Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Aitken o ściganiu w GTP. „Pomogły doświadczenia z F1”

Jack Aitken w wieku 28 lat ma zebrał już sporo wyścigowego doświadczenia. W tym czasie zdąłył spędzić sporo czasu za kierownicą bolidów serii juniorskich, których zwieńczeniem był jeden start w Formule 1. My jednak skupiliśmy się bardziej na jego startach w wyścigach endurance, jak WEC czy IMSA SportsCar, a także poruszyliśmy temat GT3 i DTM.

Jack Aitken w 2023 roku ścigał się w GTP w rundach Endurance Cup
Fot. Richard Dole / IMSA

Skądś możecie kojarzyć to nazwisko

Jack Aitken obecnie koncentruje się wyłącznie na wyścigach długodystansowych. Aktualnie ściga się dla marki Cadillac w USA, a także w Europie przy okazji 24h Le Mans. Do tego obserwowaliśmy go w ELMS w ekipie TF Sport. Natomiast w przeszłości piął się on po drabince serii juniorskich F1, w której także zawitał. Tam jednak wystartował jedynie w GP Sakhiru, zastępując oddelegowanego do Mercedesa George’a Russella, kiedy po swoim błędzie doprowadził do neutralizacji, która przyczyniła się do przegranej jego rodaka w tym wyścigu. My jednak nie o tym porozmawialiśmy z naszym rozmówcą, którego złapaliśmy na kilka słów w dniu startu 24h Le Mans 2023, które nie poszło po jego myśli…

ZOBACZ TAKŻE
"Szanuję wszystkich swoich rywali". Jack Aitken o rywalizacji | Wywiad

Cadillac dał Aitkenowi sporą szansę, z której Brytyjczyk korzysta

Jak się czujesz do tej pory w roli kierowcy Cadillaca, między innymi pod kątem rozwoju, jakiego już dokonaliście?

Jack Aitekn: Tak, cały proces przebiega jak na razie świetnie. Ja dołączyłem do zespołu (Action Express) w grudniu 2022. I już wtedy sporo udało nam się osiągnąć pod kątem rozwoju. Wówczas już przed Daytoną 2023 wiedzieliśmy czego potrzebujemy, aby się poprawić i co potrzebujemy zmienić w V-Series.R. Już teraz widzimy tego efekty, które nas bardzo mocno cieszą.

Czy mógłbyś zdradzić, w jakich obszarach najbardziej się rozwinęliście od czasu homologacji?

JA: W trakcie testów przed homologacją bardziej koncentrowaliśmy się na niezawodności samochodu. Potem jednak rozwój nie jest możliwy. Jednakże regulamin techniczny LMDh dopuszcza zmiany w oprogramowaniu MGU-K. I z tej możliwości skorzystaliśmy i cały czas zamierzamy korzystać. Chcemy też się upewnić, że możemy optymalizować to, co już mamy. Przykładowo dostroiliśmy ostatnio pracę systemów wspomagających kierowcę, jak chociażby ABS czy wspomnianą hybrydę. Trochę tego było!

Aitken o wsparciu od GM oraz o zmiennikach

Opowiedz nam proszę o wsparciu, jakie otrzymaliście od Cadillaca, a także od Chip Ganassi Racing?

JA: Oczywiście jest ono ogromne. To oczywiste, że zawdzięczamy im naszą obecność w GTP czy Hypercar. W Action Express mamy oczywiście naszych inżynierów. Jednak oprócz nich znalazło się też sporo osób z Cadillaca, które wspierają nas technicznie i ono jest bezcenne. Cadillac jest na prawdę niezwykle mocno zaangażowany w całą operację. Jeśli chodzi o współpracę z CGR to oczywiście w pewnym stopniu dzielimy się danymi na torze. Oczywiście w trakcie rywalizacji staramy się korzystać na informacjach, jakie posiadamy, bo chcemy być tymi najlepszymi w rodzinie Cadillaca. Jednak koniec końców wszyscy na tym zyskujemy. Obydwa zespoły rywalizują ze sobą, jak partnerzy zespołowi, co pomaga całemu programowi iść naprzód.

Aitken w GTP zmierzy się z Acurą, BMW czy Porsche

Fot. Richard Dole / IMSA

Czego nauczyłeś się najbardziej od Pipo Deraniego oraz od Alexa Simsa?

JA: Przede wszystkim muszę przyznać, że Derani i jego doświadczenie jest na prawdę nieocenione. On jest już na prawdę długo w tym zespole i w rodzinie General Motors. Dobrze rozumie się z zespołem, inżynierami, co skutkuje doskonałymi osiągami na torze z jego strony. Dodatkowo jest niezwykle regularny za kierownicą. Jeśli chodzi o Alexa to sporo nauczyłem się od niego pod kątem przekazywania feedbacku zespołowi. On na prawdę dobrze potrafi przekazywać takie rzeczy.

ZOBACZ TAKŻE
Pipo Derani o rywalizacji w WEC i współpracy z Nasrem | WYWIAD

Kierowca Cadillaca o ściganiu w single seaterach i hybrydzie

Zanim pojawiłeś się w wyścigach endurance, miałeś też okazję poznać systemy hybrydowe w bolidzie F1. Jak to doświadczenie pomogło tobie w adaptacji do prototypu Cadillaca?

JA: Sam ogół możliwości pracy był oczywiście najważniejszy. Chodzi mi o same założenia pracy z takim elementem, ponieważ ilość mocy oraz wydajność między ERS, a MGU mocno się różnią. Jednak koniec końców faktycznie wiedza z F1 mocno mi pomaga w mojej pracy dla całego projektu.

Jesteś jednym z kierowców, którzy doszli do Hypercar i GTP zahaczając o F2. Jak można dobrze spożytkować doświadczenie z wyścigów sprinterskich w serii bolidów jednomiejscowych po przesiadce do prototypu Hypercar czy LMP2?

JA: Drabina serii juniorskich to przede wszystkim więcej niż jedna seria, tylko cały zbiór serii. Przedewszystkim, w sytuacji, w której niemal co roku zmieniasz samochód na coraz szybszy i coraz bardziej wymagający to istotna jest zdolność do adaptacji. To uczy Cię elastyczności w zakresie sposobu prowadzenia i zarządzania samochodem. Oczywiście F2 to najwyższa seria na tej drabince przed F1, ale uważam, że dobrze byłoby, gdyby istniała inna seria dająca zawodnikom wybór. Coś na zasadzie nie istniejącej już FR3.5.

ZOBACZ TAKŻE
Jack Aitken chce wrócić do wyścigów po poważnej kraksie już we wrześniu

Jack Aitken dostał dobrą lekcję ścigania w GT3

Skoro mówimy o doświadczeniach przydatnych w twojej obecnej sytuacji to przejdźmy teraz do innego ciekawego etapu Twojej kariery. Mianowicie, jakie lekcje wyciągnąłeś ze ścigania się samochodami GT3 dla ekipy Emil Frey w DTM, GT Masters czy GTWCh Europe?

JA: Nie zaskoczę Cię, jeśli powiem, że nauczyłem się tam rzemiosłą wyścigów enduance. Mam tu na myśli inny sposób pracy z zespołem i partnerami zespołowymi, chociażby pod kątem ustawiania samochodu tak, aby było ono dobre w prowadzeniu dla każdego członka załogi. Zrozumiałem, jak zadbać o auto, aby przetrwało ono wyścig trwający dwadzieścia cztery godziny. Poznałem jeszcze lepiej znaczenie regularności.

A jakie było największe wyzwanie na początku twojej przygody z samochodami GT3?

JA: Byłem naprawdę w ogromnym szoku, gdy zobaczyłem, jak agresywne jest ściganie tutaj. Wcześniej myślałem, że pod tym kątem rządzi Formuła 2. Jednak po kilku strzałach i uderzeniach od rywali uznałem, że wyścigi GT nie mają tu sobie równych! Przy czym w takich pojadzach w odróżnieniu od bolidów możesz sobie pozwolić na naprawdę wiele. Tylko wymaga to czasu, który trzeba poświęcić na adaptację, ale gdy już się zrozumie styl rywalizacji w takiej kategorii to ta daje na prawdę sporo frajdy!

Oceń nasz artykuł!
Reklama