Connect with us

Czego szukasz?

Super Formuła

SF: Miyata zdominował zawody w Muracie | Analiza

Ritomo Miyata po raz kolejny pokazał, że w tym roku walczy o mistrzostwo Super Formuły. Japończyk wygrał zawody na Sportsland Sugo. Podium uzupełnili zaś Tomoki Nojiri i Tadasuke Makino.

Ritomo Miyata wygrana Sugo 2023
Fot. Super Formula

Najlepszy kierowca: Ritomo Miyata

Japończyk w tym sezonie ani razu nie wypadł z czołowej 5-tki. Podopieczny Toyoty swoją znakomitą formę potwierdził podczas 5. wyścigu tego sezonu. Mistrz Super Formuły Lights z 2020 roku po starcie utrzymał swoją 2. pozycję. Na 12. okrążeniu aktualny lider tabeli wykorzystał błąd Toshikiego Oyu, który w ostatnim zakręcie zanotował uślizg tylnej osi. Na prostej startowej dzięki aktywacji systemu OTS, Miyata wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do mety. Japończyk od tego momentu bezsprzecznie był najszybszym kierowcą na torze. Świadczy o tym fakt, że na metę wpadł on z ponad 20-sekundową przewagą nad drugim Tomokim Nojirim. Trzeba jasno powiedzieć, że reprezentant gospodarzy ma wielkie szanse na wywalczenie mistrzostwa serii.

ZOBACZ TAKŻE
"Marzę o F1". Ritomo Miyata o kulisach debiutu w SF | WYWIAD

Podium uzupełnili Tomoki Nojiri i Tadasuke Makino. Dwójka ta bardzo wcześnie zjechała do swoich mechaników na wymianę opon. To właśnie ta strategia przyczyniła się do tego sukcesu. Sportsland Sugo to obiekt, który jest bardzo wymagającym pod względem wyprzedzania. Stąd bardzo ważny jest dobór okna zjazdowego, aby zyskać jak najwięcej czasu.

Najlepszy zespół: Mugen

Japońska stajnia wyścigowa po raz kolejny nie zawiodła. Tomoki Nojiri stanął bowiem na 2. stopniu podium, a Liam Lawson zajął 5. miejsce. Nowozelandczyk zdecydował się na odwrotną strategię od większości stawki. II wicemistrz F2 z ubiegłego roku pozostał dłużej na torze. Do swoich mechaników na wymianę opon zjechał w samej końcówce zawodów. Po wyjeździe od nich jadący na 7. pozycji Lawson dysponował naprawdę solidnym tempem. Bardzo szybko uporał się bowiem z kierowcami KCMG, a następnie wpadł na metę niemal w tym samym momencie co Kazuya Oshima. Z tego też powodu szef zespołu Tanaka może być zadowolony z postawy swoich podopiecznych.

Największa niespodzianka: Kazuya Oshima

Ten zawodnik zdecydowanie lepiej radzi sobie w wyścigach SuperGT. Niemniej weteran japońskich torów wyścigowych ma nadal w sobie ikrę walki. Podczas zawodów w Muracie 2-krotny mistrz SuperGT zjechał jako jeden z pierwszych kierowców do alei serwisowej. Ruch ten okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż Japończyk dzięki tej strategii zajął 4. miejsce. Sportsland Sugo to dla niego szczęśliwy obiekt. W 2010 roku wygrał tu swój jedyny wyścig w drugiej najszybszej serii wyścigowej świata. Do pozytywnych wyróżnień należy dodać obu kierowców KCMG. Kobayashi finiszował jako 6., po tym jak na ostatnim okrążeniu na wyjeździe z 2. zakrętu minął go Lawson. Kunimoto z kolei po raz drugi w sezonie zapunktował. Tym razem ostatecznie ulokował się na 9. lokacie.

Największe rozczarowanie: Giuliano Alesi

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że syn słynnego Jeana zakończył starty w Super Formule w tym sezonie. Po serii słabych wyników na tle Ritomo Miyaty władze ekipy TOM’S zdecydowały się na wymianę Francuza na Ukyo Sasaharę. Ale po kolei. Na 1. okrążeniu Alesi próbował wyprzedzić Naokiego Yamamoto. Zrobił to jednak w taki sposób, że obrócił swój bolid i wpakował się w Yuhiego Sekiguchiego. Obydwaj kierowcy rozbili swoje bolidy. Po pięciu rundach Miyata jest liderem mistrzostw, a Alesi z dorobkiem 3 punktów plasuje się na 17. lokacie. Stąd jego aktualny pracodawca zdecydował się na zmiany. Zwłaszcza, że były kierowca F2 po znakomitym debiucie w sezonie 2021 zaczął na nowo notować ogromny regres.

ZOBACZ TAKŻE
"Wciąż się uczę". Giuliano Alesi o przeprowadzce do Japonii | WYWIAD

Największy pechowiec: Toshiki Oyu

Japończyk miał wszystko, aby odnieść triumf w zawodach na Sportsland Sugo. Podopiecznemu Hondy wszystko posypało się jednak na początku zawodów. Oyu pewnie obronił prowadzenie po starcie, lecz na 12. okrążeniu zaczęły się jego problemy. Kierowca z Kraju Kwitnącej Wiśni z kółka na kółko tracił moc w swoim silniku i w efekcie musiał on wycofać się z zawodów. W tym sezonie Oyu regularnie nie dojeżdża do mety i to nie ze swojej winy. Chociażby na torze Suzuka z zawodów wyrzucił go Nojiri, który sprokurował niebezpieczny wypadek w tzw. „eskach”. Zobaczymy czy w kolejnych wyścigach Japończyk będzie miał więcej szczęścia.

Toyota zdominowała Hondę

W tym sezonie obydwaj dostawcy silników toczą wyrównaną walkę. Jednak w Muracie to marka z Toyoty okazała się zdecydowanie lepsze. Spośród podopiecznych Hondy tylko trzech kierowców znalazło się w strefie punktowanej. Resztę stanowili kierowcy Toyoty. W poprzednich latach bywało o wiele bardziej wyrównanie, lecz z małym wskazaniem na Hondę.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna Super Formuły 2023. Sprawdź aktualną sytuację

Reklama