Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Wielkiej Brytanii: Verstappen z 7. PP w sezonie | Analiza

Max Verstappen ponownie dopiął swego i zdobył pole position do GP Wielkiej Brytanii. Tym razem nie było jednak tak łatwo, ponieważ kapitalną czasówkę zaliczyły McLareny, które uplasowały się tuż za na nim.

verstappen silverstone 2023
Fot. Red Bull Content Pool

Bez zmian na czele stawki. Max Verstappen triumfatorem kwalifikacji

Cóż za fenomenalne kwalifikacje przyniósł nam dzisiaj tor Silverstone. Zwycięzcą ponownie okazał się Max Verstappen. Holender przez większość czasówki był raczej wolniejszy niż zwykle. Pewnie awansował do dalszych segmentów, jednak czasy nie porywały tak jak do tego się przyzwyczailiśmy. Prawdziwą bombę odpalił dopiero w Q3. Już na pierwszych przejazdach wykorzystał fakt świeżych opon i pobił każdego o ponad pół sekundy. Pod koniec kwalifikacji wyprzedzili go kierowcy McLarena, jednak reprezentant stajni z Milton Keynes poprawił ich czasy i przypieczętował 27. pole position w swojej karierze. W dodatku 7. w sezonie, a 5. z rzędu.

Skoro jesteśmy wspomnieliśmy o stajni z Woking, trzeba bardzo pochwalić obu ich kierowców. Lando Norris i Oscar Piastri wspaniale stanęli na wysokości zadania i uplasowali się tuż za Verstappenem. Jest to kolejny mocny weekend z rzędu dla McLarena, co pokazuje ich spory progres. Tuż za „pomarańczowymi”, znajdują się kierowcy Ferrari i Mercedesa. Obie te ekipy nie pokazały niczego nadzwyczajnego, a raczej zaliczyły  przeciętne kwalifikacje, które pozwalają na atak w wyścigu. Czołową dziesiątkę zamknęli Alex Albon, Fernando Alonso oraz Pierre Gasly.


ZOBACZ TAKŻE
24 rundy i regionalizacja. Przedstawiamy kalendarz F1 2024

Największe zaskoczenia: McLareny i Alexander Albon

Niewątpliwie największą sensację sprawili obaj kierowcy McLarena, gdyż drugie oraz trzecie miejsce należy właśnie do nich. Co ciekawe, w końcówce Q1 oboje byli bliscy eliminacji już w pierwszym segmencie czasówki, jednak ostatecznie skończyło się tylko na nerwach. Później było już tylko z górki. Q2 było zaskakującym pokazem mocy stajni z Woking. Obaj kierowcy pewnie weszli do finałowej części kwalifikacji z czołowych miejsc, co dawało im spore nadzieje na Q3. Jak się okazało, zarówno Norris, jak i Piastri wytrzymali presję. Pierwotne przeciętne przejazdy na oponach używanych, przełożyły się na kapitalne okrążenia na sam koniec. Najpierw Australijczyk swoim „kółkiem” wbił się przed Ferrari i Mercedesa, a chwilę później jego zespołowy partner zszokował publiczność wskakując na prowizoryczne pole position. Ostatecznie pierwsza lokata i tak padła łupem Maxa Verstappena, jednak nie zmienia to faktu, że dzisiejszy wynik McLarena jest czymś fantastycznym.

Warto też pochwalić występ Alexandra Albona. Taj notował już wspaniałe rezultaty w piątkowych treningach, co niewątpliwie zwiastowało solidny rezultat w kwalifikacjach. Kierowca Williamsa przeżył już ciężki moment pod koniec Q1, kiedy to był zagrożony odpadnięciem, jednak wszystko się unormowało. 27-latek cały czas pokazywał się z przyzwoitej strony, co premiowało go awansem do finalnego segmentu czasówki. Albon ostatecznie w Q3 zajął 8. lokatę, wyprzedzając Fernando Alonso oraz Pierre’a Gasly’ego. Patrząc na prędkości na prostych maszyny Williamsa. Niewykluczone, że Taj będzie w stanie powalczyć o punkty dla stajni z Grove.

Największe rozczarowania: Sergio Perez oraz Astony Martiny

Małą tradycją staje się fakt, że Sergio Perez kompletnie zawala sobotnie kwalifikacje. Nie inaczej stało się tym razem. Meksykanin nie wytrzymał presji na koniec Q1 i w trakcie mocno poprawiających się warunków, nie zdołał awansować do kolejnego segmentu. Zabrakło mu bardzo niewiele, gdyż było to zaledwie 19 tysięcznych sekundy. Nie zmienia to jednak faktu, iż 33-latek znów pokazał zarządowi Red Bulla, że nie jest w stanie wykorzystać potencjału swojej maszyny. Niewątpliwie nie tędy droga do obrony fotela w stajni z Milton Keynes na sezon 2024.

Poza Meksykaninem, do rozczarowań powinniśmy zaliczyć również Lance’a Strolla. Kanadyjczyk zaszedł trochę dalej niż „Checo”, gdyż był na 12. miejscu, jednak nadal jest to dość mierny rezultat patrząc na tegoroczną formę Astona Martina. Najwyraźniej 24-latek po prostu nie zdołał złożyć odpowiedniego okrążenia w Q2, co uniemożliwiło awans do finalnego segmentu. Zobaczymy, czy Stroll przebije się do czołowej dziesiątki w jutrzejszym wyścigu. Warto też wspomnieć o przeciętnym występie jego zespołowego partnera. Fernando Alonso zdołał wejść do Q3, jednak to by było na tyle z jego dzisiejszych osiągnięć. Ostatecznie hiszpański weteran do GP Wielkiej Brytanii ruszy z 9. pola.


ZOBACZ TAKŻE
GP Wielkiej Brytanii: Verstappen na czele w treningach | Analiza

Najciekawszy moment czasówki: Zamieszanie po czerwonej fladze Magnussena

Bardzo gorąco zrobiło się już pod koniec Q1. Wówczas byliśmy świadkami zmiennych warunków. Oliwy do ognia dolała czerwona flaga poprzez awarię Magnussena, która sprawiła, iż każdy kierowca miał okrążenie jednej szansy na koniec segmentu. Wywołało to duży korek tuż przed rozpoczynaniem okrążeń, czego skutkiem były ogromne roszady w tabeli czasów. Finalnym efektem tego emocjonującego zamieszania była między innymi wspomniana już eliminacja Sergio Pereza, ale też ogromne szczęście Fernando Alonso. Hiszpan do Q2 wszedł zaledwie z 15. lokaty, czyli ostatniej premiującej awansem. 

Co czeka nas w wyścigu?

Kwalifikacje z zmiennymi warunkami przyniosły nam bardzo dużo emocji, zwrotów akcji, rozczarowań, ale też niespodzianek. Jeśli czasówka zgotowała nam tyle wrażeń, to niewątpliwie wyścig również zapowiada się ciekawie. Według prognoz deszcz jutro nam nie grozi, jednak znając brytyjską pogodę, nie można całkowicie takiego scenariusza skreślać. Dokładny plan transmisji na dzień jutrzejszy można znaleźć w poniższym artykule, klikając w przycisk „zobacz także”. Wyścig wystartuje jutro, 9 lipca, o godz. 16:00.

ZOBACZ TAKŻE
Transmisja F1 2025. Gdzie oglądać Formułę 1 w Polsce? Transmisje GP Abu Zabi 2025 [transmisja, stream, live]

Wyniki kwalifikacji do GP Wielkiej Brytanii 2023

wyniki kwalifikacji gp wielkiej brytanii 2023

Fot. Formula 1 / Twitter

\
Reklama