Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Wygrana Toyoty, błędy Ferrari w Sebring. Kubica poza podium

Ten wyścig zdecydowanie przeszedł do historii jako początek nowej ery w klasie Hypercar w FIA WEC. Co dokładniej wydarzyło się na Sebring, jak Ferrari przegrało wyścig, a jak WRT i Robert Kubica stracili podium? Na te pytania odpowiadamy w poniższej analizie.

Toyta nadal niepokonana w FIA WEC na Sebring 2023
Fot. Toyota Gazoo Racing

Dlaczego Toyota wygrała?

Przede wszystkim, samochody #7 oraz #8 trzymały się z dala od kłopotów. Mówiąc o kłopotach, mam na myśli zarówno niezawodność, jak i naruszanie przepisów regulaminu sportowego. To pozwoliło mistrzom świata jechać swoim tempem przez większość wyścigu. Choć trzeba oddać Ferrari to, jak szybkie ono było. Jednakże ekipa z Maranello nie zdołała dziś powstrzymać japońskiej marki. Jedyne kłopoty dotknęły Toyotę wyłącznie w połowie wyścigu, gdy pojawiły się chwilowe problemy z jednostką napędową. Dodatkowo jedynie jeden z postojów poszedł nie najlepiej. Na szczęście ów pit stop nie kosztował Toyoty żadnej większej straty. Japońskie samochody były dziś na tyle mocne, że nawet potrzeba oszczędzania samochodu przez większą część wyścigu nie przeszkodziła im w wygraniu w Sebring. Jose Maria Lopez, Kamui Kobayashi i Mike Conway z #7 wygrali 1000 Mil Sebring 2023 odbijając sobie niepowodzenie z zeszłego roku.

Co poszło nie tak w Ferrari?

Na wstępie trzeba oddać „czerwonym” niezawodność i prędkość, jaką dziś zaprezentowali. Do tego obydwa samochody dobrze dziś oszczędzały ogumienie, co jest wyzwaniem na tak wyboistym torze. Na plus była także ogólna niezawodność samochodu. Czy zjazd podczas neutralizacji wywołanej dachowaniem Ferrar Richard Mille AF Corse po otwarciu alei serwisowej był dobry? Trudno powiedzieć. Na pewno trzeba oddać AF Corse to, że mieli odwagę zaryzykować pozycję na torze.

Niestety były także potknięcia. Zaczęło się od tego, że Antonio Fuoco w #50 wyprzedził Astona Martina z GTE Am podczas neutralizacji. To zaowocowało karą przejazdu przez aleję serwisową. Dalej tempo obydwu aut było bardzo konkurencyjne. Jednakże nie do końca pozwalało ono na walkę o wygraną. Dodatkowo błędy popełniali także James Calado czy Miguel Molina w walce z Kevinem Estre z Porsche. Takie rzeczy złożyły się dziś na taki, a nie inny wynik. Oczywiście podium, jakie zdobyli Fuoco, Molina i Nielsen to dobry wynik. Jednakże obserwując progres, jaki Ferrari 499P wykonało na przestrzeni Prologu i treningów można czuć niedosyt. Drugie auto po przygodach, w tym obrocie i kolizji z autem GTE zameldowało się dziś na siódmej lokacie. W Portimao będzie lepiej.

Cadillac czy Porsche – kto był lepszy?

Obydwa auta LMDh zaprezentowały dziś zbliżone do siebie tempo, co jest zrozumiałe, ponieważ obydwa te pojazdy są oparte na tych samych przepisach. Dodatkowo obydwa te auta przejechały tu sporo kilometrów testowych. Słowem, Cadillac i Porsche dobrze przygotowali się do debiutu w klasie Hypercar. Zdecydowanie lepiej na starcie spisał się Laurents Vanthoor, który przeskoczył Alexa Lynna w „Caddym”. Jednak na szczęście Brytyjczyka, ten zaraz po jedynej interwencji samochodu bezpieczeństwa zdołał zbudować tempo, które zrobiło dziś dobre wrażenie. Jego pojedynki z Vanthoorem czy Christensenem były ozdobą dzisiejszej rywalizacji. Na pochwałę zasługuje zarówno defensywa kierowców Porsche, co ofensywa Kevina Estre w walce z Miguelem Moliną w drugiej godzinie.

W kolejnych godzinach Porsche 963 złapało swego rodzaju zadyszki, chociażby poprzez przegrywanie bezpośrednich pojedynków z Ferrari. Jednakże w drugiej połowie wyścigu obydwie załogi tej marki zaczęły odrabiać. W ostatnich godzinach zespół jeszcze liczył się w walce o podium. Jednakże ostatecznie załogi #6 i #5 musiały zadowolić się kolejno piątą i szóstą lokatą. Cadillac zaś także nie zmieścił się w czołowej trójce, ale do tego wyczynu zabrakło mu zaledwie 14 sekund. Na ten moment załoga #2 nosi miano kandydata na miano czarnego konia sezonu 2023. Warto obserwować postępy tego samochodu.

Cadillac może być czarnym koniem sezonu 2023 w FIA WEC

Fot. FIA WEC

Peugeot powinien przemyśleć sens swojego programu

W zasadzie nie można powiedzieć niczego dobrego o tym zespole w kontekście występu na Sebring. Już Prolog pokazał, że 9X8 nie powalczy o wygraną czy podium. Zaczęło się od awarii #94, która wystartowała z pit lane i pokonała zaledwie połowę dystansu wyścigu. Nieco lepiej poradziła sobie bliźniacza #93, która z kilkoma przerwami była w stanie kontynuować jazdę aż do mety. Jednakże jej tempo pozwoliło jej na finisz pośród aut LMP2. Dodatkowo Peugeot wywołał nam FCY w połowie wyścigu po staranowaniu Vanwalla. Dzisiejszy występ był podsumowaniem stanu rzeczy w tym programie, który prezentuje się fatalnie.

Jeśli chodzio Vanwalla to ta ekipa przede wszystkim ukończyła zmagania. Oczywiście tempo było fatalne i nie pozwoliło ono nawet na walkę z liderami LMP2. Jednakże biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności, w których powstał ten pojazd oraz zasoby, jakimi dysponuje zespół to nie było najgorzej. Najważniejsze, że pojazd dojechał do mety czym nie mógł się pochwalić Jim Glickenhaus.

ZOBACZ TAKŻE
Historia memicznego BMW M8 GTE. Wyścigowa meblościanka

Jota wygrała w LMP2, ale nie tym samochodem

Prędkość, jaką zaprezentowała załoga #48 jest czymś niesamowitym. Ten samochód był świetny od startu aż do samej mety pod kątem pracy z oponami czy paliwem. Oczywiście Jota potrzebowała dziś szczęścia w postaci awarii Alpine czy #23 United Autosports. Do tego pomocna była też dolewka w Premie #63 tuż przed metą. Jednakże w tym wszystkim zagrała też świetna dyspozycja brytyjskiej ekipy. Jedyne co może martwić to fakt, że załoga #48 startuje tylko na Sebring i Portimao. Od 6h Spa 2023, ta załoga awansuje do klasy Hypercar, gdzie Jota wystawi Porsche 963 z numerem #38.  Jednak do tego czasu ten samochód może jeszcze napsuć krwi rywalom. Bliźniaczy samochód #28 wywalczył dziś szóste miejsce.

Inter Europol Competition w niebie

Na wstępie należy zaznaczyć, że „piekarze” nie należeli do najszybszych załóg w wyścigu na Sebring, W zasadzie to byli drugą najwolniejszą załogą. Jednakże tu z pomocą przyszedł wypadek Richard Mille AF Corse z GTE Am, który wywołał samochód bezpieczeństwa. Po otwarciu pit lane, Inter Europol zjechał tylko na dotankowanie paliwa, co było bardzo istotną decyzją. To sprawiło, że cykl postojowy tak się przesunął, że w połączeniu z licznymi FCY, polska ekipa nie musiała robić dolewki w ostatnich 25 minutach. To zaowocowało dobrą pozycją na torze. Ten aspekt, w połączniu z awariami u rywali czy błędami w obliczaniu momentu ostatniego zjazdu przyniosło polskiej ekipie czwartą lokatę. Rok temu Sebring było dla Inter Europol Competition koszmarem pod każdym względem. Natomiast po tym wyścigu będą oni okupować czwarte miejsce w punktacji załóg.

WRT nie dowiozło

Belgijska ekipa miała dziś w rękach dwa mocne samochody #31 i #41. Robin Frijns, Ferdynand Habsburg oraz Sean Gelael, a także Rui Andrade, Louis Deletraz i Robert Kubica błysnęli dziś tempem. Oczywiście do Andrade można mieć zastrzeżenia w kwestii tempa oraz jakości obrony przed duetem Premy na swoim pierwszym przejeździe. Jednakże pamiętajmy, że ten zawodnik ma ograniczone doświadczenie w jeździe tego typu autem.

Jednak to nie to był największy problem WRT. Plany na podium dla #41, któe mogli wywalczyć Andrade, Deletraz i Kubica pokrzyżowała usterka z przedostatniej godziny. Nie wiemy na czym ona polegała, ale wymusiła ona na zespole skrócenie jednego przejazdu, co zrujnowało wysiłek zespołu. W #31 na uznanie zasłużył Robin Frijns, który dopiero co wrócił do ścigania po kontuzji nabytej podczas ścigania w Formule E.

Robert Kubica niestety nie zdołał wywalczyć podium z WRT w 1000 Mil Sebring 2023 w WEC przez wymuszonu dodatkowy postój

Fot. FIA WEC

Pamiętajmy jednak, że i tak belgijski zespół koniec końców wywalczył solidne punkty. Z jednej strony piąte miejsce dla #41 i siódme dla #31 to żaden powód do dumy. Jednak z drugiej pamiętajmy, że tego wyścigu nie ukończyło #23 United Autosports, które dominowało w tym wyścigu do momentu awarii na jego półmetku. Problemy napotkało dziś także Alpine, które musiało kilkukrotnie dokonać napraw swoich samochodów #35 i #36.

ZOBACZ TAKŻE
Historia kontrowersyjnego Forda GT. Krok od LMH?

Corvette była nie najszybsza, ale bezbłędna

W obliczu tak szybkiego rywala w postaci Iron Dames, jedyną szansą na zwycięstwo było trzymanie się swojego planu i czekanie na błędy. I taki był też klucz do wygranej Corvette. Ben Keating wzorowo wykonał swoje przejazdy. To samo można było powiedzieć dziś i Varrone oraz o Nickym Catsburgu. Gdy w końcu nadarzyło się nieszczęście Iron Dames to załoga C8.R zdołała zamienić pół minuty straty do „żelaznych dam” na ponad jedno okrążenie przewagi nad resztą stawki. Tym samym Corvette C8.R wygrała po raz pierwszy w historii startów w GTE Am.

Iron Dames miało dziś złoty róg

Kobieca załoga była dziś w doskonałej formie. Sarah Bovy absolutnie zdominowała pierwsze godziny odskakując Corvette i reszcie stawki na ponad pół minuty. Niestety wszystko zaprzepaścił błąd Rahel Frey, której wyjazd na trawnik uszkodził dyfuzor oraz zderzak. Uszkodzenia udało się usunąć. Jednakże potrwało to chwilę, co wyrzuciło załogę #85 z walki o wygraną. Potem damski tercet zrobił wszystko, aby odrobić straty. Niestety w takiej sytuacji ósme miejsce to było maksimum

Co jeszcze działo się w GTE Am?

Jak na standardy toru Sebring to mieliśmy dziś stosunkowo mało niebezpiecznych sytuacji z udziałem aut tej klasy. W zamian dostaliśmy sporą porcję dobrego ścigania, szczególnie pomiędzy załogami Ferrari, a Astona Martina. Auta tego drugiego producenta miały dziś spory potencjał. Niestety kilka nieszczęśliwych zbiegów okoliczności przekreśliły ich szanse na dobry wynik.

Co czeka nas dalej? Przed nami 6h Portimao 2023 i nie tylko

Już za miesiąc odbędzie się druga runda FIA WEC w sezonie 2023 i będzie nią 6h Portimao na torze Algarve. Jednak już dzisiaj, dzisiaj, 18 marca, po godzinie 16:00 wystartuje 12h Sebring w IMSA SportsCar. Z kolei w ten sam weekend, w który WEC będzie ścigać się w Portugalii, IMSA i IndyCar rozegrają GP Long Beach.

Wyniki wyścigu 1000 Mil Sebring 2023 w FIA WEC z podziałem na klasy

Wyniki wyścigu 1000 Mil Sebring 2023 w FIA WEC z podziałem na klasy

Fot. FIA WEC

Reklama