Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Aston Martin Valkyrie w Hypercarach w WEC. Wznowiono projekt

Gdy dwa lata temu Aston Martin zawieszał projekt Valkyrie LMH, mało kto wierzył w to, że ma on realne szanse powrotu do „żywych”. Jednak brytyjski producent dotrzymał słowa i już za nieco ponad rok zobaczymy go w World Endurance Championship.

Aston Martin wznowi projekt Valkyrie LMH w WEC
Fot. Aston Martin

Lawrence Stroll kiedyś naraził się fanom wyścigów endurance

Gdy kilka lat temu Lawrence Stroll został współwłaścicielem Astona Martina, marka była w pewnym dołku finansowym oraz wizerunkowym. Dlatego też kanadyjski inwestor podjął się próby ratowania obydwu aspektów tej firmy. I tak też wprowadził on tę markę do Formuły 1 po rebrandingu ekipy Racing Point. Jednak to oznaczało, że inne projekty tej marki będą musiały chwilowo odejść na bok. Pierwsza do odstrzału poszła Valkyrie LMH, której rozwój „zawieszono”. Potem to samo spotkało program marki w klasie GTE Pro w WEC. To drugie zdarzenie walnie przyczyniło się też do późniejszego upadku klasy GTE Pro oraz całej kategorii GTE. To wszystko spotkało się z niezwykle negatywnym odbiorem ze strony kibiców. Z ich perspektywy wyglądało na to, że Lawrence Stroll chciał poświęcić inne projekty „zielonych” na rzecz rozwoju zespołu F1. Wówczas zapewniano jednak, że Valkyrie może wrócić.

ZOBACZ TAKŻE
Pierwszy Aston Martin Valkyrie już na drogach. Co za dźwięk (video)

Aston Martin dotrzymał słowa

I tak też się stało! Około trzy lata po zawieszeniu programu, projekt Valkyrie LMH wznowiono. Co więcej, wiemy już całkiem sporo na temat specyfikacji technicznej, a także o kształcie programu. I tak przede wszystkim będzie to faktyczne wznowienie projektu, którego bazą miał być silnik… V12 o pojemności 6.5 litra od Coswortha! Takie parametry miał posiadać pierwotny prototyp, a obecnie posiada je samochód drogowy Astona Martina. Dodatkowo, ten samochód ma powstać w tym samym miejscu, w którym powstaje samochód F1, a więc w nowopowstałej bazie w Silverstone. To oczywiście rodzi pytania o to, w jakim stopniu Aston Martin chce wykorzystać ten projekt w celu rozwijania bolidów F1 jednocześnie omijając regulacje finansowe obowiązujące we wspomnianej serii. Podobne zabiegi stosować ma Ferrari, które również jest zaangażowane w WEC i F1 jednocześnie.

Heart of Racing obsłuży program wyścigowy Astona Martina Valkyrie LMH

Fot. Aston Martin

Z kwestii organizacyjnych trzeba jeszcze wspomnieć o dwóch rzeczach. Przede wszystkim, samochód zadebiutuje w 2025 roku i to nie tylko w WEC. Bowiem równolegle Valkyrie będzie rywalizować także w IMSA SportsCar Championship w GTP. Tym samym będą oni pierwszym samochodem LMH rywalizującym w amerykańskim cyklu wyścigów długodystansowych. Tutaj trzeba jeszcze wspomnieć o zespole, który wystawi te samochody. Będzie nim młoda, ale ambitna ekipa Heart of Racing, której współwłaścicielem jest właściciel serwisu Steam, Gabe Newell. Ten zespół obecnie startuje głównie w IMSA w klasach GTD Pro i GTD, gdzie radzi sobie świetnie. W WEC będzie to z kolei pierwszy prototyp brytyjskiej marki od czasu niesławnego AMR One, którego monokok dostał drugie życie w projekcie Deltawing

ZOBACZ TAKŻE
Deltawing i jego historia. IndyCar w 24h Le Mans

Vantage GT3 też czeka świetlana przyszłość

Zanim jednak nadejdzie rok 2025, to wcześniej mamy 2024 rok. Ten przyniesie WEC rewolucję w postaci odejścia klasy LMP2 z pełnego cyklu oraz zniknięcie kategorii GTE Am. Ich miejsce zajmie kategoria LMGT3. Tam zobaczymy sporo aut znanych nam z wyścigów GT World Challenge czy DTM. Jednym z nich będzie Aston Martin Vantage GT3. Jednak obecny model nie należy do najmłodszych oraz najszybszych. Dlatego też Aston Martin równolegle pracuje też nad nową wersją tego samochodu. Ten jest już w fazie testowej i w najbliższych tygodniach rozpocznie się także budowa egzemplarzy. Te na początku przyszłego roku trafią do klientów. Ci z kolei będą mogli ścigać się nimi w IMSA, ELMS, AsLMS czy seriach promowanych przez SRO. W tym wszystkim nie zabraknie też Vantage’a w FIA WEC. Tam wystawić go miałaby ekipa ComeToYou, ale to jeszcze nie zostało formalnie potwierdzone.

Fot. Aston Martin

To wielki dzień dla Astona Martina

Dziś rozpoczyna się nowy rozdział dla Astona Martina w wyścigach długodystansowych. Jako producent, Aston Martin może poszczycić się stałą historią sukcesów na poziomie mistrzostw świata, a dzięki wysiłkom Heart of Racing także już w IMSA – skomentował szef działu endurance w Astonie Martinie, Adam Carter.

Valkyrie przywróci nas na najwyższy poziom wyścigów samochodów sportowych i wraz z naszymi partnerami jesteśmy całkowicie pewni, że możemy dostarczyć samochód wyścigowy z potencjałem i osiągami, które pozwolą mu walczyć z maszynami wzorcowymi w swojej klasie – kontynuował.

– Możliwość zrobienia tego we współpracy ze sprawdzoną, zwycięską w mistrzostwach organizacją, taką jak Heart of Racing, gwarantuje, że mamy wszystko, czego potrzebujemy, aby ścigać się na konkurencyjnym poziomie. To fascynujący program, biorąc pod uwagę, że jest to jedyny Hypercar w klasie zapewniający bezpośrednią synergię ze swoim odpowiednikiem w samochodzie drogowym. Koncepcja Walkirii zawsze miała na celu przełamanie granic, a teraz mamy okazję pokazać, co może zdziałać ta ścieżka – dodał Brytyjczyk.

Reklama