Connect with us

Czego szukasz?

Formuła E

FE: Odkupienie Cassidy’ego | Analiza 2. E-Prix Londynu

Nick Cassidy mistrzostwa nie zdobył, lecz sezon zakończył wybitnym występem. Prowadził na dystansie całego okrążenia, nie dał się nastraszyć Mitchowi Evansowi, wygrał po raz 4. w tym roku. Dzięki niemu tytuł wśród zespołów wpadł w ręce Envision Racing.

Nick Cassidy
Fot. Envision Racing / Facebook

To już koniec! Formuła E zakończyła rywalizację w sezonie 2023. Sezonie pasjonującym, zaskakującym, intrygującym, nierzadko zupełnie absurdalnym. Jego finisz równie emocjonujący nie był – po raz pierwszy opony marki Hankook mogły sprawdzić się na mokrej nawierzchni stolicy Wielkiej Brytanii. Po 5 okrążeniach za samochodem bezpieczeństwa zarządzono czerwoną flagę.

Dyrektor wyścigu Scott Elkins miał konkretny plan – przeczekać opady, zmieść z toru widoczne kałuże wody i ruszyć do gry. To pozornie udało się po 35 minutach, kiedy bolidy ponownie wyjechały za samochodem bezpieczeństwa na 2 kolejne okrążenia rozpoznawcze…i wróciły do garaży. Ostatecznie dopiero o 19:35 czasu polskiego udało się rozpocząć ściganie.

Najlepszy kierowca: Nick Cassidy

Niewiele pojedynków zapewniła nam dzisiejsza rywalizacja, a w czołówce nie działo się absolutnie nic. Ponieważ start był lotny, największą przewagą dysponowali dwaj Nowozelandczycy – Cassidy i Evans. Kierowca Envision, już rozluźniony po wczorajszej katastrofie, zwyczajnie odjechał swemu rodakowi, budując kilkusekundową przewagę po kilku okrążeniach.

ZOBACZ TAKŻE
FE: Szalony Londyn! Evans wygrał, Dennis mistrzem | Analiza 1. E-Prix Londynu

Evans walczył, starał się, nadrabiał, ale nie dał rady pokazać się Cassidy’emu w lusterkach. Wiele więcej o jego wyścigu powiedzieć nie można. Zdecydowanie ciekawsze wydarzenia miały miejsce w dolnej połowie stawki. Tam świetnie przebijał się Sacha Fenestraz.

Francuz długo zachowywał swe tryby ataku, co nie przeszkadzało mu naciskać na rywali. Przez kilka kółek siedział na skrzyni biegów Jeana-Erica Vergne’a i w ostatnim zakręcie 19. okrążenia agresywnym manewrem przebił się przed zawodnika DS Penske. Jego Nissan, w opozycji do samochodu starszego krajana, nie ślizgał się na zdradliwej nawierzchni.

Najlepszy zespół: Envision Racing

Tu nie trzeba było strategii, wystarczyło trzymać się ustalonych pozycji. Nick Cassidy zrobił dokładnie to, co do niego należało; Sébastien Buemi poradził sobie z Samem Birdem i przeciął linię mety 6. Brytyjczycy przypieczętowali tytuł wśród zespołów. Czy to pocieszenie po wczorajszej straconej okazji? To wiedzą tylko oni sami.

ZOBACZ TAKŻE
Transferowe gierki FE. Kto i gdzie trafi na sezon 2024?

Nieźle spisali się też zawodnicy ABT Cupry. Znakomicie w kwalifikacjach pojechał Nico Müller, dzielnie walczył też Robin Frijns. Szwajcar przez całe zawody utrzymywał 8. miejsce, stawiając mur defensywy przeciw zapędom Dana Ticktuma. Jego zespołowy partner bronił się podobnie przed McLarenem Jake’a Hughesa.

Największe zaskoczenie: NIO 333

Obaj kierowcy brytyjsko-chińskiej stajni wykonali dziś kawał dobrej roboty, nawet jeśli punkty tego nie obrazują. Ticktum kapitalnie radził sobie na mokrej nawierzchni, polując na Edoardo Mortarę, którego błąd w 3 zakręcie bezbłędnie wykorzystał. Zaraz potem jego łupem padł też Wehrlein. Brytyjczyk błyskawicznie dogonił Müllera i do końca usiłował wydrzeć mu z rąk 8. miejsce.

Sergio Sette Camara do pierwszej dziesiątki nie wszedł, lecz wcale nie ustępował Ticktumowi zadziornością. Pokonał Günthera, minął Lotterera, szykował ataki na Renego Rasta. Tym razem dobrze zarządzając mocą, na ponad 10 sekund odstawił goniącego go kierowcę z Maserati. Choć częściowo zadośćuczynił dyskwalifikacji z wczoraj, kiedy to zabrano mu 5. miejsce za niestosowanie się do nakazów dyrekcji wyścigu.

Największe rozczarowanie: André Lotterer

Niemiec przez cały rok nie mógł dogadać się z pakietem Andretti. Nie dziwota zatem, że w deszczu również nie wyciągnął z niego pełni potencjału. Lotterer opadał w stawce jak kamień w wodę. Mimo użycia trybów ataku i sporego rozproszenia stawki, wystarczyło 15 okrążeń, by z okolic 14. pozycji spadł na szary koniec.

ZOBACZ TAKŻE
Frustracja brytyjskiego asa - Rowland żegna się z Mahindrą

Trudno też powiedzieć, by spisali się zawodnicy McLarena. René Rast całe E-Prix spędził na 12. pozycji, niezdolny zbliżyć się do Edoardo Mortary. Jake Hughes minął kilku kierowców, ale utknął za Frijnsem. Podopieczni Iana Jamesa stracili w ten sposób 7. lokatę wśród zespołów – coś, co na początku sezonu zdawało się nierealne. Dzięki Normanowi Nato pokonał ich Nissan.

Srebrny Cassidy, brązowy Evans

229 punktów – tyle zdobył czempion tegorocznej rywalizacji, Jake Dennis. Brytyjczyk już o nic nie musiał dziś walczyć, ale sportowy duch nie pozwolił mu spokojnie dojechać do mety – i tak wywalczył 3. miejsce. 30 punktów straty ma do niego Nick Cassidy, który o dwa oczka pokonał Mitcha Evansa.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna Formuły E 2023. Sprawdźcie, jak wygląda

Wśród ekip koronę zdobywa Envision – o 12 punktów Brytyjczycy pokonują swych konkurentów z Jaguara. Koszmarny finisz dla Porsche oznacza, że Niemcy po raz 4. nie zdobywają medalu. Z 242 punktami o 10 oczek przegrali z Avalanche Andretti. Piąte miejsce, mimo starań Maserati, przypada stajni DS Penske.

Wyniki 2. E-Prix Londynu Formuły E 2023

FE

Fot. FE

FE

Fot. FE

FE

Reklama