternastym okrążeniu, ponownie w „czwórce”. Mimo presji ze strony Argentyńczyka, kierowca Camposa utrzymał prowadzenie, a na samym końcu uciekł rywalom z zasięgu DRS. W dodatku Marti jeszcze osłodził sobie zwycięstwo zdobywając punkt za najszybsze okrążenie, zgarniając tym samym pełna pulę za wyścig sprinterski. W ten sposób został liderem klasyfikacji generalnej po raz pierwszy w karierze i rozbudził oczekiwania kibiców na następne rundy.

 

 

Najlepszy zespół: Prema Racing

Prema zaczyna sezon solidnie, punktując dwoma samochodami i obejmując prowadzenie w klasyfikacji. Problemy miał trzeci z kierowców, Zak O’Sullivan, ale Dino Beganovic i Paul Aron przejechali dobry wyścig, zajmując odpowiednio czwarte i piąte miejsce. We włoskiej ekipie mogli mieć jednak obawy, bowiem koledzy z zespołu wdali się w drugiej części wyścigu w dość ostry pojedynek. Na szczęście obydwaj wiedzieli kiedy odpuścić i uniknęli niepotrzebnej kolizji. Po kilku wymianach pozycjami lepszy okazał się Beganovic. Sezon Premy rozpoczął się może bez fajerwerków, ale solidne punkty w pierwszym wyścigu to dobry znak na przyszłość i pokazanie, że Włosi będą znów liczyć się w walce o tytuły.

 


 

Największe zaskoczenia: Leonardo Fornaroli i Sebastian Montoya

Dwaj debiutanci, którzy ukończyli wyścig w punktowej dziesiątce. Obydwaj kierowcy przede wszystkim wykorzystywali błędy i wypadki rywali. Włoch mógł mierzyć nawet wyżej niż 8. miejsce. Startował bowiem szósty i przez chwilę walczył nawet na pozycji piątej. Tempo nie pozwoliło mu jednak utrzymać się tak blisko czołowki, co nie zmienia faktu, że ósme miejsce w debiucie to niezły wynik. Także Sebastian Montoya może być z siebie zadowolony. Nowy nabytek RBJT korzystał na kraksach i problemach innych kierowców, samemu też wyprzedzając rywali. Dziesiąte miejsce zapewnił sobie na ostatnim okrążeniu, gdy wyprzedził Hugha Bartera. Tym samym także on zdobył punkty w debiucie, co jest dobrym początkiem przygody w Formule 3.

Największe rozczarowanie: Zak O’Sullivan

Brytyjczyk, stawiany jako jeden z faworytów do tytułu, nie zaczął sezonu zbyt dobrze. Fatalne były już kwalifikacje, gdzie przekroczone limity toru zepchnęły go z 10. na 18. miejsce. Z tej pozycji kierowca akademii Williamsa nadrabiał straty w sprincie. Przy drugim restarcie, na 6. okrążeniu, jeszcze utrudnił sobie zadanie. Podczas ataku w 8 zakręcie mocno rzuciło tyłem jego auta, przez co stracił kilka nadrobionych wcześniej pozycji. Znów z 18. pozycji próbował przebijać się w stawce, ale nie udało mu się awansować nawet w pobliże punktowanej dziesiątki. Skończył trzynasty i jeżeli chce spełnić oczekiwania swoje i ekspertów, to musi jeździć zdecydowaniej równiej i spokojniej w następnych wyścigach.

ZOBACZ TAKŻE
Kierowcy F3 2023: Poznaj rywali Piotra Wiśnickiego

Największi pechowcy: Gabriele Mini i Kaylen Frederick

Piątkowy zwycięzca pole position startował do sprintu z dwunastego miejsca… no właśnie, problem w tym, że jego bolid nie chciał ruszyć z pola. Przez to Włoch spadł na początku na dalekie, 26. miejsce, z którego nie było szans na przebicie się do punktów. Mimo tego kierowca akademii Alpine walczył dalej, zaliczając kilka manewrów wyprzedzania. Nie zdało się to jednak na wiele – 18. miejsce na pewno nie satysfakcjonuje kierowcy Hitech. Były kierowca tej ekipy, teraz reprezentujący ART, Kaylen Frederick, także nie zaliczy wyścigu do udanych. Amerykanin miał okazję powalczyć o punkty, co zresztą skutecznie robił, aż do 7. okrążenia. Wtedy to został uderzony w tył przez Gabriela Bortoleto. Kontakt był niewielki, ale na tyle duży, by przebić prawą tylną oponę bolidu ART. To skutecznie wykluczyło Fredericka z walki, przez co skończył na ostatnim miejscu.

Jak poradził sobie Piotr Wiśnicki?

Sezon dla Polaka rozpoczął się tragicznie. Kierowca PHM Racing przez naruszenia proceduralne zespołu musiał startować z alei serwisowej. Dzięki pierwszej neutralizacji mógł dogonić stawkę. Jednak ponownie wszystko posypało się po restarcie. Wiśnicki w pierwszym zakręcie uderzył kolegę z zespołu, Roberto Farię, niszcząc sobie przednie skrzydło. Po zjeździe do pit stopu wrócił na tor ostatni. Na domiar złego, Polak popełnił wykroczenie podczas wirtualnej neutralizacji, za co otrzymał od sędziów 5 sekund kary. Dzięki problemom rywali, Polak zakończył rywalizacje na 25. miejscu, z 28. kierowców, którzy na metę dojechali. Debiut był jednak bardzo trudny i nieudany. Możemy mieć nadzieję, że w przyszłości będzie tylko lepiej.

ZOBACZ TAKŻE
F3 2023 - wszystko, co powinieneś wiedzieć

Klasyfikacje generalne po sprincie w Bahrajnie

Prowadzenie w klasyfikacji generalnej objął oczywiście zwycięzca, Pepe Marti. Za nim 7. kierowców, którzy zdobyli dziś punkty, oraz Gabriele Mini z dwoma oczkami za Pole Position. W klasyfikacji zespołów prowadzi Prema, która wyprzedza o dwa punkty Camposa i MP Motorsport. Punktacja jednak będzie się utrwalała dopiero w następnych rundach, więc nie można przywiązywać zbyt dużej wagi do samych wyników pierwszego wyścigu. Pełne klasyfikacje generalne F3 znajdziecie, klikajac w odnośnik poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F3 2023. Sprawdź pozycję Piotra Wiśnickiego

F3 – co jeszcze czeka nas w ten weekend?

Sprint F3 był dopiero przystawką do tego, co czeka nas w niedzielę. Już jutro, 5 marca, o godzinie 9.50,  rozpocznie się wyścig główny Formuły 3. Z pierwszego rzędu wystartują Gabriele Mini i Gabriel Bortoleto. Emocje gwarantowane, bowiem stawka w kwalifikacjach była bardzo wyrównana, co potwierdziło się w sprincie, w którym także widzieliśmy sporo walki. Piotr Wiśnicki do wyścigu głównego powinien wystartować z 23. miejsca. Miejmy nadzieję, że tym razem odbędzie się bez problemów i zobaczymy Polaka na polach startowych.

ZOBACZ TAKŻE
Josef Newgarden i nieudana próba podboju Europy

Wyniki wyścigu sprinterskiego Formuły 3 w Bahrajnie

Formuła 3 Bahrajn sprint wyniki

Fot FIA

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama