Znajdź nas w social media

Czego szukasz?

Endurance

Dużo wypadków na początku 24h Le Mans 2023. Prowadzi Peugeot

Pierwsze godziny 24h Le Mans 2023 upłynęły nam pod znakiem kolizji dzwonów. Sporo akcji przyniosło Porsche #38 ekipy Jota.

Deszcz w Le Mans 24h 2023 wywołał spore zamieszanie
Fot. Peugeot Sport

Każdy walczy z każdym w klasie Hypercar

Na starcie Felipe Nasr w #75 Porsche omal nie rozbił się o Ferrari oraz Toyotę w szykanie Dunlopa. Na szczęście udało się uniknąć barier. Gorzej jednak skończył Jack Aitken. Brytyjczyk poślizgnął się na mokrym fragmencie toru na wyjściu z szykany Daytona na pierwszym okrążęniu powodując dzwon. Jego auto wróciło już do rywalizacji, ale wymagało ono godziny napraw. Podobnie było z barierką w tym miejscu, co szybko wywołało nam samochód bezpieczeństwa.

Jak na razie największe widowisko robi #38 Jota. Antonio Felix da Costa po starcie z samego końca szybko dogonił Hypercary i ostro pojedynkował się z fabrycznymi Porsche. Sporo ryzyka przy walce z Toyotami podejmowały Ferrari, które obecnie wyglądają na najszybsze. Toyota sprawnie realizuje swoją strategię, ale widać, że obydwa auta po spowolnieniu w ramach BoP mocno się męczą.

Pecha w tym wyścigu ma Glickenhaus. #708 wystartowała z pit lane po tym, jak trzeba było wymienić skrzynię biegów po wycieku oleju. Zaś na deszczu niedawno temu rozbiło się #709, a #708 wpadło na chwilę w barierę na suchej nawierzchni. Przebłyski tempa na mokrym torze pokazał natomiast Peugeot.

ZOBACZ TAKŻE
24h Le Mans 2023. Jak radzą sobie Polacy? | Live prosto z toru

Kubica prowadził w LMP2

Robert Kubica dobrze otworzył dwie pierwsze godziny w swojej załodze. Pierwszą godzinę prowadził Paul Loup Chatin z IDEC Sport. Jednak potem Polak przystąpił do ofensywy obejmując prowadzenie. Obecnie po zamieszaniu na deszczu ta załoga spadła w głąb stawki. Jednak widać, że ich tempo jest wręcz dominujące. Kwestią czasu może być powrót na prowadzenie wieczorem. Tymczasem prowadzi tutaj #28 Jota przed duetem Alpine, który dobrze spisuje się już od czasu testów w zeszły weekend.

W Inter Europol Competition był problem, ponieważ inny samochód przejechał po stopie Fabio Scherera, gdy ten wysiadał z auta. Szwajcar jednak jest już w dobrym stanie i może się znów ścigać. Bliźniacza załoga #32 zaliczyła już kilka przygód i nie liczy się w walce o cokolwiek. Groźne wypadki zaliczyły Nielsen Racing, Tower Motorsports czy United Autosports #22. Dwa pierwsze auta z wymienionych już nie jadą w wyścigu. DKR Engineering natomiast od startu zmaga się z usterkami mechanicznymi samochodu, które cały czas trzymają ich w alei serwisowej.

ZOBACZ TAKŻE
24h Le Mans 2023 - wszystko, co warto wiedzieć przed startem

Sporo pechowców w GTE Am

W tej kategorii lideruje Ferrari AF Corse #54. Natomiast za nimi jest cała zgraja Porsche, w tym Iron Dames, które zyskuje tu bardziej strategią i brakiem błędów niż prędkością. Natomiast poza wyścigiem nie ma już Protona #77, Iron Lynxa #60, Astona Martina GMB i AF Corse #21. Do garażu na chwilę schować się musiała Corvette. W klasie Hypecar też mieliśmy sporo groźnych sytuacji, ale na razie bez poważnych wypadków.

Klasyfikacja wyścigu 24h Le Mans 2023 po trzech godzinach rywalizacji

Peugeot na czele, Kubica prowadził w 24h Le Mans 2023

Fot. FIA WEC

\
Reklama