Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Inter Europol o wicemistrzostwie WEC. „To spełnienie marzeń”

To był „polski” sezon w LMP2 w WEC. Niedość, że Robert Kubica wywalczył mistrzostwo wraz z Rui Andrade i Louisem Deletrazem to Inter Europol został pierwszym polskim zwycięzcą 24h Le Mans w klasie LMP2. Zespół zdecydowanie ma powody do świętowania.

Costa, Scherer i Śmiechowski zmagali się z problemami technicznymi w finale sezonu 2023
Fot. Inter Europol Competition

Wymarzony sezon Inter Europolu

Inter Europol Competition jechał do Bahrajnu na finał sezonu WEC wiedząc, że zdobycie tytułu w LMP2 będzie wymagało szczęśliwego zbiegu okoliczności. Szósta pozycja na mecie wyścigu oznaczała, że zwycięzcy 24h Le Mans w LMP2 wywalczyli wicemistrzostwo. To był pod wieloma względami udany sezon, a zespół osiągnął znaczącą poprawę osiągów swojego samochodu. Punktem kulminacyjnym sezonu było oczywiście niesamowite zwycięstwo w jubileuszowej edycji wyścigu 24h Le Mans. Jednak nie można zapominać o innych mocnych wynikach.  

Podczas pierwszej rundy sezonu na Sebring, w marcu, IEC po raz pierwszy prowadził w wyścigu. Pod koniec kwietnia pierwszy raz stanął na podium na torze Spa-Francorchamps. Zaś w czerwcu odniósł historyczny sukces, wygrywając jubileuszową edycję 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Wreszcie w sobotę ukończył mistrzostwa świata na drugim miejscu w klasyfikacji LMP2! Cały zespół odczuwał wielką dumę, gdy flaga w szachownicę zakończyła sezon 2023.

ZOBACZ TAKŻE
Toyota wygrała 8h Bahrajnu WEC. Kubica mistrzem LMP2

Weekend w Bahrajnie był bardzo trudny

Weekend rozpoczął się od nietypowo wilgotnej pogody i porywistego wiatru na pustyni Sakhir. Następnie spadł ulewny deszcz, który zakłócił czwartkowy trening. Warunki stopniowo powracały do normy podczas drugiej sesji. Przez pozostałą część weekendu pogoda nie sprawiała już problemów. Zespół zaliczył trzy sesje treningowe, zanim Albert wziął udział w 15-minutowej sesji kwalifikacyjnej, uzyskując siódmy czas.

W sobotę, 4 listopada, o godzinie 12.00 czasu polskiego Kuba Śmiechowski wystartował bardzo dobrze do wyścigu. Od razu zyskał jedno miejsce po problemach zdobywcy pole position na pierwszym okrążeniu. Podczas swojej podwójnej zmiany spisał się doskonale, Wyprzedził rywali z zespołów Alpine i Jota, imponując szybkim tempem i pewną jazdą. Oddał samochód Albertowi na czwartej pozycji.

Wkrótce pojawiły się problemy, ponieważ silnik Gibsona stracił moc na początku przejazdu Alberta. Wówczas samochód zatrzymał się na torze, zanim Hiszpan ponownie uruchomił silnik. Oznaczało to stratę 45 sekund. Co gorsza wkrótce potem problem wystąpił po raz drugi. Tym razem kosztowało to 25 cennych sekund. Ponieważ rywale jechali bezproblemowo, stało się jasne, że zespołowi pozostała walka o utrzymanie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej. Aby to osiągnąć, trzeba było ukończyć wyścig przed #22 United Autosports. Walka trwała aż do mety i obfitowała w wiele zwrotów akcji. Kuba powrócił do kokpitu na swoją ostatnią zmianę, zanim Fabio zaliczył trzy przejazdy. Z kolei końcówka wyścigu należała do Alberta. Dzięki staraniom kierowców i doskonałej pracy inżynierów, mechaników i całego zespołu IEC, załoga prototypu #34 stopniowo odrabiała straty.

Ośmiogodzinny wyścig przebiegł bez interwencji samochodu bezpieczeństwa. Pomimo straty czasu we wczesnej fazie wyścigu, #34 utrzymywała się na okrążeniu lidera przez większość dystansu, by dojechać do mety na szóstym miejscu, co najważniejsze przed głównym rywalem, załogą #22 United Autosports, która zajęła dziewiątą pozycję.

Inter Europol Competition z problemami w Bahrajnie, ale z wicemistrzostwem w WEC

Fot. Inter Europol Competition

Sascha Fassbender: Kierowcy byli bezbłędni

Sam fakt, że przyjechaliśmy do Bahrajnu na ostatni wyścig sezonu WEC z szansami na tytuł to wielkie osiągnięcie zespołu. Gdyby ktoś powiedział mi na początku roku, że będziemy tutaj, w Bahrajnie na drugim miejscu w klasyfikacji, wziąłbym taki wynik w ciemno! W dzisiejszym wyścigu mieliśmy problem techniczny. Dwukrotnie straciliśmy moc silnika. Gdyby nie to, zapewne ukończylibyśmy wyścig na podium, ponieważ kierowcy nie popełnili żadnych błędów, a samochód był bardzo mocny. Musimy teraz zbadać przyczynę defektów. Na razie nic nie wiemy. W naszym ostatnim występie w WEC daliśmy z siebie wszystko. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu i wygraliśmy w Le Mans. Jestem dziś naprawdę szczęśliwy! Teraz z niecierpliwością czekamy na kolejny wielki wyścig – 24h Daytona – powiedział Sascha Fassbender.

Kuba Śmiechowski pochwalił pracę zespołu

To był niesamowity sezon. Zwycięstwo w Le Mans, a następnie drugie miejsce w mistrzostwach, to więcej niż mogliśmy marzyć na początku sezonu. Ogólnie, był to bardzo dobry sezon. Wszyscy wykonali niesamowitą robotę i ciężko pracowali, abyśmy mogli znaleźć się tu, gdzie jesteśmy dzisiaj. To był klucz do naszego sukcesu – ocenił polski kierowca.

ZOBACZ TAKŻE
Albert Costa o adaptacji w LMP2. "Poczułem się jak w FR 3.5" | WYWIAD

Albert Costa Balboa szczęśliwy po spełnieniu marzenia

Jestem naprawdę ogromnie szczęśliwy. Od początku wiedzieliśmy, że o zwycięstwo w mistrzostwach będzie bardzo trudno walczyć, dlatego byliśmy skupieni na sobie. Nasze tempo w wyścigu było znakomite, ale straciliśmy sporo czasu z powodu problemów z samochodem. Obudziłem się w sobotę rano z zamiarem stanięcia na podium wyścigu i przypieczętowania drugiego miejsca w mistrzostwach. To pierwsze się nie udało, chociaż było realne. Udało nam się zredukować straty i ukończyć wyścig na szóstym miejscu, a sezon na drugim. W lutym, podpisując kontrakt z IEC, gdyby ktoś powiedział mi, że zajmiemy drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i wygramy Le Mans, nie sądziłbym, że to możliwe. To spełnienie marzeń i jestem naprawdę szczęśliwy i dumny z tego zespołu! – podsumował Costa.

Fabio Scherer wziąłby wicemistrzostwo w ciemno

To może nie był wyścig, na jaki liczyliśmy. Pomijając Le Mans, myślę, że mieliśmy trochę pechowych momentów w tym sezonie. Jednak i tak ukończyliśmy mistrzostwa na drugiej pozycji i wszyscy jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Na początku roku wszyscy w zespole wzięlibyśmy w ciemno wyniki, które osiągnęliśmy, więc był to naprawdę imponujący sezon. To był wielki wysiłek, bardzo dziękuję całemu zespołowi. Myślę, że przy odrobinie szczęścia moglibyśmy wygrać te mistrzostwa! – zdradził Scherer.

ZOBACZ TAKŻE
Inter Europol Competition w IMSA w 2024. Rośnie stawka GTP

Co czeka Inter Europol po wycofaniu LMP2 z WEC?

Choć był to ostatni wyścig kategorii LMP2 w WEC, klasa ta powróci w 24h Le Mans 2024. Zaś Inter Europol Competition skupi teraz swoją uwagę na startach w amerykańskiej serii IMSA SportsCar Championship. Ta rozpoczyna ściganie już w styczniu 2024 legendarnym wyścigiem 24h Daytona na Florydzie. Dodatkowo polski zespół skupi się też na startach w ELMS w klasach LMP2 i LMP3.

Reklama