Najlepszy kierowca: Arvid Lindblad
Junior Red Bulla jeszcze przed rozpoczęciem weekendu był wskazywany w gronie faworytów do wygranej. I faktycznie Brytyjczyk odniósł triumf w tym wyścigu. Lindblad prowadził od startu do mety. Tak naprawdę rywale mieli sposobność wyprzedzić go tylko przy dohamowaniu do zakrętu Lisboa. II wicemistrz Włoskiej F4 jednak za każdym razem bronił się.
Najlepsze zespoły: Theodore Racing i Prema
Włoska stajnia wyścigowa zajęła wszystkie miejsca na podium, choć Lindblad i drugi kierowca reprezentowali partnerski zespół, czyli Theodore Racing. 2. pozycja przypadła Charlesowi Leongowi. Kierowca z Makau tym samym ma serię 4 finiszów w czołowej 3. z rzędu. Były kierowca F3 udowodnił tym samym, że nawet w zagranicznej stawce potrafi dowieźć na Guia Circuit dobry wynik. Podium uzupełnił natomiast Rashid Al Dhaheri. Kierowca ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich naciskał na Leonga, lecz ten cały czas się bronił. Niemniej rywal Kacpra Sztuki z Włoskiej F4 może być zadowolony ze swojej postawy.
Największy pechowiec: Freddie Slater
Brytyjczyk do momentu dziwnej i chwilowej awarii walczył o zwycięstwo. Jechał niemalże koło w koło w Arvidem Lindbladem i wtem… bardzo mocno zwolnił. Slater stracił wiele sekund, ale udało mu się powrócić do rywalizacji. Niemniej o podium mógł zapomnieć. Rodak zwycięzcy robił co mógł, aby zminimalizować straty. Finalnie wbił się do czołowej 10., zajmując właśnie 9. pozycję.
Największe zaskoczenie: Kai Daryanani
Hindus jest cichym bohaterem tych zawodów. Daryanani bowiem po starcie z 3. dziesiątki finiszował jako 10. Reprezentant Pinnacle Motorsport omijał problemy i przebijał się do przodu. Tego efektem jest finisz w czołowej 10. Ponadto należy wyróżnić Ethana Ho (P5) i Enzo Yeh (P8), którzy spisali się solidnie.
Największe rozczarowanie: Martinius Stenshorne
Wicemistrz FRECA dość niespodziewanie znalazł się w gronie kierowców F4, którzy pojadą w Makau. Skandynaw za każdym razem w ważnej sesji popełniał kardynalny błąd, który skreślał go z walki o podium. W kwalifikacjach chociażby rozbił się w środkowej części toru, a do wyścigu przez chaotyczny występ w zawodach kwalifikacyjnym, musiał startować z 2. dziesiątki. Norweg bardzo szybko przebijał się przez stawkę i gdy wszystko zaczęło się układać po jego myśli, to… rozbił się. W przedostatnim zakręcie stracił przyczepność i z impetem uderzył w bandę. Stenshorne zapewne nie tak wyobrażał sobie to wszystko.
Warto także wspomnieć o Hadrienie Davidzie, który jest najbardziej doświadczonym kierowcą z tego grona. Francuz zajął 7. miejsce i także można to rozpatrywać w kategoriach porażki, choć znacznie mniejszej.
3 neutralizacje
W Makau tradycją jest co najmniej 1 wyjazd samochodu bezpieczeństwa. W tym roku w F4 było ich aż 3. Na 1. okrążeniu Miki Koyama wpadła w poślizg i uderzyła w bandę. Na tył jej bolidu najechała Bianca Bustamante i tym samym obydwie zawodniczki odpadły z rywalizacji. Kolejna neutralizacja miała miejsce 3 okrążenia później. Marco Lau rozbił się bowiem w środkowej części toru i nie było innej opcji, aby posprzątać ten bałagan. Później były 2 incydenty, które skutkowały tylko żółtą flagą
Thomas Leung zderzył się z Kaishunen Liu, gdy ten kompletnie przeoczył hamowanie do zakrętu Lisboa. Martinius Stenshorne rozbił się zaś w przedostatnim wirażu. Na sam koniec wyścigu Kevin Xiao zaparkował swój bolid w sekcji Police na bandzie. To wywołało samochód bezpieczeństwa, za którym już dojechano do mety.
Główne danie za tydzień
Jednak dopiero w przyszłą niedzielę fani będą mogli podziwiać kierowców F3. To właśnie ta impreza jest głównym punktem programu. Na starcie stawi się 27 kierowców. Ostatnią edycję GP Makau F3 wygrał Richard Verschoor, który dokonał tego w 2019 roku. Tym samym rywalizacja ta zapowiada się niezwykle ekscytująco.